Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234575 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 05 Lis 2011, 23:24

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście? Weźmy pod uwagę wszelkie możliwe sytuacje, czyli następujące aspekty:
1) stan w jakim się znajdujemy: jesteśmy szczęśliwi, albo mniej, albo zupełnie nieszczęśliwi
2) bliskość osoby, która jest szczęśliwa i której szczęście ma nas potencjalnie cieszyć: ukochana, rodzina, wróg, przyjaciel, inny zwykły obojętny nam człowiek
3) nasz stosunek do świata: obojętny, bardzo kochamy życie, nie wiadomo co
4) nasza empatia i uczuciowość: brak angażowania się, przeżywanie wszystkiego, wzruszanie się radością i smutkami.

Biorąc pod uwagę różne aspekty pogadajmy o tym, jak wam idzie radowania się ze szczęścia innych i jak ludzie których spotykacie reagują na szczęście innych.

Miłej dyskusji życzę.
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4821
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez dziewczyna39 » 04 Gru 2011, 09:43

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?


Badania psychologiczne mowia, ze mozemym, jesli nie spelniaja sie w dziedzinie, w ktorej moglibysmy z nimi rywalizowac. Nawet jesli ktos jest nam bardzo bliski nie mozemy sie cieszyc za niego jesli jest po prostu lepszy.
I'm waiting for the rain
to wash who I am

Awatar użytkownika
dziewczyna39
Kumpel

  • Posty:3578
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:6
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 04 Gru 2011, 09:43

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Aysha » 04 Gru 2011, 11:41

mystery napisał:Lubię ludzi szczęśliwych, spełnionych. Lubię gdy ktoś promienieje dobrą energią. Sukces (na jakimkolwiek polu) to coś co ładuje życiowe bateryjki, sprawia, że człowiek jest silniejszy. Obcowanie z kimś kto zraża swoją wiłą to coś co mnie samą nakręca.
To normalne, że lubimy takich ludzi. Zapewne często zwracasz uwagę na kogoś kto idzie przez miasto i się uśmiecha. Ja też tak mam, sama często tak robię. Bardzo lubię, gdy jest śliczna pogoda świeci słońce, a ludzie się uśmiechają. Wtedy miasta wyglądają pięknie, skąpane w uśmiechach i blasku słońca. W końcu jeszcze w sarmatyźmie byliśmy kulturą sukcesu. Teraz się to trochę zmieniło, ale na pewno coś z tego zostało.
Jeśli chodzi o bycie szczęśliwym patrząc na kogoś kto promienieje szczęściem, sądzę, że da się tak. Tyle, że nie przez dłuższy czas. Moja przyjaciółka ma chłopaka od ponad pół roku. Są razem bardzo szczęśliwi i cieszę się razem z nimi, trzymam za nich kciuki, ale ostatnio moja kumpela trochę o mnie zapomniała, co mnie boli. Spędza czas właściwie tylko z chłopakiem, w dodatku chodzimy do różnych szkół. Widujemy się dość rzadko, czasem zostaje z nią w mieście czekając z nią na jej chłopaka a potem wracam do domu sama. Szczerze mam tego dość. Myślę, że da się cieszyć czyimś szczęściem, ale to tylko przelotne.
Chcesz być kimś? Bądź sobą!

Awatar użytkownika
Aysha

  • Posty:523
  • Rejestracja:12 Maj 2010
  • Miejscowość:Toronto.
  • Pochwały:1
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 04 Gru 2011, 11:47

Aysha napisał:cieszę się razem z nimi, trzymam za nich kciuki, ale ostatnio moja kumpela trochę o mnie zapomniała, co mnie boli.

Tylko, że to jest zły przykład, bo ona zwyczajnie zapomniała, a my mówimy o zwykłym szczęściu innych, nieskazitelnym, bez takich sytuacji. Czy czyste szczęście innego człowieka, które dla nas nie niesie żadnych skutków ubocznych potrafi nas cieszyć beż żadnego "ale".

Jeśli ja nie jestem szczęśliwy, jestem smutny [tak, tak, czasem jestem;p] to bardzo mnie denerwują ludzie, którzy się uśmiechają i tak błogo chodzą po świecie, powodem nie jest jednak zazdrość. Kiedy dopada mnie złość na ten świat, to po prostu wszystko mnie denerwuje.

No i niewątpliwie potrafię się cieszyć szczęściem każdej bliskiej mi osoby.
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4821
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Paula993 » 29 Gru 2011, 23:24

Jeżeli to szczęście przydarzyło się rywalowi- raczej nie, a jeżeli bliskiej osobie oczywiście, że tak. Tak jest w moim przypadku ;)
Vieti mele... vieti mele...
Dragostea vieti mele...

Awatar użytkownika
Paula993

  • Posty:296
  • Rejestracja:18 Sie 2011
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Jajko_O » 17 Sty 2012, 23:09

Jak ładnie zostało to już ujęte parę razy, to, czy potrafimy się radować z czyjegoś szczęścia zależy od wielu czynników. Moim zdaniem, jednym z ważniejszych jest nasza relacja z daną osobą, ale także jak w danej chwili się do niej ustosunkowujemy. Czy właśnie się pokłóciliśmy, czy jesteśmy po głębokiej budującej rozmowie i świetnie się dogadujemy. Drugim punktem, które ma dla mnie strasznie wielkie znaczenie, to co osiągnęła dana osoba. Jeśli są to rzeczy, które dla mnie prawie się nie liczą, to cieszę się jak najbardziej i to z całego serca, jeśli są to rzeczy, które chciałabym mieć, bądź osiągnąć, ale są one narazie surrealistycznym marzeniem, to także nie mam żadnych problemów z radowaniem się z czyjegoś szczęścia. Ale.. ze wstydem przyznam, że jeśli ktoś osiąga coś, szczególnie bez większego wysiłku, na co długo i ciężko pracowałam i na dodatek jest to ktoś nie za bliski mojemu sercu, to raczej radość nie wchodzi u mnie w rachubę. Choć jeśli jest to ktoś bliski dla mnie, to jakoś się przełamuję. ;P

Jajko_O

  • Posty:1
  • Rejestracja:17 Sty 2012

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 17 Sty 2012, 23:09

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:17 Sty 2012
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez wolnaczeczenia » 18 Sty 2012, 07:31

Szczęśliwi widząc cudze szczęście potrafią być zapewne tylko ludzie, którzy sami są szczęśliwi. Tylko i wyłącznie.

Mnie cudze szczęście nie raduje praktycznie nigdy. Wręcz przeciwnie... wyzwala we mnie zawiść, zazdrość [ba, czasami, w skrajnych wypadkach nieomal nienawiść] i jakiś taki... żal do losu, gorycz, poczucie bezradności? Yeah.
Dokładnie, wyjęłaś mi to spod klawiatury. Mało kto się przyzna do tak niepoprawnego politycznie stwierdzenia. Ja mam w dupie czyjeś szczęście i rzyganie tęczą jak mi się wszystko wali i sypie. A jak już ten sukces czy powodzenie jest rezultatem oszustwa albo niesprawiedliwości to jestem dodatkowo sfrustrowana i zgorzkniała, chociaż wcale nie urodziłam się wczoraj i wiem że świat jest średnio sprawiedliwy.
...щоб порушувати правила, потрібно їх мати...

Awatar użytkownika
wolnaczeczenia
Kumpel

  • Posty:2708
  • Rejestracja:29 Gru 2007
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:16

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Ylx » 19 Sty 2012, 15:29

wolnaczeczenia napisał:Ja mam w dupie czyjeś szczęście i rzyganie tęczą jak mi się wszystko wali i sypie.

Też. Chociaż bywa, że czasem naprawdę staram się cieszyć z czyjegoś szczęścia, ale raczej mi to nie wychodzi. Nie umiem być radosna, bo komuś się układa, czy trafił szóstkę w Totka, podczas gdy u mnie wszystko zmierza ku katastrofie. To jest dla mnie wręcz niemożliwe.
I szczerze bawi mnie to ciągłe powtarzanie wielu ludzi, jak to potrafią cieszyć się z sukcesów innych. Prawda jest taka, że w niewielu przypadkach ta radość jest prawdziwa. Założę się, że wiele osób tak mówi, a myśli sobie: "Jej/jemu się układa, a mnie nie. To niesprawiedliwe. Oby jej/jego radość nie trwała zbyt długo".
To naturalne.

mystery napisał:Lubię ludzi szczęśliwych, spełnionych. Lubię gdy ktoś promienieje dobrą energią. Sukces (na jakimkolwiek polu) to coś co ładuje życiowe bateryjki, sprawia, że człowiek jest silniejszy. Obcowanie z kimś kto zraża swoją wiłą to coś co mnie samą nakręca.

A mnie wręcz przeciwnie. Dobija i dołuje. Nie lubię szczęśliwych ludzi, kiedy sama jestem nieszczęśliwa. Najchętniej wyszłabym na ulicę z kataną w rękach i "zajęła się" tymi wszystkimi szczęściarzami. Wrr.
.

Awatar użytkownika
Ylx
Moderator

  • Posty:2953
  • Rejestracja:31 Sty 2007
  • Pochwały:55

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez wolnaczeczenia » 19 Sty 2012, 20:12

Ylxia napisał:
mystery napisał:Lubię ludzi szczęśliwych, spełnionych. Lubię gdy ktoś promienieje dobrą energią. Sukces (na jakimkolwiek polu) to coś co ładuje życiowe bateryjki, sprawia, że człowiek jest silniejszy. Obcowanie z kimś kto zraża swoją wiłą to coś co mnie samą nakręca.

A mnie wręcz przeciwnie. Dobija i dołuje. Nie lubię szczęśliwych ludzi, kiedy sama jestem nieszczęśliwa. Najchętniej wyszłabym na ulicę z kataną w rękach i "zajęła się" tymi wszystkimi szczęściarzami. Wrr.

Im bardziej ktoś się obnosi ze swoim nieskończonym szczęściem, a z natury nie jest taki ekspresyjny, tym bardziej można go podejrzewać, że nieco podbarwia... Tacy ludzie często są wampirami energetycznymi.

Aczkolwiek zarejestrowałam obecność pewnego typu człowieka, który potrafi dodać sił do życia. Spotkałam takie jednostki, trzy albo cztery osoby. I faktycznie po spotkaniu z nimi chce się pracować, rozwijać się, cieszyć drobiazgami. Ale myślę, że nie o samo szczęście tych ludzi chodzi, ale o sposób w jaki oni je przetrawili i wykorzystali. Rozmowy z nimi nie polegają ani na klepaniu po ramieniu ani na negacji "no jak to nie jesteś szczęśliwy, życie jest piękne", tylko skierowaniu swoich myśli i zmysłów na pewien czysty, lekki i nowy tor. Nie wiem jak to opisać. Ale jest naprawdę super. Myślę, że chodzi tu bardziej o spełnienie takich osób, to się szybko wyczuwa u drugiego człowieka.
...щоб порушувати правила, потрібно їх мати...

Awatar użytkownika
wolnaczeczenia
Kumpel

  • Posty:2708
  • Rejestracja:29 Gru 2007
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:16

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Kape » 19 Sty 2012, 23:56

Osobiście cieszę się ze szczęścia innych, nawet konkurentów jeśli w czymś mnie pokonają (chodzi o naukę i sport, nie cieszę się jak jakiś pajac się na mnie rzuca :roll: ). Chyba, że widzę, że coś jest nie fair, wtedy, jak to ja, oburzam się, staram się wyjść na swoje, a jeśli nie ma takiej opcji, to gratuluję i tyle, bez żalu.

Kape

  • Posty:57
  • Rejestracja:15 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Liszka » 20 Sty 2012, 00:16

Jakiś czas temu, dla własnego szczęścia wystarczało mi czyjeś. Teraz, owszem, lubię patrzeć na radosnych ludzi, którym wszystko się układa, jednak nie ładuje mi to już akumulatorów.
Poprawia mi humor czyjś dobry nastrój, jakies wydarzenia w prywatnym zyciu innych, ale nie żyję juz tym jak kiedyś.
Teraz żyję sobą i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie na dłuższa metę czyjeś szczęście, fajnie, lubię jak się innym powodzi. Nie irytuje mnie to, absolutnie nie, ale już nie podbudowuje i nie zastepuje mojego.
Dopóki gra muzyka, mija cała wieczność, jak życie w powieści.

On jest facetem. Ona kobietą. Facet, kobieta, to daje pożądanie. Proste.
♥♫

Awatar użytkownika
Liszka
Moderator

  • Posty:13823
  • Rejestracja:29 Paź 2008
  • Miejscowość:Szczecin.
  • Pochwały:47
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez rsx78 » 26 Sty 2012, 22:52

Jak ktoś już napisał: cudze szczęście cieszy wtedy, kiedy jest to w kwestii którą się nie zajmujemy np elektronika może ucieszyć, że jego koledze malarzowi udało się fajny portret namalować i za dobre pieniądze sprzedać.

Gorzej jak to jest na zasadzie "staram się jak mogę i nie wychodzi mi, on zaś nic nie robi i ma wszystko"- to już mnie się dotyczy. Nawet nie wiecie jaki jad we mnie siedzi jak mi znajomy gada "a wiesz co, ostatnio same fajne laski widzę, każda się do mnie lepi" podczas gdy mi to przychodzi niezwykle trudno (o ile przychodzi). Jeszcze jak dowali "wiesz, dziś się z moją spotkałem" to normalnie gdyby nie moja opanowana niemalże do perfekcji sztuka tłumienia emocji- nie wiem co by było.
Kiedyś zawstydzę PKP- kupię bilet i nie pojadę :D

Awatar użytkownika
rsx78

  • Posty:198
  • Rejestracja:06 Lut 2011
  • Miejscowość:Pruszcz Gdański
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:20

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Mentiroso » 26 Sty 2012, 23:10

Jeśli jesteśmy nieszczęśliwi a widzimy kogoś kto jest rozradowany, a to on jest (sory za powtórzenie) powodem naszego smutku, to na pewno nam nie pomoże. Oczywiście nie wolno komuś psuć "zabawy", ale mnie osobiście często to irytuje, dlatego staram się odsuwać, bo wiem,że byłbym burakiem gdybym psuł komuś radość.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana." - Napoleon Bonaparte

Awatar użytkownika
Mentiroso

  • Posty:256
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Miejscowość:Radom
  • Płeć:Mężczyzna

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

Nieprzeczytany postprzez Hard Candy » 28 Sty 2012, 13:05

Rzadko pozwalam sobie na bycie nieszczęśliwą, chyba że los i okoliczności wybitnie mnie do tego zmuszają. Jednak w wirze pracy, obowiązków i codziennego zabiegania nie mam czasu na swoją nieszczęśliwość, to w większości domena ludzi lubiących dumać i rozmyślać jakie to ich życie nie jest.
Podsumowując - rzadko sięgam dna, a często biorę sprawy w swoje ręce, więc będę pisać z perspektywy takiego podejścia do życia.

Nienawidzę, jak wokół mnie są osoby ponure, niespełnione. Działa to na mnie negatywnie, więc oczywistym jest, że nie denerwuje mnie szczęście innych.

Jest tylko jedna opcja, która mnie cholernie denerwuje. Jak ktoś rzyga na mnie tęczą. Są przypadki, które wciąż pragną wmówić innym, że są szczęśliwe, na każdym kroku o tym mówią, piszą. Zalewają swoje 'kąciki' w internecie długimi wywodami o swoim bezgranicznym szczęściu. Nie przezywają tego z najbliższym otoczeniem, partnerem, przyjaciółmi, ale informują o tym wszystkich wokół. To mnie strasznie irytuje.
Jak mnie zapalisz wtedy zapłonę.

Awatar użytkownika
Hard Candy
Kumpel

  • Posty:4220
  • Rejestracja:22 Sie 2008
  • Pochwały:16
  • Płeć:Kobieta

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Do góry