Benemendyk XVI napisał:Zakon, refektarz, pora kolacji..."...siostra Domicela za karę dostanie dziś kiełbasę w plasterkach"! - ogłasza siostra niejednokrotnie przełożona...
Domicela powiadasz... za karę?
------------
Siostra przełożona zwana przeoryszą, udając się w okresie po Wielkiej Nocy na poranne modlitwy, minęła po drodze dwie młode zakonnice, które właśnie z porannych modlitw wracały. Mijając, pozdrowiła je:
- Chrystus zmartwychwstał, niech Bóg będzie z wami.
- Za prawdę ….. Dzień dobry, siostro przełożona. Bóg z tobą.Kiedy młódki oddalały się, siostra przełożona usłyszała, jak jedna z nich mówi:
- Chyba wstała nie z tej strony łóżka!Zaskoczyło to siostrę przełożoną, ale zdecydowała się nie zgłębiać tematu i poszła dalej. Idąc korytarzem, spotkała dwie siostry, które nauczały już w klasztorze od kilku lat. Po wymianie powitań („Dzień dobry. Bóg z tobą/wami") siostra przełożona znowu usłyszała, jak jedna mówi do drugiej:
- Widziałaś? - wstała dziś chyba nie z tej strony łóżka!Zmieszana siostra przełożona zaczęła się zastanawiać, czy może mówiła opryskliwie, czy jej spojrzenie było nie tak ewangeliczne jak powinno...
Tak rozmyślając, podążała do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzała siostrę Domicelę - lekko przygłuchą, najstarszą zakonnicę w klasztorze. Siostra pomalutku, schodek po schodku, wchodziła na górę. Siostra przełożona miała dużo czasu, aby uśmiechnąć się i podczas pozdrawiania siostry "emerytki" wyglądać na szczęśliwą.
- Siostro Domicelo, cieszę się, że cię widzę w ten piękny poranek. Będę się modliła do Boga, abyś miała dziś piękny dzień.
- Witam cię, Wielebna siostro przełożona, i dziękuję. Widzę, że wstałaś dziś nie z tej strony łóżka. To stwierdzenie powaliło siostrę przełożoną na kolana.
- Siostro Domicelo, co ja takiego zrobiłam? Staram się być miła, a już trzeci raz dzisiaj słyszę, że wstałam nie z tej strony łóżka. Siostra Domicela zatrzymała się, spojrzała siostrze przełożonej w oczy i rzekła:
- Och, kochana, nie bierz tego do siebie, po prostu ubrałaś sandałki ojca Krzysztofa...