Natrafiłam właśnie na kilka super piosenek disco polo, które kojarzą mi się z moim dzieciństwem. Pamiętacie, jak kiedyś w Polsacie leciało Disco Relax? I słuchano "kolorowych snów" Bartka Wrony lub "Pomaluj mój świat" Venus? To były soczyste hiciory
Wiadomo, ze czasy się zmieniają, aczkolwiek ja chciałabym jeszcze kiedyś choć na chwilę wrócić do lat 90
Chciałabym także poznać waszą opinię co do muzyki disco polo. Czy dzisiejsze disco polo to rzeczywiście kicz, powodujący jednoznaczne uśmieszki pod adresem osoby, która to lubi? Ostatnio jest jakieś nawiązanie do tych utworów we współczesnej muzyce, ale to zazwyczaj covery, piosenki zmiksowane, przerobione. Ja mam na myśli te prawdziwe disco polo lat 90. Aczkolwiek do tych współczesnych przeróbek typu "straciłaś cnote", "jesteś szalona" czy "pocałuj mnie" także możecie się odnieść
Pozdrawiam.






