Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234577 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez johanneskate » 05 Lis 2011, 23:24

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście? Weźmy pod uwagę wszelkie możliwe sytuacje, czyli następujące aspekty:
1) stan w jakim się znajdujemy: jesteśmy szczęśliwi, albo mniej, albo zupełnie nieszczęśliwi
2) bliskość osoby, która jest szczęśliwa i której szczęście ma nas potencjalnie cieszyć: ukochana, rodzina, wróg, przyjaciel, inny zwykły obojętny nam człowiek
3) nasz stosunek do świata: obojętny, bardzo kochamy życie, nie wiadomo co
4) nasza empatia i uczuciowość: brak angażowania się, przeżywanie wszystkiego, wzruszanie się radością i smutkami.

Biorąc pod uwagę różne aspekty pogadajmy o tym, jak wam idzie radowania się ze szczęścia innych i jak ludzie których spotykacie reagują na szczęście innych.

Miłej dyskusji życzę.
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4821
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez Salami » 05 Lis 2011, 23:32

Hah, tak! ;*

Odniosę się do tego z tego pkt widzenia na razie :
Kiedy widzę czyjeś szczęście, to jest to dla mnie jak taki mały płomyk, w którego cieple ja również w pewnym stopniu mogę się ogrzać. Lubię patrzeć, jak ludziom się coś udaje, kiedy są szczęśliwi, bo to utwierdza moją zachwianą wiarę w to, że jednak dobre aspekty w życiu też są. Dziś rozmawiałam ze znajomą z pracy, która strasznie się wściekała na awans naszego kolegi (który mu się należał). Była tym jawnie przybita i zdziwiło mnie to i skłoniło do takiej właśnie refleksji. Powiedziała mi, że to jej bardzo ciąży, że czuje straszną zazdrość i niedosyt, choć jest świadoma tego, że on bardziej zasługiwał na to stanowisko ze względu na staż, umiejętności, zaangażowanie. To jest osoba, z którą mamy obie dobre kontakty więc jej postawa naprawdę mnie zaskoczyła. Pierwszy raz bezpośrednio spotykam się z czymś takim.
I dlatego jestem bardzo jestem ciekawa zdania Waszego w tej kwestii.
A jeśli Boga nie ma, a jedynym Szatanem jest ten,
który przekonał wszystkich, że on naprawdę istnieje?

Awatar użytkownika
Salami
Kumpel

  • Posty:1996
  • Rejestracja:06 Kwi 2007
  • Pochwały:26
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:100

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez mgirl » 05 Lis 2011, 23:32

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:06 Kwi 2007
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez NYC » 05 Lis 2011, 23:33

Ja łatwo się zarażam tAkimi emocjami. Jak widzę osobe, która ciągle jest wesoła to ja też jestem zaraz wesoła. Znam taką osobę. Pielęgniarka. Ciągle się śmieje i jak ją widzę to juz jestem wesoła. Taki człowiek potrafi wyciagnąć kogoś z dołka

NYC

  • Posty:1528
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Pochwały:8

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez mortisuan » 06 Lis 2011, 00:08

To mi, jako młodemu buntownikowi, jak mawia mama, wypada się nie zgodzić z postami wyżej. Patrząc na różne aspekty, zwłaszcza na ten, kto jest owym szczęściarzem, zachowuję się różnie. Jeżeli osoba która jest szczęśliwa z tego powodu że ma zdrowego, pięknego dzidziusia, którym się zachwyca, to zachwycać mogę się i ja. Jeżeli natomiast kolega, koleżanka, wróg numer jeden, ma szczęście w miłości, w pracy, w życiu, to, dlaczego, do cholery, ja nie mógłbym czasem zabrać mu trochę tego szczęścia?
Czuję wtedy nutę niesprawiedliwości. Jest mi przykro. Czasem jest to motywujące. Czasem nie.
Dlatego absolutnie nie mogę powiedzieć że zawsze cieszy mnie radość i szczęście innych.
Bang bang you shot me down.

Awatar użytkownika
mortisuan

  • Posty:103
  • Rejestracja:24 Paź 2011
  • Miejscowość:Wrocław
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez Nineku » 06 Lis 2011, 14:03

Każdy inaczej cieszy się szczęściem. Cenię w ludziach skromność, która pozwala im na zachowanie pewnego poziomu, jeśli koleżanka zdała, a i mi się noga powinęła, gratuluję jej, i nie wracam więcej do tematu, ponieważ sama jestem kłębkiem nerwów i emocji (co idzie w obie strony).
Co innego gdy mówimy o narodzinach dziecka, kupnie domu, poradzeniu sobie z jakąś ciężką sytuacją.
Wtedy o wiele bardziej serce się cieszy, gdy ktoś ma swój wielki dzień.

Gdy ktoś jest szczęśliwy pozytywnie oddziałuje na ludzi, o ile nie jest osobą, która pobiera swoje dobre emocje od innych. Jeśli mój facet tryska szczęściem, to niezależnie od tego jaki miałam dzień, tez przestawiam się na różowe barwy.

Są osoby, które widząc szczęście innych, usilnie starają się ten stan zmienić. Skoro im nie wyszło, uważają że mają prawo do wpłynięcia negatywnie na czyjeś życie.
Kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby,odpowiedzialność nie przemija.Tego się nie da uniknąć. Albo ktoś zmusi nas, żebyśmy stawili jej czoło albo ponosimy konsekwencje.Jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz .

Awatar użytkownika
Nineku
Moderator

  • Posty:5808
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:Kluczbork
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez mystery » 06 Lis 2011, 14:09

Lubię ludzi szczęśliwych, spełnionych. Lubię gdy ktoś promienieje dobrą energią. Sukces (na jakimkolwiek polu) to coś co ładuje życiowe bateryjki, sprawia, że człowiek jest silniejszy. Obcowanie z kimś kto zraża swoją wiłą to coś co mnie samą nakręca.
To taki rodzaj pozytywnej motywacji- ja też chcę być taka szczęśliwa i działam tak, żeby to osiągnąć, a nie obrażam się na los.
Jest dla mnie niezrozumiałe jak komuś może przeszkadzać np. zakochana para w parku. Jezusiczku, jak ja uwielbiam widzieć szczęśliwych ludzi. Obcych, rodzinę, przyjaciół- bez wyjątku. Moja sytuacja to coś zupełnie oddzielnego. Nie przeszkadza mi, gdy ktoś coś zdobywa, czymś się cieszy.

Przeszkadza mi jedynie przechwalanie się.
Jest gdzieś cienka granica, której nie umiem wskazać, między szczerą radością a wyniosłością.
Jest cienka granica między roznoszącą energią a samolubną potrzebą bycia w centrum uwagi.
Trudno to określić, ja mam i tak chyba dość sporą tolerancję, wolę zakładać dobre intencje. Ale zdarzyło się nie raz nie dwa, że ludzi z którymi mam marny kontakt odzywali się wyłącznie po to żeby mi oznajmić o swoim sukcesie (och, gratuluje, super!) po czym znikali natychmiast po tym gdy wypluli z siebie szereg zdań zaczynających się od "JA".

Nie przepadam też za sytuacjami gdy ktoś zdobywa coś czyimś kosztem. To znaczy mam świadomość, że takie jest życie- że zawsze ktoś prze do przodu a inni samoistnie zostają w tyle. Ale działania z premedytacją, jakieś podstępy, podkładanie świni- to sprawy których nie akceptuję.
Sama cieszyłabym się ze swojego sukcesu mnie gdybym nie zdobyła go własną pracą tylko czyimś kosztem, uważałabym to za mniej wartościowe.
Z drugiej strony równie bardziej nie trawię ludzi tworzących spiskowe teorie dziejów. Ze ktoś jest złodziejem- bo ma pieniądze, że pracę dostał bo lizodup etc. Ja doceniam ludzi, którzy potrafią kombinować- nie zadowalają się minimum, pracują ciężko na swój sukces, mnożą swój kapitał (uczicwie). Daleka jestem od tego, żeby uważać, że wszyscy powinni mieć równo, a kto się wychyla jest krętaczem. Lubię ludzi, którzy walczą o swoją pozycję- i widzę dużą różnicę między np. dobrym nastawieniem, dyplomacją, energią, którą inni lubią a lizodupstwem czy przymilaniem się. Spiskowcy i malkontenci nie usłyszą ode mnie potwierdzenia swoich teorii, dopóki nie będzie ewidentne, że ich podejrzenia są prawdziwe. Najlepiej siedzieć na dupie i nic nie robić a potem narzekać. No nienawidzę, aż mnie sama myśl wkurza.
wanderlust queen

svaku svoju grešku znam

Awatar użytkownika
mystery
Przyjaciel

  • Posty:4673
  • Rejestracja:05 Sty 2007
  • Miejscowość:Absurdystan
  • Pochwały:35
  • Płeć:Kobieta

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez mgirl » 06 Lis 2011, 14:09

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:05 Sty 2007
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez Salami » 06 Lis 2011, 15:05

mystery, właśnie o coś takiego mi chodziło : )
mortisuan, plus za szczerość.

Nie rozumiem ludzi, którzy dołują się czyimiś sukcesami. Powinno ich to zmotywować do większej pracy. Oczywiście to zależy od sytuacji, bo każdą trzeba rozpatrywać indywidualnie, jak to już tu padło kilka rożnych przykładów- ale generalnie zadziwia mnie ludzki jad, gdy kogoś spotyka coś dobrego. Sama nie należę do osób szczególnie altruistycznych czy towarzyskich, ale zazdrość to chyba najbardziej destrukcyjny czynnik w relacjach międzyludzkich..
A jeśli Boga nie ma, a jedynym Szatanem jest ten,
który przekonał wszystkich, że on naprawdę istnieje?

Awatar użytkownika
Salami
Kumpel

  • Posty:1996
  • Rejestracja:06 Kwi 2007
  • Pochwały:26
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:100

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez Darcia K » 06 Lis 2011, 16:35

Mi się wydaje, że człowieka szybciej dopadnie zazdrość, że drugi osobnik jest szczęśliwy, niż zarazi się on szczęściem. Takie wnioski z otaczającego mnie środowiska i niestety niekiedy z własnych zachowań.
Wiosna, wiosna, wiosna, ach, to Ty!
Image

Awatar użytkownika
Darcia K
Kumpel

  • Posty:6542
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:15
  • Płeć:Kobieta

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez Kropka. » 10 Lis 2011, 00:05

Strasznie trudny temat według mnie.
Raz cieszę się z innymi, raz udaję, że się cieszę, a tak naprawdę jestem zazdrosna i smutna jednocześnie.
Pierwsza moja reakcja dotyczy sytuacji, kiedy widzę, że ktoś się stara i pracuje, a to przynosi efekty. Naprawdę cieszę się cudzymi sukcesami i szczęściem, tym bardziej kiedy dana osoba była naprawdę przybita brakiem tego konkretnego osiągnięcia.
Zazdrość i smutek pojawia się u mnie, natomiast, kiedy widzę, że moje marzenia spełniają się innym. Ja się staram coś zrobić, ale nie jestem na tyle silna, a innym przychodzi to z łatwością. Wtedy nie potrafię się szczerze cieszyć z czyichś sukcesów, chociaż nie pokazuję tego. Bardzo nie lubię w sobie tej cechy i staram się z nią walczyć, ale niestety - jest to trudne.
Can't believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I think of nice thing to say
But I dont think I can so fuck you anyway.

Awatar użytkownika
Kropka.

  • Posty:1329
  • Rejestracja:04 Wrz 2010
  • Pochwały:16
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:19

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez yncydent » 11 Lis 2011, 16:44

Tak. Najwyraźniej odczuwa się to będąc rodzicem.
wybuchy rysuję, że niby bukiety. psycholożka się daje nabrać.

Awatar użytkownika
yncydent

  • Posty:4246
  • Rejestracja:02 Maj 2009
  • Pochwały:22

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez Kerosine » 11 Lis 2011, 17:43

Szczęśliwi widząc cudze szczęście potrafią być zapewne tylko ludzie, którzy sami są szczęśliwi. Tylko i wyłącznie.

Mnie cudze szczęście nie raduje praktycznie nigdy. Wręcz przeciwnie... wyzwala we mnie zawiść, zazdrość [ba, czasami, w skrajnych wypadkach nieomal nienawiść] i jakiś taki... żal do losu, gorycz, poczucie bezradności? Yeah.
Bądź altruistą, szanuj egoizm drugich

Awatar użytkownika
Kerosine

  • Posty:1169
  • Rejestracja:21 Maj 2011
  • Miejscowość:Toxicity
  • Pochwały:6
  • Płeć:Kobieta

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez Neosha » 19 Lis 2011, 18:34

Chyba nieliczni potrafią cieszyć się z cudzgo szczęścia, no chyba, że jest to Twoje dziecko lub ktoś inny ważny Twojemu sercu. W przeciwnym razie ludzie potrafią aby zazdrościć. To może byc chora zazdrość, która też przeradza się w nienawiść, bo tylko, że komuś innemu lepiej się powodzi. I owo zjawisko jest popularne, niestety.
Trzy są źródła ludzkich popędów i pragnień: dusza, rozum i ciało.
Pragnienia duszy - rodzą przyjaźń,
rozumu - szacunek,
ciała - pożądanie.
Dopiero połączenie tych trzech pragnień rodzi miłość...

Awatar użytkownika
Neosha
Kumpel

  • Posty:4572
  • Rejestracja:16 Wrz 2008
  • Pochwały:76

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez martuśka. » 26 Lis 2011, 01:04

Różnie, naprawdę różnie. Ale jest jedna sytuacja, gdzie szczęście innych doprowadza mnie do łez radości zawsze i sama nie wiem czemu:P Otóż jak słucham RMFki i ludzie wygrywają kasę, w tych dużych kumulacjach, to ja ryczę z ich szczęścia gdy oni się tak strasznie cieszą:P Czuję się jakbym to ja wygrała - dlatego jeśli ja wygram to ze szczęścia chyba zaleję się łzami i wyschnę na wiór:)

W przypadkach innych bywa właśnie różnie. Jeśli sama mam dobry humor to i reakcja jest dobra, jeśli jestem na 'nie' dla wszystkiego to nie będę się cieszyć chyba z niczego.
Na pewno dzieci i ich radość/szczęście jest zaraźliwe - choć tak naprawdę do nich powinno czuć się dużą zazdrość ze względu na ich beztroskę i radość z życia, której my już nie doświadczamy. Mi akurat sama obecność dziecka sprawia ogromną radość.
Jeśli czyjeś szczęście mogłoby być moim szczęściem, a nie jest, to czuję tą zazdrość. Tak, uważam wtedy świat za niesprawiedliwy i zły.
Szczęście bliskich mi osób nie wywołuje u mnie raczej zazdrości - po prostu wtedy nie potrafię się nie cieszyć razem z kimś.
Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie, zmierzyć się ze swoimi słabościami, zmienić utrwalone nawyki. Czy warto? Trzeba odwagi, by nie stchórzyć przed życiem. Ale nie ma innego sposobu, jeśli chcemy stać się jego bohaterami.

Awatar użytkownika
martuśka.
Moderator

  • Posty:7216
  • Rejestracja:20 Cze 2007
  • Pochwały:87
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez slow » 26 Lis 2011, 10:34

Sądzę, że nie można tutaj tworzyć żadnych tendencji, ponieważ niezwykle wiele zależy tutaj od tego w jaki sposób postrzegamy siebie. Szczególnie od naszego poczucia własnej wartości. A także od tego jaki charakter nadajemy naszym relacjom interpersonalnym. Czy ich podstawą jest partnerstwo, czy też rywalizacja.
Oczywiście poczucie zazdrości mi także nie jest obce, ale nie przeszkadza mi to w cieszeniu się szczęściem innych osób. Zwłaszcza tych, którzy są dla mnie niezwykle ważni.
Zazdrość często także przybiera formę podziwu. Tym bardziej dzieje się tak, gdy szczęście innych jest efektem ich wytrwałości oraz pracy.
Ogólnie sądzę, że jest temat o tyle trudny, że zwłaszcza Polacy często źle reagują na sukcesy osób, których znają. Próbujemy umniejszyć w swoich oczach ich osiągnięcia, bądź przypisać im jakieś negatywne cechy. A szczególnie w stosunku do osób, które mają więcej od nas.
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk

Awatar użytkownika
slow

  • Posty:321
  • Rejestracja:20 Sie 2009
  • Pochwały:1
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Postprzez szczęśliwa » 03 Gru 2011, 22:32

Jestem bardzo empatyczną osobą. Jak widze szczęśliwych ludzi to, nie wiem czemu, ale ja tez czuje się w jakis sposób szczęśliwa. Gdy ktoś się smuci, mi również jest smutno. Szybko "wczuwam się" w emocje innych jeśli moge to tak nazwac :)

Awatar użytkownika
szczęśliwa

  • Posty:81
  • Rejestracja:04 Sty 2011
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry