Zaufanie tak.. ale sprawdzić nie zaszkodzi Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234578 postów.
Zaufanie tak.. ale sprawdzić nie zaszkodzi współczuję Twojemu facetowi, naprawdę.wiola89 napisał:Zaufanie tak.. ale sprawdzić nie zaszkodzi

mgirl

big_dreams napisał:Nawet jeżeli byłoby tam coś ,to kontekst mógł być różny ,a później byłyby tylko przez to nieprzyjemne sytuacje i jedno wielkie nieporozumienie.

mgirl

Nigdy nie wiadomo, dlaczego on tak naprawdę z nami jest - może dla szpanu przed kolegami (bo jestem szałową laską i wszystkie chłopaki na ulicy oglądają się za moimi nogami), a może wręcz przeciwnie - bo na horyzoncie nie ma akurat nikogo "lepszego". Może jest ze mną wyłącznie dla moich pieniędzy, ogromnego domu z ogrodem i luksusowego samochodu... może imponuje mu i pociąga go moja pozycja kobiety światowej i brylującej w towarzystwie i sam chciałby uszczknąć dla siebie odrobinkę tego blasku... możliwości jest doprawdy mnóstwo.Blu napisał:Nie pojmuję, po prostu nie wyobrażam sobie jak w związku można przykładać rolę do tak wielkiej kontroli, toż to drugi człowiek nie jest na smyczy, a z własnej nieprzymuszonej woli przy drugiej połówce.
Kerosine napisał:Nigdy nie wiadomo, dlaczego on tak naprawdę z nami jest - może dla szpanu przed kolegami (bo jestem szałową laską i wszystkie chłopaki na ulicy oglądają się za moimi nogami), a może wręcz przeciwnie - bo na horyzoncie nie ma akurat nikogo "lepszego". Może jest ze mną wyłącznie dla moich pieniędzy, ogromnego domu z ogrodem i luksusowego samochodu... może imponuje mu i pociąga go moja pozycja kobiety światowej i brylującej w towarzystwie i sam chciałby uszczknąć dla siebie odrobinkę tego blasku... możliwości jest doprawdy mnóstwo
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość