Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234575 postów.

Czy ludzie potrafią być szczęśliwi widząc czyjeś szczęście?

mgirl

To normalne, że lubimy takich ludzi. Zapewne często zwracasz uwagę na kogoś kto idzie przez miasto i się uśmiecha. Ja też tak mam, sama często tak robię. Bardzo lubię, gdy jest śliczna pogoda świeci słońce, a ludzie się uśmiechają. Wtedy miasta wyglądają pięknie, skąpane w uśmiechach i blasku słońca. W końcu jeszcze w sarmatyźmie byliśmy kulturą sukcesu. Teraz się to trochę zmieniło, ale na pewno coś z tego zostało.mystery napisał:Lubię ludzi szczęśliwych, spełnionych. Lubię gdy ktoś promienieje dobrą energią. Sukces (na jakimkolwiek polu) to coś co ładuje życiowe bateryjki, sprawia, że człowiek jest silniejszy. Obcowanie z kimś kto zraża swoją wiłą to coś co mnie samą nakręca.
Aysha napisał:cieszę się razem z nimi, trzymam za nich kciuki, ale ostatnio moja kumpela trochę o mnie zapomniała, co mnie boli.


mgirl

Dokładnie, wyjęłaś mi to spod klawiatury. Mało kto się przyzna do tak niepoprawnego politycznie stwierdzenia. Ja mam w dupie czyjeś szczęście i rzyganie tęczą jak mi się wszystko wali i sypie. A jak już ten sukces czy powodzenie jest rezultatem oszustwa albo niesprawiedliwości to jestem dodatkowo sfrustrowana i zgorzkniała, chociaż wcale nie urodziłam się wczoraj i wiem że świat jest średnio sprawiedliwy.Szczęśliwi widząc cudze szczęście potrafią być zapewne tylko ludzie, którzy sami są szczęśliwi. Tylko i wyłącznie.
Mnie cudze szczęście nie raduje praktycznie nigdy. Wręcz przeciwnie... wyzwala we mnie zawiść, zazdrość [ba, czasami, w skrajnych wypadkach nieomal nienawiść] i jakiś taki... żal do losu, gorycz, poczucie bezradności? Yeah.
wolnaczeczenia napisał:Ja mam w dupie czyjeś szczęście i rzyganie tęczą jak mi się wszystko wali i sypie.
mystery napisał:Lubię ludzi szczęśliwych, spełnionych. Lubię gdy ktoś promienieje dobrą energią. Sukces (na jakimkolwiek polu) to coś co ładuje życiowe bateryjki, sprawia, że człowiek jest silniejszy. Obcowanie z kimś kto zraża swoją wiłą to coś co mnie samą nakręca.
Ylxia napisał:mystery napisał:Lubię ludzi szczęśliwych, spełnionych. Lubię gdy ktoś promienieje dobrą energią. Sukces (na jakimkolwiek polu) to coś co ładuje życiowe bateryjki, sprawia, że człowiek jest silniejszy. Obcowanie z kimś kto zraża swoją wiłą to coś co mnie samą nakręca.
A mnie wręcz przeciwnie. Dobija i dołuje. Nie lubię szczęśliwych ludzi, kiedy sama jestem nieszczęśliwa. Najchętniej wyszłabym na ulicę z kataną w rękach i "zajęła się" tymi wszystkimi szczęściarzami. Wrr.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość