[fquote="O."]But Manitou:
"-Wykopać topór wojenny!
-Nie mamy topora wojennego...
-Jak to nie mamy topora wojennego?
-Kiedyś mieliśmy z telezakupów,ale się zepsuł. Bubel jeden.
-A co mamy?
-Mamy jeszcze składane krzesło
-Wykopać składane krzesło!"
"-Ty to nazywasz jazdą konną?
-Że co? Że niby nie jeżdże?!
-To nie jazda tylko zoofilia jest!"
"-Zaraz! Ja mam klejnot!
-Co?
-Mam klejnot!
-Świetnie,będzie mi się teraz chwalił swoim klejnotem!
-Możemy oddać go szoszoną.
-Abachachi,Ty się tu nie prostytuuj,tylko pomyśl jak udowodnić,że to Santa Maria zabił syna wodza.
(chwila ciszy)
-problem w tym,że nie wiem jak go znaleźć...
-Nie wiesz jak znaleźć swój klejnot? To przykre"[/fquote]
Ten film byl piekny!!! Po prostu piekny!!
Dobre jeszcze bylo:
"(Brat do swojego brata blizniaka)
- Oh, Apachaczi (nie wiem jak sie pisze jego imie

), moj braciszek, no predko przytul mnie... No ale sprawiles mi niespodzianke, bo widzisz ja sie ciebie w ogole nie spodziewalem a w domu mam straszny balagan...
No no no....a coz to za przystojny mlodzieniec, ktorego mi nawet nie raczyles przedstawic?"
