Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234578 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

David Bowie

Dla każdego kto lubi ciężkie brzmienia ;-)

David Bowie

Postprzez bowie » 02 Maj 2011, 15:29

/Czy ja oślepłam na dobre? Nie ma tematu o boskim Davidzie?/

Davida pewnie większość z Was kojarzy chociażby z "China Girl", czy też "Let's Dance". No na 100% słyszeliście kiedyś te piosenki!

Osoba, którą szczerze uwielbiam i podziwiam. Guru moje, no.
"David Bowie changed my life"

Image
David jako Ziggy Stardust. Zwróćcie uwagę na ten seksowny strój :D

Dwa jego pierwsze albumy nie powalają. Okej; "Space Oddity" daję radę. Rok 1969. Jednakże nie wiadomo co by było, gdyby nie użyto tytułowej piosenki w dokumencie o lądowaniu człowieka. Ale od czegoś trzeba zacząć. Szał zaczął się wtedy, gdy na scenę wkroczył nie kto inny, a Ziggy Stardust. "The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars" - pełna nazwa płyty. Nie ma na niej utworu, co do którego mogłabym się przyczepić. Wszystko jest wprost idealne. Sama koncepcja - kosmita z Marsa, który poznaję ziemskie życie (pożycie?; w późniejszym czasie), zostaję gwiazdą rocka, którą ostatecznie zmiatają różnego rodzaju używki. Pomysł ten został wykorzystany w 1976 roku, przez reżysera który postanowił zrealizować film "Człowiek który spadł na Ziemie". Zgadnijcie, kto zagrał główną role. Wiecie? Tak, tak. David. Film dosyć dziwny, moim zdaniem. Wątki niedopowiedziane. Fani jednak zrozumieją., choć fanki będą bardziej zadowolone z możliwości dokładnego zapoznania się z Davidową anatomią. A te włosy Davida, alias Tommy'ego! Przepiękny kolor.

Poproszę o takiego własnego Bowiego na najbliższe święta.

Image
Kadr z "Człowieka który spadł na Ziemie". Uwaga, uwaga: kilkadziesiąt sekund później David pojawia się bez tych spodni.

To była taka mała dygresja, czas na powrót do głównego wątku. Wspomniałam o "Człowieku który spadł na Ziemie", więc należałoby napisać też słów kilka o "Station to Station" i trylogii berlińskiej, którą tworzą płyty (w kolejności chronologicznej) "Low" (1977), "Heroes" (1977) i "Lodger" (1979).


Image
Jedno ze zdjęć promujących album "Heroes", 1977 rok.

Image
I jeszcze jedno :D:D

Zacznę od "Station to Station". Druga połowa lat siedemdziesiątych przypadała na narastające uzależnienie Davida od kokainy. W późniejszych wywiadach wielokrotnie mówił, że "lata siedemdziesiąte są dla niego jedną wielką, czarną plamą". I że nic z tych czasów nie pamięta. Niemniej jednak "Station to Station" jest dziełem wybitnym, z którym trzeba się zapoznać.

Osobiście kocham tytułowy utwór. Dla ciekawskich: piosenka pojawia się w filmie "My, Dzieci z Dworca Zoo". Może niektórzy z Was oglądali ten film.

W erze STS David tym razem wcielił się w nazistowskiego Thin White Duke'a - moje ulubione wcielenie Bowiego. Jest "Sound", jest "Vision". Taka mała aluzja to utworu i trasy koncertowej Sound & Vision.

Image
David jako Thin White Duke. Jeden z pierwszych (o ile nie pierwszy) koncert z nowej trasy promującej STS.

Image
Thin White Duke again.

Image
Kolejny kadr z "Człowieka...". Tym samym można odczytać to jako wstęp do słów kilku o "Low", gdyż ponieważ aczkolwiek identyczne foto; czyt. głowa Davida z profilu pojawiła się na okładce tejże płyty.

"Low" jest to moja ulubiona płyta w całej twórczości Davida, który wydał dokladnie 27 albumów. Tu jest taka sama sytuacja jak z Ziggy'm - nie ma żadnej skazy na płycie, całość jest dosyć ciężka, depresyjna. Z własnego doświadczenia wiem, że najlepiej słucha się tej płyty wieczorem, nocą. Czas na przemyślenia, zastanowienie się nad różnymi kwestiami.

Zainteresować Was może utwór "Warszawa", który powstał po krótkiej wizycie pana Bowiego, wracającego z koncertu z ZSRR. Bał się latać samolotami, wybrał kolej. W sumie ciekawe jak się wtedy PKP w tych czasach trzymało. Mój pierwszy, ulubiony utwór Davida. Nie trzeba się długo zastanawiać, jakie wrażenie wywarła na nim Polska. Szkoda tylko, że nigdy nie zagrał koncertu w naszym pięknym kraju nad Wisłą. W 1997 byliśmy bardzo blisko. Kumacie jaki wtedy musiał być szał? Żałuję, że urodziłam się tak późno. No ale moje osobiste rozterki to materiał na inny temat. Z jednej strony zazdroszczę fanom, że mogli doświadczyć tego uczucia - "David w Polsce! O ja!". Z drugiej strony współczuję tego rozczarowania, gdy dowiedzieli się, że jednak koncertu nie będzie bo za mało biletów się sprzedało. Cóż, bywa. "Warszawę" wykonał po raz pierwszy bodajże w Japonii, ale nie jestem na sto pro pewna.

"Heroes" to drugi album wchodzący w skład trylogii berlińskiej. Równie ekscytujący jak jego poprzednik. Klimat nie jest tu tak ciężki jak na "Low". Tytułowy utwór mam nadzieję, że większość z Was zna. Chociażby z "Dzieci z Dworca Zoo" ;).

"Lodger" to wydany w 1979 roku album, którego nie wielbię aż taką miłością. Może dlatego, że nie obeznałam się z nim tak dobrze jak z "Low" i "Heroes". Ulubiony utwór - "I Pray, Ole".

Image
Smells like 80's.

Lata osiemdziesiąte Bowie zaczął od wydania płyty , której nie słuchałam jeszcze. Ogólnie lata osiemdziesiąte nie wywierają na mnie takiego wrażenia jak poprzednia dekada. Wszytko jest jednostajne - komercyjne hity, jak chociażby "China Girl" (znacie! :D) czy też "Let's Dance" z płyty "Let's Dance". David konsekwentnie w to wszedł. W 1984 zaśpiewał "Tonight" w duecie z Tiną Turner, z płyty o tytule (no zgadnijcie) - "Tonight". Rok później na rynku pojawiła się płyta "Never Let Me Down", za którą David przeprasza. Nie słuchałam, jednakże, gdy zdarzy się okazja, to przesłucham. Generalnie, ta dekada jest moim zdaniem kompletnie nudna. Nie umiem wysłuchać całego "Let's Dance" (płyty). Nudzi mnie cholernie. Jakiż mały kryzys miał, czy co? Nie wiem.

Image
Lata dziewięćdziesiąte.

Image
Johnny Depp?

Lata dziewięćdziesiąte są charakterystyczne dzięki płycie "1. Outside". Jedyny jasny punkt. Okej, "Black Tie, White Noise" z 1993 i soundtrack do filmu "Buddha of Suburbia" (również z tego roku), "Earthling" i "Hours" są fajne, ale w mojej skali fajności nie dorównują "1. Outside".

Nowe tysiąclecie zaczęło się dla twórczości Davida w 2002. Wydał wtedy "Heathen", która jest jedną z moich ulubionych płyt Davida. Perfekcyjne cover Pixies - "Cactus". Czytałam gdzieś, że ktoś z tego zespołu powiedział, że woli wersję Davida od własnej. Widzicie, jaki Davidek jest zdolny? :D

Image
Z VH1 Storytellers, czy jak to tam się nazywa.

Chciałabym jeszcze kiedyś usłyszeć jego głoś na żywo, zobaczyć go na własne oczy. Zdaję sobie świetnie sprawę, że to mało możliwe. Ma już swoje lata, używki konsumowane tonami też zrobiły swoje. Ma też rodzinę, 11-letnią córkę. Fakt, może chcę być lepszym ojcem niż dla Duncana. Szczerze mówiąc, to wtedy go najnormalniej olał. Wolał zająć się tworzeniem, niż nim. Jednak z tego co wiem, obaj utrzymują bliskie stosunki.

Image
Moje ulubione foto Bowiego. Piękny.

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tym wywodem, w którego skład wchodzą ochy i achy nad postacią Davida. Naprawdę, warto się zapoznać z jego muzyką. Niczego nie stracicie; tylko zyskacie, odbędziecie świetną muzyczną podróż przez dekady, poznacie Davida z różnych stron, jak jego muzyka zmieniała się przez lata - od rockowego kosmity, przez nazistę do eleganckiego dżentelmena. O tym, że jest ponadczasowy nie trzeba nikogo przekonywać.

bowie

  • Posty:28
  • Rejestracja:22 Sty 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

David Bowie

Postprzez Black Haze » 02 Maj 2011, 22:27

Ja dzięki Pawłowi Ostrowskiemu z Mam Talent pokochałam "Life on Mars", ale inne jego utwory już takiego wrażenia na mnie nie wywarły.
"Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia."

Awatar użytkownika
Black Haze

  • Posty:1243
  • Rejestracja:29 Sty 2008
  • Miejscowość:Leszno
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:19

David Bowie

Postprzez mgirl » 02 Maj 2011, 22:27

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:29 Sty 2008
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

David Bowie

Postprzez NYC » 02 Maj 2011, 22:37

Life on mars uwielbiam tą piosenkę. Jak miałam ochotę to potarfiłam jej słuchać non stop

NYC

  • Posty:1528
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Pochwały:8

David Bowie

Postprzez Ylx » 03 Maj 2011, 01:01

bowie napisał:/Czy ja oślepłam na dobre? Nie ma tematu o boskim Davidzie?/

Też się zdziwiłam. W sumie, gdybyś pierwsza nie założyła tego tematu, sama zrobiłabym to prędzej czy później.
bowie napisał:Davida pewnie większość z Was kojarzy chociażby z "China Girl", czy też "Let's Dance". No na 100% słyszeliście kiedyś te piosenki!

Pewnie większość ludzi słyszało te piosenki, jednak nie każdy kojarzy wykonawcę. Ja sama słyszałam je dziesiątki razy, będąc dzieciakiem jeszcze i nawet mi do głowy nie przyszło, że wykonuje je niejaki David Bowie. Z resztą, byłam jeszcze za mało dojrzała, żeby go poznać. Bo do muzyki Davida trzeba dojrzeć - to raczej oczywiste.

W sumie jakieś dwa lata temu znalazłam konto pewnej dziewczyny na laście i zadziwiła mnie ilość odtworzeń Davida Bowie, jakie tam miała. 20 tysięcy ?! Coś musiało być na rzeczy. Ściągnęłam parę piosenek. Przesłuchałam - nic specjalnego. Minęło parę dni, poczytałam trochę o Davidzie i zaczęłam zapętlać "Life on Mars?". Całe godziny z tym kawałkiem. Coś niesamowitego. Potem już z górki, dyskografia, biografia, teledyski i tak dalej i tak dalej.
Tak poznałam Davida. Znajomość niezbyt owocowała na samym początku, ale nie zawsze układa się wspaniale na starcie.
bowie napisał:Szał zaczął się wtedy, gdy na scenę wkroczył nie kto inny, a Ziggy Stardust. "The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars" - pełna nazwa płyty. Nie ma na niej utworu, co do którego mogłabym się przyczepić. Wszystko jest wprost idealne. Sama koncepcja - kosmita z Marsa, który poznaję ziemskie życie (pożycie?; w późniejszym czasie), zostaję gwiazdą rocka, którą ostatecznie zmiatają różnego rodzaju używki. Pomysł ten został wykorzystany w 1976 roku, przez reżysera który postanowił zrealizować film "Człowiek który spadł na Ziemie". Zgadnijcie, kto zagrał główną role. Wiecie? Tak, tak. David. Film dosyć dziwny, moim zdaniem. Wątki niedopowiedziane. Fani jednak zrozumieją., choć fanki będą bardziej zadowolone z możliwości dokładnego zapoznania się z Davidową anatomią. A te włosy Davida, alias Tommy'ego! Przepiękny kolor.


I za to właśnie kocham Davida najbardziej. Za wcielenie Ziggy'ego Stardust'a. Niebanalny, nietuzinkowy. No kto inny mógł wpaść na coś tak genialnego? Film oglądałam i szczerze, mam podobne zastrzeżenia, chociaż widok boskiego Davida na ekranie wynagradza wszelkie mankamenty fabuły.
bowie napisał:Station to Station" i trylogii berlińskiej, którą tworzą płyty (w kolejności chronologicznej) "Low" (1977), "Heroes" (1977) i "Lodger" (1979).

"Station to Station" - jedna z najulubieńszych płyt. Sam tytułowy kawałek jest w mojej wielkiej trójce. I nie dziwię się, że główna bohaterka "My, dzieci z Dworca Zoo" była tak nieziemsko zafascynowana tą piosenką. Aż chciałoby się zaszyć w ciemne zakamarki Berlina.. jejku, co za kawałek! Całe 10 minut mocy.
bowie napisał:Zacznę od "Station to Station". Druga połowa lat siedemdziesiątych przypadała na narastające uzależnienie Davida od kokainy. W późniejszych wywiadach wielokrotnie mówił, że "lata siedemdziesiąte są dla niego jedną wielką, czarną plamą". I że nic z tych czasów nie pamięta. Niemniej jednak "Station to Station" jest dziełem wybitnym, z którym trzeba się zapoznać.

Osobiście kocham tytułowy utwór. Dla ciekawskich: piosenka pojawia się w filmie "My, Dzieci z Dworca Zoo". Może niektórzy z Was oglądali ten film.

O tak, tak. Właśnie!

bowie napisał:"Low" jest to moja ulubiona płyta w całej twórczości Davida, który wydał dokladnie 27 albumów. Tu jest taka sama sytuacja jak z Ziggy'm - nie ma żadnej skazy na płycie, całość jest dosyć ciężka, depresyjna. Z własnego doświadczenia wiem, że najlepiej słucha się tej płyty wieczorem, nocą. Czas na przemyślenia, zastanowienie się nad różnymi kwestiami.

Zainteresować Was może utwór "Warszawa", który powstał po krótkiej wizycie pana Bowiego, wracającego z koncertu z ZSRR. Bał się latać samolotami, wybrał kolej. W sumie ciekawe jak się wtedy PKP w tych czasach trzymało. Mój pierwszy, ulubiony utwór Davida. Nie trzeba się długo zastanawiać, jakie wrażenie wywarła na nim Polska. Szkoda tylko, że nigdy nie zagrał koncertu w naszym pięknym kraju nad Wisłą. W 1997 byliśmy bardzo blisko. Kumacie jaki wtedy musiał być szał? Żałuję, że urodziłam się tak późno.


Nie mogłabym tego ująć lepiej. "Warszawa" to perełka. I nie wyobrażasz sobie nawet, jak ja żałuję, że urodziłam się tak późno. Chciałabym uczestniczyć we wszystkich etapach jego twórczości, móc 'na żywo' obserwować wszelkie zmiany. Oczywiście robię to teraz, jednak bez efektu 'na żywo'.
bowie napisał:Chciałabym jeszcze kiedyś usłyszeć jego głoś na żywo, zobaczyć go na własne oczy. Zdaję sobie świetnie sprawę, że to mało możliwe. Ma już swoje lata, używki konsumowane tonami też zrobiły swoje.

O i jakże ja bym chciała. Marzę o tym od pierwszej chwili, kiedy zafascynowała mnie jego osoba.
Ogólnie rzecz biorąc, nie mogłabym ująć lepiej wszystkiego, co tutaj napisałaś. Właściwie napisałabym to samo. Chociaż do lat 80. w jego karierze nie odnoszę się aż tak krytycznie, bo lubię się czasem odmóżdżyć i posłuchać Davidowych pląsów, które wcale mi się nudne nie wydają. Jednak jest to całkowicie kwestia gustu. Ważne jednak, że ktoś nadal docenia sztukę tworzoną przed Davida. Tak - sztukę. A jego samego śmiało można nazwać artystą, ponadczasowym właśnie.
.

Awatar użytkownika
Ylx
Moderator

  • Posty:2953
  • Rejestracja:31 Sty 2007
  • Pochwały:55

David Bowie

Postprzez bowie » 03 Maj 2011, 17:01

Pewnie większość ludzi słyszało te piosenki, jednak nie każdy kojarzy wykonawcę. Ja sama słyszałam je dziesiątki razy, będąc dzieciakiem jeszcze i nawet mi do głowy nie przyszło, że wykonuje je niejaki David Bowie. Z resztą, byłam jeszcze za mało dojrzała, żeby go poznać. Bo do muzyki Davida trzeba dojrzeć - to raczej oczywiste.

Identycznie było u mnie :D Pamiętam, że jak miałam swój pierwszy telefon, to był tam dzwonek "Beijing" i strasznie mi się podobał. Dziś wiem, że dźwięki wywodziły się z "China Girl". Niestety, dowiedziałam się tego dosyć późno. "Let's Dance" też znałam, bo u mnie radio ciągle włączone zawsze było, jest (będzie?), ale nigdy nie byłam tak zdesperowana, by na gwałt dowiedzieć się, co za facet śpiewa.

Film oglądałam i szczerze, mam podobne zastrzeżenia, chociaż widok boskiego Davida na ekranie wynagradza wszelkie mankamenty fabuły.

Taak, ten film ma wiele dobrych scen :D

Nie mogłabym tego ująć lepiej. "Warszawa" to perełka. I nie wyobrażasz sobie nawet, jak ja żałuję, że urodziłam się tak późno. Chciałabym uczestniczyć we wszystkich etapach jego twórczości, móc 'na żywo' obserwować wszelkie zmiany. Oczywiście robię to teraz, jednak bez efektu 'na żywo'.

Ja też bym bardzo chciała... Niestety, nierealne. I tu po raz kolejny czuję, że urodziłam się w złych czasach i w złym miejscu. "Warszawę" kocham ponad wszystko. Wczoraj tak sobie słuchałam, razem z "Art Decade"i "Weeping Wall" daję nieziemski efekt.

W sumie ja naprawdę mało jestem obeznana w 80's, może stąd to nastawienie. Choć małymi kroczkami przekonuję się do Let's Dance - dopiero. A za Never Let Me Down nawet nie wiem czy się brać. Może nie jest tak źle, ale że jako David ustanowił sobie baaardzo wysoką poprzeczkę wcześniejszymi dokonaniami, mogą się wydawać słabe.

Wielkie dzięki @Ylxia za wyczerpującą odpowiedź, na takie właśnie komentarze czekam, by powymieniać się poglądami, ciekawostkami i czym tam jeszcze można. :wink:

bowie

  • Posty:28
  • Rejestracja:22 Sty 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

David Bowie

Postprzez Kropka. » 05 Maj 2011, 20:20

Kocham czytać takie wywody, widać w nich tyle miłości. ; D
Generalnie to zachęciłaś mnie do bliższego kontaktu z twórczością Bowiego. W sumie znam go, lubię i słucham, ale nie namiętnie. Cenię go za to, że pomógł wybić się memu ulubionemu zespołowi - Placebo. : ) Widziałam też go w filmie "Labirynt", świetnie zagrał. ; D
David ma fajny głos. Moimi ulubionymi kawałkami są John, I'm Only Dancing, Space Oddity oraz Without You I'm Nothing w duecie z Brianem Molko.
Can't believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I think of nice thing to say
But I dont think I can so fuck you anyway.

Awatar użytkownika
Kropka.

  • Posty:1329
  • Rejestracja:04 Wrz 2010
  • Pochwały:16
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:19

David Bowie

Postprzez mgirl » 05 Maj 2011, 20:20

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:04 Wrz 2010
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

David Bowie

Postprzez bowie » 06 Maj 2011, 15:08

O tak, Labirynt to świetny film :D
Polecam również zapoznać się z "Człowiekiem, który spadł na Ziemię" ;)

Może jego głos nie jest perfekcyjny, ale ma w sobie to coś, co sprawia, że nie możesz przestać go słuchać.

Chyba zamieniam się w psychofankę.

bowie

  • Posty:28
  • Rejestracja:22 Sty 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Re: David Bowie

Postprzez Panna Ulvster » 19 Maj 2011, 13:56

Zacznę od tego, że Bowie w młodszych latach był bardzo przystojny. To jeden z tym ludzi, którzy w pewnym momencie powinni przestać się starzeć, a świat stałby się dzięki temu lepszy :) No, ale nie ocenia się artysty, a szczególnie muzyka, po wyglądzie.
Niezbyt dawno zaczęłam świadomie słuchać jego piosenek, ale już w tym momencie jestem jego fanką. Niektóre piosenki znałam... no, od zawsze, ale nie miałam pojęcia, kto je śpiewał. Jakieś 2 lata temu zupełnie przypadkiem wpadłam na "Heroes" (przeglądałam utwory, z których składa się "Elephant Love Medley" z Moulin Rogue, swoją drogą to świetny film, polecam), a krótko potem obejrzałam "Labirynt" i zakochałam się w tym głosie :D Fakt, Bowie czasem brzmi trochę dziwnie, ale jego głos ma w sobie coś niesamowitego. Jest w nim jakaś moc, urok, który, jak napisała bowie, sprawia, że możesz przestać go słuchać.

Przy okazji, bowie, dzięki za wstawienie pięknych zdjęć <3
Gdzie się spieszysz, dokąd pędzisz wciąż
Czy nie widzisz świateł, które
Dłońmi kryjesz tak jak murem
By nastała noc
Gdzie są chwile
Twoich wolnych dni
Gdzie marzenie długie, senne
Nierealne tak jak pewne
Co zrobiłeś, co zrobiłeś z nim

Awatar użytkownika
Panna Ulvster

  • Posty:70
  • Rejestracja:22 Sty 2010
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:1
  • Płeć:Kobieta

David Bowie

Postprzez Rumburak » 19 Maj 2011, 15:03

Ja po obejrzeniu filmu Labirynt bardzo go polubiłam, i te jego różnokolorowe oczy ...

Awatar użytkownika
Rumburak

  • Posty:46
  • Rejestracja:13 Gru 2010
  • Pochwały:1

Re: David Bowie

Postprzez MRS. JONES » 21 Maj 2011, 15:46

David Bowie to moje dziecinstwo,mlodosc i.... druga mlodosc.Jedyny i najwiekszy :D
Moglabym o Nim dlugo.Nie bede jednak zanudzac.
Image
mankut jak ja :lol:
Image
DOWCIPNY I UROCZY
ImageImage
KOCHANY PRZEZ FANOW

MRS. JONES

  • Posty:1
  • Rejestracja:14 Maj 2011
  • Płeć:Kobieta

David Bowie

Postprzez bowie » 27 Maj 2011, 20:59

Mój Boże, nie wiem co bym zrobiła, gdybym go spotkała.

Pani z prawej wygląda, jakby miała się rozpłakać :D

PIĘKNY!

bowie

  • Posty:28
  • Rejestracja:22 Sty 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

David Bowie

Postprzez whocansay » 01 Lis 2011, 19:31

Mój Bóg, numer jeden.
Kocham go.

whocansay

  • Posty:4
  • Rejestracja:11 Paź 2011
  • Płeć:Kobieta

David Bowie

Postprzez Ylx » 19 Gru 2011, 19:56

whocansay napisał:Mój Bóg, numer jeden.
Kocham go.

I mój!

Ostatnio ubolewam nad tym, że David zrobił sobie nowe zęby. Nie wiem, kiedy to się stało i co strzeliło Mu wtedy do głowy, ale uważam, że ze "starymi" było mu zdecydowanie bardziej do twarzy.

http://www.youtube.com/watch?v=_ZtHxP4EMV0
http://www.youtube.com/watch?v=sVLLoVvHSOw
Noi jak można Go nie kochać ?!

pewnie napiszesz w tym temacie więcej postów - niż przez cały pobyt na forum...

//Y
.

Awatar użytkownika
Ylx
Moderator

  • Posty:2953
  • Rejestracja:31 Sty 2007
  • Pochwały:55

David Bowie

Postprzez IgreKowiCz » 20 Gru 2011, 02:14

Spotkałem się niejednokrotnie z jego twórczością - jak dla mnie żaden fenomen, nie czaje jego muzyki i nie czuje tego klimatu, przy którym jarający się nim dostają orgazmów. Do tego jego wygląd mnie trochę drażni - ale to oczywiście nie ma przekładu na to, że jego muza mi nie wchodzi :wink:
H&M Moim Domem, Bieber Moim Bogiem
Najgenialniejsze pośladki forum
Najmądrzejszy,Najcudowniejszy,Najwspanialszy
Moja Seksowność - Bezgraniczna

Awatar użytkownika
IgreKowiCz

  • Posty:4150
  • Rejestracja:20 Paź 2008
  • Miejscowość:ZRW
  • Pochwały:20
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

David Bowie

Postprzez bowie » 23 Gru 2011, 19:47

IgreKowiCz napisał: jak dla mnie żaden fenomen


Słucham?

bowie

  • Posty:28
  • Rejestracja:22 Sty 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry