Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234578 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

czy po miesiacu wypada..?

Miłość i Przyjaźń to najpiękniejsze uczucia w życiu każdego z nas, więc należy je dbale pielęgnować. W dziale tym wypowiadamy się na temat naszych najbliższych.

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez forget » 30 Sie 2010, 22:14

jestem z chłopakiem ponad miesiąc. ja mam 18 on 24. Uwielbiam go całowac, przytulać. Wiadomo, róznica wiekowa jest. Ale dogadujemy się, odkad jestesmy razem, widujemy sie codziennie, od tego czasu chyba raz sie nie widzielismy. Codziennie, nawet po 2 razy w dniu, ale to chyba mało ważne. Dziś chciał ściagnac mi bluzke, wie ze mam okres, wiec do niczego by nei doszlo, wiec tak dla 'przyjemnosci' chciał mi ściagnąc tą bluzke i poczuć 'dotyk cial', nie pozwolilam mu, on zrozumiał. Lubię gdy mnie całuje po brzuchu itd, ale na takie coś to chyba za wczesnie, jak myslicie? Widzę że mu zależy, i myśle że nie tylko na seksie. Chociaż twierdzi ze chcialby sie ze mną kochać, bo jestem dla niego wyjątkowa, ale on chce tez zeby to było cos glebszego i rozumie ze ja nie chce jeszcze, myśli też dosyć przyszlościowo o nas.
Myslicie, że takie dotykanie to coś zlego? piersi, czy tyłka? Pewnie mi napiszecie 'to zależy czy Tobie się to podoba'. Podoba mi się, owszem, ale boję się, że mnie zostawi a ja będę żalowala.

forget

  • Posty:35
  • Rejestracja:24 Cze 2010
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez Kizoku » 05 Wrz 2010, 04:24

To o czym mowisz jest sluszne w teorii, ale jesli przyjac taki wlasnie sposob patrzenia na kobiety, to mozna dojsc do smutnej konkluzji, ze kobiety pozbawione poczucia swojej wartosci, w ktorych budowano przez lata dziecinstwa przeswiadczenie ze nie sa absolutnie nic warte i nic w zyciu im sie nie uda.


Czegoś chyba brakło w tym zdaniu, bo z gramatycznego punktu widzenia jest małym koszmarkiem, a z mojego czymś wyjątkowo mętnym.

Mezczyzna kazda kobiete powinien zachecac do stawiania sobie w zyciu celow, do ciaglego rozwijania sie


To jest rola ojca, a ojciec wychowanie powinien ograniczać do własnej córki. No chyba, że ma święte poczucie misji wyprostowania wszystkich skrzywionych dziewczynek.

powtarzajac jej przy tym, ze kocha ja poprostu i bezwarunkowo,


Bezwarunkowo tudzież za nic to sobie może kochać Paulo Coelho albo jego wierni czytelnicy. Człowiek myślący choć troszkę, szybko dojdzie do wniosku, że mało jest rzeczy tak warunkowych jak miłość.

ze nie musi na ta milosc zasluzyc ani udowadnaic ze jest jej warta, jednak dla samej siebie i zwiazku ktorego jest czescia, warto kazdego dnia byc lepszym czlowiekiem.


Manipulacja. "Nie no, słonko, dla mnie nie musisz nic robić. Zrób coś dla siebie, czyli dla związku, czyli dla nas, czyli w gruncie rzeczy też dla mnie.".

Niestety, wydaje mi sie ze zdecydowanie latwiej o mezczyzne ktora wspomniana kobiete wykorzysta, niz tego ktory odda to co kazdy czlowiek ma najcenniejsze - swoj czas.


I ciężko się takim mężczyznom dziwić. Nie pochwalam wykorzystywania ułomnych intelektualnie, ale skoro można sobie znaleźć bezproblemową partnerkę o zdrowym poczuciu wartości, to po kiego grzyba tracić czas na skrzywdzone dziecko, usilnie potrzebujące wychowania?

Awatar użytkownika
Kizoku

  • Posty:565
  • Rejestracja:14 Lip 2009
  • Pochwały:10

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 05 Wrz 2010, 04:24

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:14 Lip 2009
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez hypertrichosis » 05 Wrz 2010, 11:12

Kizoku napisał:I ciężko się takim mężczyznom dziwić. Nie pochwalam wykorzystywania ułomnych intelektualnie, ale skoro można sobie znaleźć bezproblemową partnerkę o zdrowym poczuciu wartości, to po kiego grzyba tracić czas na skrzywdzone dziecko, usilnie potrzebujące wychowania?



Utozsamianie "ułomnych intelektualnie" i kobiet bez poczucia wartosci sprawia ze nie znajduje przyjemnosci w polemizowaniu z Toba, to nieporozumienie ze widzisz podobna analogie ktora jest absolutnie nie do zaakceptowania. Z takim punktem wyjscia do dyskusji to Ty mozesz wypowiadac sie na temat hodowli ozeszkow ziemnych a nie czlowieka.



Kizoku napisał:. No chyba, że ma święte poczucie misji wyprostowania wszystkich skrzywionych dziewczynek.




Kolejny przykład Twojej ognorancji. Uzywasz pojec ktorych nie rozumiem, w tej sytuacji dyskusja nie jest mozliwa.
Aliquando Praeterea rideo, jocor, ludo, homo sum

Awatar użytkownika
hypertrichosis

  • Posty:436
  • Rejestracja:16 Lip 2007
  • Pochwały:3

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez riddle » 05 Wrz 2010, 12:57

Mam wrazenie ze Twoje wnioski siegaja o krok za daleko. To o czym mowisz jest sluszne w teorii, ale jesli przyjac taki wlasnie sposob patrzenia na kobiety, to mozna dojsc do smutnej konkluzji, ze kobiety pozbawione poczucia swojej wartosci, w ktorych budowano przez lata dziecinstwa przeswiadczenie ze nie sa absolutnie nic warte i nic w zyciu im sie nie uda.
Ależ to absolutnie jest teoria, ponieważ opisałam opcję skrajną, która w naturze występuję bardzo rzadko, z reguły cechy, przeswiadczenia, o któych pisałam, przybierają dużo łagodniejszą formę, co więcej, są raczej przebłyskami wątpliwości, na które duży wpływ mają setki czynników, niż jakąś konkretną stałą charakteru. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że charakter i światopogląd człowieka jest nieustannie kształtowany, zmieniany, czasem wręcz wywracany na drugą stronę, która to dynamika sprawia że raczej trudno spotkać, opisane przeze mnie zjawisko. Tak więc owszem, teoria, praktyczna strona zbyt jest różnorodna żeby ją tutaj zawrzeć, zresztą wątpię czy miałoby to sens.
Mezczyzna kazda kobiete powinien zachecac do stawiania sobie w zyciu celow, do ciaglego rozwijania sie powtarzajac jej przy tym, ze kocha ja poprostu i bezwarunkowo, ze nie musi na ta milosc zasluzyc ani udowadnaic ze jest jej warta, jednak dla samej siebie i zwiazku ktorego jest czescia, warto kazdego dnia byc lepszym czlowiekiem.
+ w drugą stronę tak samo iii... otrzymujemy związek idealny, tylko mam pewne wątpliwości jak taki twór prezentowałby się w naturze ;) No i ta bezwarunkowa miłość, która jednak moim zdaniem warunkuje raczej regres niż postęp, chyba że występuje w rodzinie, gdzie w relacjach np. mama-córka jest czymś naturalnym i gwarantuje dzicku poczucie bezpieczeństwa i włąsnej wartości. Lubię być kochana za coś, lubię wiedzieć, ze coś zrobiłąm, by na tą miłość zasłużyć i aby ją utrzymac. Ale tu można się kłócić;)
Niestety, wydaje mi sie ze zdecydowanie latwiej o mezczyzne ktora wspomniana kobiete wykorzysta
Nie sądzę, myślę raczej, że pogłoski o mężczyznach "wykorzystujących" kobiety, są częściej wynikiem wzajemnego niezrozumienia, niż rzeczywistych złych intencji "wykorzystywaczy". Dodatkowo pojęcie "wykorzystania" jest w przypadku mężczyzn tak samo mętne i niedookreślone, jak w przypadku kobiet pojęcie "łatwości" Przykładowo jeśli chłopak i dziewczyna jednorazowo pójdą do łóżka i nie będą potem żywić względem siebie przyjaznych uczuć, ona powie, ze on ją wykorzystał, on powie, że ona jest łątwa. Nie ma określonych reguł gdzie zaczyna się, a fgdzie kończy wykorzystywanie, tak samo zresztą jest w przypadku łatwości. Sprowadza się to do tego, że jeśli zechcę, mogę o każdym mężczyźnie powiedzieć, że wykorzystał jakąś kobietę, i o każdej kobiecie, że jest łątwa. Weryfikacja tego następuje u każdej osoby wg innych wytycznych, co jest źródłem nieustannych nieporozumień i wzajemnych oskarżeń.Wszystko to moim zdaniem zasadza się głównie na jednym prostym fakcie, żaden człowiek nie chce myśleć źle o sobie, ani o swoim postępowaniu. Stąd dziewczyna woli obarczyć chłopaka za całą sytuacje, poczuć się zwiedzona i zdradzona, niż przyznać, ze po prostu popełniła błąd, tak samo chłopak z podobnych przyczyn, woli uznać, ze został skuszony, z tym że jego sytuacja jest prostsza, bo w społeczeństwie tkwi wciąż silna dezaprobata dla aktywnych seksualnie dziewcząt, podczas gdy większość męskich wybryków przypisywana jest naturze i traktowana z przymrużeniem oka. Ale znów zaczynam dążyć do skrajności, kończę więc;)
Tutaj znow jestem zmuszony nawiazac do poruszonej przez Ciebie dygresji na temat 16latek kuso ubranych w klubach
Zapomniałeś o drugiej części pisałam o cnotliwych kuso ubranych 16-latkach w klubach ;). Dziewczynach, któe jednej strony ubierają się wyzywająco, niczym diwy z teledysków MTV, z drugiej zas nie są w zasadzie do końca świadome tego, co takim ubiorem sygnalizują i raczej nie mają zamiaru uprawiać żadnej formy seks, uważają bowiem, ze tak czynią dziewcyzny łatwe. Chcą być atrakcyjne i uważają, ze najprostszym sposobem osiągnięcia atrakcyjności jest kusy strój i mocny makijaż, chcą być podziwiane, wyzywające czerpią satysfakcję z bycia adorowanymi, ale chcą przy tym pozostać niedostępne. Trochę jak Milagros ze Zbuntowanego Anioła ;P. Ostatnio właśnie pomagałam koleżance z socjologii w przeprowadzaniu badań na temat seksualnej świadomości nastolatków i wręcz zadziwiające jest jak duża liczba dziewczyn reprezentowała, czy też twierdziłą że reprezentuje, taką właśnie postawę.
Nieprawda, odbieganie od tematu wychodzi Ci szalenie uroczo
Mam nadzieję że moderatorzy są tego samego zdania ;P
Pewna pani na Marsałkowskiej
kupowała synkę z groskiem
w towazystwie swego męza, ponurego draba;
pani w sloch w ksyk i w lament
- Męzu spójz, jaka strasna zaba!
Mąz był wyzsy uzędnik, psetarł mgłę w okulaze
i zekł; Zecywiście coś skace po trotuaze

Awatar użytkownika
riddle

  • Posty:1813
  • Rejestracja:17 Lut 2007
  • Miejscowość:kraków
  • Pochwały:24
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez hypertrichosis » 05 Wrz 2010, 14:11

riddle napisał:ta bezwarunkowa miłość, która jednak moim zdaniem warunkuje raczej regres niż postęp, chyba że występuje w rodzinie, gdzie w relacjach np. mama-córka jest czymś naturalnym i gwarantuje dzicku poczucie bezpieczeństwa i włąsnej wartości. Lubię być kochana za coś, lubię wiedzieć, ze coś zrobiłąm, by na tą miłość zasłużyć i aby ją utrzymac. Ale tu można się kłócić;)




Byc moze wyrazilem sie malo precyzyjnie. Daleki jestem od zalozenia ze druga osobe nalezy kochac bezwarunkowo, tj jest pomimo wszysko. Takie spojrzenie na relacje kobiety i mezczyzny rzeczywiscie nie tylko nie zacheca do progresji ale wrecz gwarantuje stagnacje - czlowiek jest z natury istota ktora bedac czegos pewna, w tym przypadku milsoci drugiej strony, ma tendencje do porzucenia staran o jej uwage i zainteresowanie. Dlatego tak istotnym askeptem jest to o czym pisalem wyzej, motywowanie i zachecanie do ciaglego rozwijania swoich pasji, zainteresowan czy kariery zawodowej. Jednak caly czas poruszamy sie w temacie kobiet ktorych swiadomosc wlasnej wartosci jest niewielka - w mojej ocenie w stosunku do takiej kobiety najbardziej kluczowa sprawa jest wykazac zaufanie wobec niej samej, nalezy ja zapewnic ze uczucie ktorym sie nia dazy jest bezwarunkowe i ona sama nie musi udowadniac ze na nie zasluguje, co w przypadku takich kobiet jest absolutnie fundementalne. Dopiero wykazujac akceptacje jej samej taka jaka jest, nalezy stopniowo podnosic poprzeczke i wskazywac na rzeczy ktore warto zmienic. Kobieta w swoja nature wpisane ma poszukiewanie mezczyzny ktory bedzie od niej wymagal, a nie tylko slodzil, prawil czule slowka i zachwycal sie na nia - to oczywiste. Raz jeszcze powtarzam jednak ze mowie tu o pewnym konkretnym typie czlowieka, czlowieka ktory wstaje rano i zastanawnia sie czy warto wstac z lozka bo i tak w ciagu dnia nikt go nie zauwazy.



Podejscie wobec takiej kobiety wymaga wiele sil, sporo cieprliwosci i nadewszyskim przekonania ze ta druga osoba jest dla nas najwazniejsza na swiecie. Nie wiem czy to kwestia wyboru, czy chcemy spedzic zycie z kobieta pewna siebie czy tez taka ktorej ta pewnosc trzeba pomoc w sobie odkryc - milosc to taki dziwny stan w ktorym wszysko staje na glowie. Powtorze raz jeszcze, pamietac nalezy ze przedmiotej naszej dyskusji jest czlowiek, dopiero w drugiej kolejnosci kobieta - i temu czlowiekowi warto pomoc gdy jestesmy w stanie to uczynic, byc moze on w przyszlosci pomoze kolejnej osobie i swiat zmieni sie dzieki temu na lepsze.




riddle napisał:Nie sądzę, myślę raczej, że pogłoski o mężczyznach "wykorzystujących" kobiety, są częściej wynikiem wzajemnego niezrozumienia, niż rzeczywistych złych intencji "wykorzystywaczy".




Klopot w naszej dyskusji polega na tym ze ja patrze z perspektywy kobiety a Ty mezczyzny ;)



Piszac o mezczyznie ktory wykorzystal kobiete posluzylem sie skrotem myslowym ktory slusznie podwazylas, dalsza czesc Twojej wypowiedzi otworzyla mi oczy na to aby patrzec calosciowo na temat w ktorym sie poruszamy. Mozna zalozyc ze ludzie to egoisci, zalozenie to jest mi bliskie, mysle ze kazdy czlowiek dazy do tego aby byc szczesliwym i uniknac cierpienia, temu podporzadkowywujemy kazda nasza decyzje.

Piszesz jednak o wzajemnym niezrozumieniu ktore stoi ponad zlymi intencjami. Gdybysmy chcieli ta kweste rozwiazac, nalezaloby przed zaangazowaniem sie w kazda z relacji pytac, czego od siebie oczekujemy. Odpowiedz na to pytanie nie jest latwa, pisalas wczesniej o tym ze ludzie sie zmieniaja i wplyw na to ma wiele czynnikow - dotyczy to takze naszych oczekiwan wobec drugiej strony, gdzie wtedy szukac miejsca w ktorym to nieporozumienie nastapilo? Nie bagatelizowalbym zlych intencji, nawiazujac do egoistycznej natury czlowieka, mozna odniesc wrazenie ze osoba ktora dostala w zwiazku to czego chciala, po czym poszla dalej swoja droga, skrzywdzila nas i miala zle intencje, ktos inny w tym miejscu powie ze kazdy ma prawo szukac szczescia tam gdzie je widzi, mam watplwiosci czy istnieje jakis obiektywny sposob oceny takiej sytuacji ;)
Aliquando Praeterea rideo, jocor, ludo, homo sum

Awatar użytkownika
hypertrichosis

  • Posty:436
  • Rejestracja:16 Lip 2007
  • Pochwały:3

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez Invisibless » 05 Wrz 2010, 15:11

No.. On ma juz swoje lata. Ty jestes 6 lat mlodsza. Dla niego to nic zlego, a dla Ciebie? Nie wiem. Na moj gust jest troche wczesnie ^^ chociaz ludzie robia to po godzinie znajomosci, jednak ja bym, najpierw wolala poznac faceta i go "przetrzymac" xd
I can't tell you what it really is,
I can only tell you what it feels like...
And right now there's a steel knife in my windpipe.

Awatar użytkownika
Invisibless

  • Posty:62
  • Rejestracja:11 Sie 2010
  • Miejscowość:Łuków
  • Pochwały:2

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 05 Wrz 2010, 15:11

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:11 Sie 2010
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez Kizoku » 05 Wrz 2010, 16:30

Utozsamianie "ułomnych intelektualnie" i kobiet bez poczucia wartosci sprawia ze nie znajduje przyjemnosci w polemizowaniu z Toba, to nieporozumienie ze widzisz podobna analogie ktora jest absolutnie nie do zaakceptowania. Z takim punktem wyjscia do dyskusji to Ty mozesz wypowiadac sie na temat hodowli ozeszkow ziemnych a nie czlowieka.


"Ułomne intelektualnie" to hiperbola, która wskazuje na odstępstwo od normy (bo normalny człowiek jednak poczucie wartości ma) i oddaje mój stosunek do tego typu ludzi. No patrz, mogę się wypowiadać na temat hodowli orzeszków ziemnych, a wypowiedziałem się na temat człowieka. Czysta magia!

Kolejny przykład Twojej ognorancji. Uzywasz pojec ktorych nie rozumiem, w tej sytuacji dyskusja nie jest mozliwa.


To raczej przykład Twojego braku myślenia. Pojęcie "skrzywiona dziewczynka" jest zupełnie jasne w kontekście dyskusji, a oznacza nie więcej niż
kobiety pozbawione poczucia swojej wartosci, w ktorych budowano przez lata dziecinstwa przeswiadczenie ze nie sa absolutnie nic warte i nic w zyciu im sie nie uda

Awatar użytkownika
Kizoku

  • Posty:565
  • Rejestracja:14 Lip 2009
  • Pochwały:10

Re: czy po miesiacu wypada..?

Nieprzeczytany postprzez madalenka » 13 Wrz 2010, 18:26

Tawerna napisał:Każdy ma swój system wartości i nie ma sensu, żeby każdy po kolei wpajał Ci teraz własny. Trzeba być w zgodzie przed wszystkim ze sobą. Jeśli zastanawiasz się nad tym, czy coś "wypada", to najlepszy znak, że powinnaś z tym poczekać. Nawet jeśli wszyscy chóralnie powiemy Ci, że to i to jest w porządku, a to już nie, Ty i tak masz swój wewnętrzny świat i przemyślenia. Najgorsze, to analizować ciągle to, co się zrobiło, czy może nie lepiej było poczekać. Dlatego uważam, ze w razie wątpliwości należy czekać, aż same znikną.


Tawerna dobrze mówisz!! podpisuje się pod Twoją wypowiedzią ;)

Awatar użytkownika
madalenka

  • Posty:30
  • Rejestracja:11 Wrz 2010
  • Płeć:Kobieta

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry