Dyskusje na forum
To byłoby śmieszne co napisałeś, gdyby nie to że chodzi o dość poważną sprawę.
na moje to masz klapki na oczach i żyjesz w chorym , przepełnionym nienawiścią świecie Platformy Obywatelskiej.
być może widziałeś tylko to co chiałeś zobaczyć
Chyba kpisz
nie przekładają słów szamana z ambony nad zdrowy rozsądek i naukowe fakty.
jakie Ty znasz naukowe fakty? chyba masz bardzo mgliste pojęcie o nich
Człowieku (zbyt dużej) wiary, zbuduj sobie kopułę, w której będziesz żyć wg swoich wartości, przekonań ale nie zaciągaj tam na siłę innych ludzi.
To jest generalnie mało, ja wiem, bo ciężko jest wyrywać z kontekstu niektóre kwestie, co do których trzeba by było wziąć i zacytować czasem pół postu. Nie podałam też autorów - zainteresowanych zapraszam do lektury tematów, o których wspomniałam.
Nie powiem, ale takie odzywki mnie osobiście zniechęcają do dyskusji. Jeśli przykładowo wyrażę swoją opinię (podkreślę tu jednak, że nic z tego co zacytowałam nie było skierowane do mojej osoby) a ktoś mi zarzuci, że słucham szamana z ambony... czy to jest właściwa dyskusja?
Szczerze mówiąc zdaję sobie sprawę, że to taki trochę chamski kopniak z mojej strony, bo też popełniam błędy w polemikach, no i dodatkowo podawanie nazw tematów, ogólnie sprawa śmierdzi ale - na litość borską - opamiętajcie się! Bo powiem szczerze, że forum lubię ale coraz częściej rezygnuję z wysłania jakiegoś posta, choćbym i dłuższą chwilę go pisała, bo albo zostanie zignorowany (co już miało miejsce) albo ktoś coś wypomni... zasadniczo nie wiem po co. Poza tym, w pierwszym wspomnianym przeze mnie temacie offtop jaki powstał aż bolał, także dyskusja jaka się pokątnie (aby zacząć wieść prym) nawiązała stricte polityczna gdzie sprawa tyczyła się po prostu tragedii, totalnie ludzkiej... nie wiem już jak, może to nie ma sensu, ale jednak: proszę. Opamiętajcie się.
Oh, I think I smell a rat.










