przez Aśika » 19 Wrz 2007, 10:00
"- Może raz na tysiąc lat pojawia się człowiek zdolny uczynić tak wielkie zmiany w losach świata. Potężny król, wielki filozof, ktoś kształtujący losy tysięcy ludzi. Ale ty i ja, błaźnie? Jesteśmy pionkami.
Pokiwał głową z politowaniem.
- Właśnie to w was jest niepojęte. Gracie w kości i rozumiecie, że jeden rzut może odmienić losy całej gry. Zabawiacie się grą w karty i mawiacie, że całonocna passa może się zmienić przy jednym rozdaniu. Ale kręcicie nosem na życie człowieka i mówicie: >>Co tam, to tylko człowiek, ten rybak, ten cieśla, ten złodziej, ten kucharz, cóż oni znaczą wobec wielkiego świata?<< Marnujecie ludzkie istnienia jak świece palone w przeciągu.
- Nie wszystkim ludziom pisana jest wielkość - oznajmiłem.
- Jesteś pewien, Bastardzie? Jesteś tego pewien? Po co żyje człowiek, jeśli fakt jego istnienia nie zmienia nic w dziejach świata? Nic smutniejszego nie potrafię sobie wyobrazić. Przecież każda matka powinna mieć świadomość, że jeśli odpowiednio wychowa dziecko, jeśli je będzie kochała i będzie się o nie troszczyła, rozjaśni życie innych ludzi, a co za tym idzie, odrobinę zmieni świat. A rolnik, który rzuca w ziemię nasiono, może powiedzieć swemu sąsiadowi: >>Ziarno, które dzisiaj zasiałem, da komuś pożywienie. W ten sposób zmieniłem dzisiaj świat<<.
- To filozofia, błaźnie. Nigdy nie miałem czasu studiować tej nauki.
- Nie, Bastardzie. To życie. I nikt nie ma czasu myśleć o podobnych sprawach, choć każde stworzenie na świecie powinno je brać pod uwagę w każdej chwili, gdy bije jego serce. Inaczej jaki byłby sens wstawać każdego dnia?"
"Spojrzałem na nich i dostrzegłem, że oboje byli stworzeni z pragnienia, jak naczynia uczynione z pustki."
Robbin Hobb "Uczeń skrytobójcy"

"Gdzie jednak jest potwór, znajdzie się i cud."