przez Kerosine » 20 Maj 2012, 13:17
Nie piszę i nigdy nie pisywałam listów, tzw. korespondencyjne przyjaźnie nie miały miejsca w moim zyciu. Cóż, wychodzi tu chyba na jaw mój wrodzony pragmatyzm - długie, czasem wielotygodniowe oczekiwanie na odpowiedź to zdecydowanie NIE jest to, co przyprawiałoby by mnie o nader przyjemny dreszczyk podniecenia i radosnego oczekiwania - już prędzej grymas irytacji, gdy skrzynka pocztowa po wizycie listonosza okazuje się pusta już któryś dzień z rzędu. Gdy już bowiem wyrażam chęć skontakcenia się z kimś, liczy się dla mnie nie tylko treść i forma komunikatu, lecz również szybkość jego otrzymania przez adresata/dotarcia do mnie jego odpowiedzi. Oczywista oczywistość, ale papierowy list jest w tej konkurencji bez szans w starciu z bardziej nowoczesnymi środkami komunikacji. No i nie da się ukryć, wygodna jestem - nie o każdej porze roku i nie w każdych warunkach pogodowych mam ochotę zasuwać na pocztę, by wysłać/odebrać zawizowany list. Plus jeszcze te koszty... :>
Przy czym nie do końca się zgodzę, że taki na przykład e-mail nie ma już w sobie tyle wdzięku i uroku, jest na swój sposób "chłodny" i bezosobowy - wcale nie musi tak być. Podobnie jak w przypadku tradycyjnych listów, również jeśli chodzi o te elektroniczne w edytorach wiadomości dostępne są często różnorakie wzory papeterii, można również do woli pobawić się stylami i barwą czcionki... Najważniejszy jest jednak styl samego piszącego, od tekstów wychodzących spod ręki niektórych osób dosłownie nie sposób się oderwać, nawet jeśli traktują w rzeczy samej o kompletnych pierdółkach i błahostkach - tak rewelacyjnie i ze swadą są bowiem napisane... prawdziwy geniusz, przy którym usuwają się w cień nawet ewentualne błędy gramatyczne czy ortograficzne. Choć oczywiście dbałość o językową poprawność powinna być normą podczas pisania każdego rodzaju listu. Ten elektroniczny zaś naprawdę, jak starałam się wykazać wyżej, nie musi wiele ustępować temu papierowemu pod względem "wyczuwalności" obecności autora i jego osobistej aury - a o ileż łatwiej się go pisze [nawet wielogodzinne stukanie w klawiaturę mniej męczy niż trwające tyle samo skrobanie piórem po papierze] i ileż więcej treści można w nim zawrzeć... nie tylko pisanej.
Podsumowując: List tradycyjny jako normalny [ba, często jedyny i podstawowy] środek codziennej komunikacji między dwojgiem ludzi? Nie. Ale jako okazjonalne [i wtedy już naprawdę wyjątkowe; w pięknej, ozdobnej kopercie, na gustownej papeterii/ręcznie czerpanym papierze, pisane piórem - no po prostu z bajerami] urozmaicenie mających na co dzień miejsce drogą elektroniczną/telegoniczną/esemesową kontaktów np. między dwojgiem zakochanych - jak najbardziej tak :)
Bądź altruistą, szanuj egoizm drugich