Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234390 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Co począć?

Miłość i Przyjaźń to najpiękniejsze uczucia w życiu każdego z nas, więc należy je dbale pielęgnować. W dziale tym wypowiadamy się na temat naszych najbliższych.

Co począć?

Postprzez b5872452 » 02 Lut 2012, 13:24

Witam, mam dosyć dziwną historię do opowiedzenia i potrzebuje kogoś porady co z tym dalej robić, bo się gubię :|

A więc kiedyś natknąłem się na ogłoszenie na pewnym portalu, które brzmiało tak:

Image

Myślę sobie co mi szkodzi, spróbuję. I tak od e-maila do e-maila sobie gadaliśmy i zajebiście się ze sobą rozumieliśmy. To trwało gdzieś od połowy września po dziś dzień. Zaznaczę, że ta dziewczyna jest ode mnie trochę oddalona, bo o jakieś 120 km. Na początku stycznia zapytałem ją czy jest chętna wybrać się ze mną na studniówkę. Dostałem odpowiedź taką

Blefowałam z tym fochem:D i kto tu jest cwany:D zaskoczyłeś mnie:P Jesli chodzi o mnie to własciwie moge iść:D Jutro postaram sie przekonac rodziców i powiedziec ze jak nie to bede porwana:P dam Ci jutro odpowiedz:)


Jak widać bardzo uradowana itd. No i tak mijały dni aż nadszedł czas studniówki i się w końcu zobaczyliśmy i poszliśmy bawić. Z początku była taka jakaś smutna, ale potem przyszła wódka i jakoś się rozkręciła. Jak się nie trudno domyśleć spała u mnie skoro do domu miała taki kawałek, a zmęczona po nocach wracać nie będzie. Wracaliśmy na nogach i było zimno i zmarzła. No i jak wróciliśmy to wszedłem do niej do pokoju pogadać. Strasznie się trzęsła z zimna. Nie wiem czy to robiła specjalnie czy nie, ale chyba serio jej było zimno, ale ja się nie narzucałem. W końcu zawołała mnie na łóżko żebym ją przytulił co też zrobiłem. No i jak się w końcu ogrzała to sobie leżeliśmy razem, aż zaczęliśmy się całować i zacząłem ją dotykać po piersiach itd. Ale do niczego więcej nie doszło, chociaż chyba tego chciała, ale rodzice w domu, nie chciałem przypału robić więc sobie odpuściłem. No i tak jakoś mi się usnęło, aż godzinę później przebudził nas ktoś w kuchni. Więc cichaczem się zabrałem do siebie do pokoju i poszedłem dalej spać. Chwilę później obudziła mnie i mówi, że zaraz się będzie zbierać na autobus i że mogę sobie spać tylko nie chciała się tak bez pożegnania zmyć. Ja mówię, żeby siedziała jeszcze, że ją wieczorem odwiozę. No to się zgodziła. Więc wróciliśmy znów do tamtego pokoju i mizialiśmy się jak w nocy, ale również bez seksu. No i koło 17:00 pojechałem ją odwieźć. Kazała mi napisać sms'a jak dotrę do domu. Nie wiem, martwiła się?

Następnego dnia zapytałem sms'em czy wszystko między nami okey, bo mi się dziwna wydawała w drodze powrotnej, ale prawdopobnie to było przez zmeczenie całą nocą i minimalną dawką snu, bo jakieś 3h. Odpisała mi, że jest wszystko okey tylko była zmęczona. No to skoro okey to zadałem inne pytanie. Napisałem tak:

To teraz inne pytanie. Jesteśmy razem czy o taki niezobowiązujący wybryk był? :P


Po chwili ona odpisała

Wiesz no to zabrzmi głupio, ale ja nie chce się wiązać w ogóle, przerażają mnie zobowiązania, pewnie jestem niedojrzała. Ale mam nadzieję, że to też niczego między nami niczego nie zmieni


Odpisalem, że spoko, skoro tak mówi niech tak będzie, jeśli o mnie chodzi to spoko.

Po czym wróciliśmy sobie do pisania tak jak to było przed studniówką, nie odczułem żadnej różnicy.

Minął jeden dzień od tego i ja cały czas zacząłem myśleć o co jej chodzi. Czy ja coś zrobiłem nie tak czy co. Aż nie wytrzymałem i musiałem dzisiaj zapytać.

Ona
haha nie no, nie przeszkadza mi to:P wiem jaka nuda jest wkurwiająca:P ja jutro tez sie pewnie nudzić bede jak cholera.

Ja
No to dobrze :) Miałbym pewna propozycję na rozwiązanie tej nudy, ale nie wiem czy będziesz zainteresowana. Mianowicie chodzi mi o to czy nie zechciałabyś wpaść posiedzieć, pogadać, zaproszenie sobie odebrać i może nawet w skrajnym przypadku za matmę byśmy się wzięli. W ogóle nie wiem jak mam to rozumieć czy przewidujesz kiedyś się ze mną jeszcze spotkać czy wolisz pozostać tak jak to było wcześniej na wirtualnej znajomości. Wypowiedz się na ten temat proszę będzie mi lżej wiedząc na czym stoję :)

Ona
No własciwie to czemu nie, moge wpaść kiedyś:) no wlasciwie to mi troche głupio bo tak wpadłam, narobiłam Ci rozpierdolu w zyciu troche i pojechałam.

Ja
Wiesz ja tam Cię do niczego nie chce zmuszać nic na siłę wszystko młotkiem. Jeśli nie chcesz wpadać to po prostu powiedz jakoś to będę musiał przeboleć. Ale po prostu nie mogłem tego rozgryźć. Gdyby Ci coś nie pasowało to byś się chyba nie odzywała. Z jednej strony rozumiem, że pewnie się sparzyłaś wtedy na tych wakacjach i domyślam się, że to Cię tak powstrzymuje przed związkami, ale z drugiej strony nie wiem może we mnie jest coś nie tak co Ci może nie pasować. Wiesz to tylko Ty i tak zostanie. W każdym razie wiedz, że masz tutaj wieczne zaproszenie i jakbyś chciała wpaść to wystarczy, że powiesz. Nawet na feriach odpoczać od mamy czy innych rzeczy. To takie kilka moich słów szczerości i otwarcia :)

Ona
No widzisz, to jest tak, moge przyjechać, gdybym nie chciała to bym się nie zgodziła. Wiesz, ogólnie to nie jest problem z Tobą czy z czymś innym, to ja mam problem z samą sobą. Tamto na wakacjach to swoją drogą, ja nigdy nie chciałam sie z nikim wiązać, tamtemu dałam szanse i po 2 tygodniach spieprzył do innej, ale to pół biedy, i tak mnie wkurwiał często. No nie wiem, nie potrafie Ci tego wytłumaczyć, po prostu przeraża mnie hasło związek i cała ta reszta, ja wiem że można próbowac itd ale po prostu to raczej nie jest dla mnie, przynajmniej jeszcze nie teraz. Dlatego wlasnie nie chce zebyś no nie wiem pomyślał że coś by z tego było, bo uwierz mi, choćbym sie starała to bym nie dała rady a Ty byś pewnie na tym najbardziej ucierpiał, z reszta i tak już pewnie Ci nie jest wesoło, dlatego mi strasznie głupio jest

Ja
Nie potrzebnie Ci jest głupio, ja tam się cieszę, że Cię poznałem.
Mimo, że nie jest tak jakbym sobie powiedzmy marzył, ale cieszy mnie i
to. No nic na razie nam się ze sobą dobrze gada chyba i mnie to bardzo
cieszy i niech tak pozostanie. Ale chętnie bym się z Toba zobaczył raz na jakiś czas i
po prostu pogadać ze sobą.

Ona
Ja też sie ciesze ze Cie poznałam, więc jeśli o mnie chodzi to możemy sie spotkać, pogadać itp:) Po prostu chciałam żebyś wiedział mniej więcej wiedział że masz do czynienia z dziewczyną która po prostu ma troche nierówno pod sufitem. W sumie to bardzo nierówno. Dobra ja sie zwijam bo po mnie przyjechali, jak coś to pisz na tel:)


Jeśli chodzi o wspomnianą tu historię z chłopakiem. No to była w związku z jakimś gościem i koleżanki jej mówiły, że złamie mu sercę, bo jest bez uczuć, ale okazało się odwrotnie i to on ją zostawił bez słowa wyjaśnienia, a ona wtedy strasznie cierpiała i żadna z jej koleżanek się tym nie interesowała. Całe wakacje praktycznie w pokoju przesiedziała patrząc w sufit, rodzice chcieli ją do psychologa wysłać. I jeszcze próbowała tam kilka razy zainicjować jakaś rozmowę z tym chłopakiem. W sensie, że wsiadała do tego samego autobusu co on i czekała jak się odezwię, ale potem się na siebie wkurwiała, że to robiła.

Powiedzcie mi co ja mam o tym myśleć i co ja mam zrobić, bo naprawdę kurwa wymiękam. Jak myślicie to może być coś ze mną nie tak, a nie chce mi tego powiedzieć, żeby nie robić przykrości?

Ja to widzę tak, że strasznie to wszystko zepsułem. Zachowałem się jak straszny narwaniec, dziecko i wypaliłem z propozycją związku po 1 spotkaniu i ją spłoszyłem ;/ Nie wiem czy mam jeszcze jakiekolwiek szanse na naprawę tego czy ona po prostu zawsze będzie widzieć przyjaciela.

b5872452

  • Posty:10
  • Rejestracja:02 Lut 2012

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Co począć?

Postprzez Rajtar » 02 Lut 2012, 13:53

Oczywiście że masz szanse. Kobieta raz zraniona jest po prostu bardzo ostrożna. Ja to widzę tak - rozmawiaj z nią, spotykajcie się, róbcie wspólnie wiele rzeczy ( ;) ). Przez ten czas jeszcze lepiej się poznacie, zdecydujecie czy na pewno do siebie pasujecie, a nóż widelec ona nabierze do Ciebie zaufania i uświadomi sobie, że jej nie zranisz. Bo z jej zachowania wynika że bardzo Cię lubi, ale bariera przeszłości jest nie do przebicia.

Moja rada: atakuj :)
Aha.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Co począć?

Postprzez mgirl » 02 Lut 2012, 13:53

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Co począć?

Postprzez b5872452 » 02 Lut 2012, 13:58

Ale nie sądzisz, że wyszedłem trochę żałośnie w niej oczach, że nie stanąłem na wysokości zadania w moim domu i nie dałem jej tego co chciała? A potem jeszcze te moje głupie wyznania i nie patrzy na mnie jak na jakiegoś desperata? Ktoś mi jeszcze mówił, że za długo zwlekałem ze spotkaniem i stałem się jej "przyjaciółką z penisem" i radzili, żebym ją zlewał i nie rozmawiał z nią o swoich problemach, bo stałem się "miłym gościem" i to jest krok do tego by ona we mnie zobaczyła przyszłego faceta. Ale ja nie chce tak robić, bo boję się, że tym całym zlewaniem stracę z nią kontakt na dobre ;/ No i mówisz atakuj, powiedzmy zaproszę ją tutaj i boję się, że ona będzie to odbierać jako bym chciał na siłę ją do mnie przekonać. Zapraszać ją jeszcze na dniach czy odczekać jakiś czas?

b5872452

  • Posty:10
  • Rejestracja:02 Lut 2012

Co począć?

Postprzez Rajtar » 02 Lut 2012, 14:12

Ale nie sądzisz, że wyszedłem trochę żałośnie w niej oczach, że nie stanąłem na wysokości zadania w moim domu i nie dałem jej tego co chciała?


Chciałem to pominąć co by na płytkiego nie wyjść, ale uważam że seks byłby najlepszym zwieńczeniem tamtego wieczoru i dla Ciebie i dla Niej. Pewnie trochę bardziej związała by się z Tobą emocjonalnie, ale możesz to nadrobić :)

A potem jeszcze te moje głupie wyznania i nie patrzy na mnie jak na jakiegoś desperata?


Za szybko wyjechałeś z tym związkiem, ale wątpię że ona to nawet pamięta, wiesz? Niepotrzebnie się martwisz. Najlepiej w ogóle usunąć takie sztywne ramy jak związek, jak to się mawia, "piraci żon nie mają". Jak będzie dla Ciebie tą najważniejszą, szepnij jej że ją kochasz, wyznania typu bycie razem/chodzenie troche mnie w oczy kolą.

Ktoś mi jeszcze mówił, że za długo zwlekałem ze spotkaniem i stałem się jej "przyjaciółką z penisem" i radzili, żebym ją zlewał i nie rozmawiał z nią o swoich problemach, bo stałem się "miłym gościem" i to jest krok do tego by ona we mnie zobaczyła przyszłego faceta.


Ich życie czy Twoje? Ale jak już dajesz wiarę tym tekstom, to pokaż że jest inaczej. Złap się za jaja, podjedź po nią, załatw genialny wieczór zwieńczony genialnym finałem i nikt Ci już nie powie że jesteś dla niej jak przyjaciel.

Zapraszać ją jeszcze na dniach czy odczekać jakiś czas?


Albo ona do Ciebie, albo Ty do niej, albo spotkajcie się w mieście - to nie istotne. Po prostu bądź z Nią, spędzaj z Nią czas.
Aha.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Co począć?

Postprzez b5872452 » 02 Lut 2012, 14:17

Rajtar napisał:Albo ona do Ciebie, albo Ty do niej, albo spotkajcie się w mieście - to nie istotne. Po prostu bądź z Nią, spędzaj z Nią czas.


No właśnie raczej bardziej pasuje ona do mnie, bo ona mieszka w takiej małej wiosce obok miasta, ale to miasto to też jest niezbyt wielkie i nie ma tam zbyt wielu atrakcji. I poza tym jakbym tam pojechał busem to ostatni odjeżdża o 16 do mnie, a następny o 4 rano, wątpie by mnie chciała przenocować, zreszta i tak nic byśmy nie porobili, bo ją mama i tato lubią kontrolować w pokoju. Za to u mnie byłoby co porobić tylko problem w tym, że nie wiem czy atakować już i próbować ją nakłonić do przyjazdu czy dać jej chwile czasu jeszcze.

No, ale załóżmy, że dojdzie do spotkania, co mógłbym jej zaproponować, żeby się dobrze bawiła? Myślałem o lodowisku jakimś czy coś, a nie takie oklepane miejsca jak kino, bar czy restauracja. Tylko problem w tym, że cholernie zimno jest obecnie.
Ostatnio edytowany przez b5872452, 02 Lut 2012, 14:24, edytowano w sumie 1 raz

b5872452

  • Posty:10
  • Rejestracja:02 Lut 2012

Co począć?

Postprzez Rajtar » 02 Lut 2012, 14:23

Myśl, można robić wszystko :) Obejrzeć film, pograć w coś, wypad do baru, na lodowisko, kręgielnię, jak mieszkasz w dosyć dzikim miejscu to ubrać się ciepło i pospacerować po lesie który jest piękny zimą. Wachlarz zajęć jest szeroki, wystarczy ruszyć głową, jak jesteś romantyczny i spontaniczny to spodobasz się dziewczynie nawet proponując jej naprawę cieknącego dachu, hehehe :P
Aha.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Co począć?

Postprzez mgirl » 02 Lut 2012, 14:23

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Co począć?

Postprzez b5872452 » 02 Lut 2012, 14:24

Napisała mi coś takiego

No to miałeś troche przygód z samego rana;P Ja sie wyspałam, zasnęłam jak tylko głowe do poduszki przyłozyłam, wstałam po 11, ale mimo wszystko jestem dziś tykającą bombą, wszystko mnie wkurwia od samego rana i nie wiem dlaczego. Ogólnie zeby troche rozładowac złe emocje poszłam rąbać drzewo, posprzatałam cały dom na błysk ale nie pomogło:P


Myślę, że to by była dobra okazja na coś ją zaprosić dziś, ale jest już trochę późno i powrotnego autobusu by nie miała i musiała by nocować, wątpie czy by jej rodzice pozwolili, bo raczej nie chciała by powiedzieć, że jedzie do mnie.

No kurde sam nie wiem, chyba muszę jak to powiedziałeś "złapać się za jaja" i podjąć jakąś decyzję.

b5872452

  • Posty:10
  • Rejestracja:02 Lut 2012

Co począć?

Postprzez hanna_anna » 02 Lut 2012, 14:27

Rajtar napisał:Ale nie sądzisz, że wyszedłem trochę żałośnie w niej oczach, że nie stanąłem na wysokości zadania w moim domu i nie dałem jej tego co chciała?


Chciałem to pominąć co by na płytkiego nie wyjść, ale uważam że seks byłby najlepszym zwieńczeniem tamtego wieczoru i dla Ciebie i dla Niej. Pewnie trochę bardziej związała by się z Tobą emocjonalnie, ale możesz to nadrobić


Po pierwsze, to bardzo dobrze ze do niczego nie doszło, w końcu to wasze pierwsze spotkanie. Najpierw należy się bliżej poznać. Co do propozycji związku to faktycznie za wcześnie, dziewczyna mogła Cie potraktować niepoważnie zwłaszcza kiedy w przeszłości została zraniona. No ale czasu nie cofniesz, więc teraz pokaż jej że na prawdę Ci na niej zależy, spotykajcie się, poznawajcie, może akurat się przełamie i coś z tego będzie?
Οἶδα οὐδὲν εἰδώς

Awatar użytkownika
hanna_anna

  • Posty:710
  • Rejestracja:11 Lis 2011
  • Pochwały:9
  • Płeć:Kobieta

Co począć?

Postprzez Rajtar » 02 Lut 2012, 15:05

Po pierwsze, to bardzo dobrze ze do niczego nie doszło, w końcu to wasze pierwsze spotkanie. Najpierw należy się bliżej poznać.


Rozmawiali ze sobą od września, i ona zgodziła się pójść z nim na studniówkę, ona najprawdopodobniej tego chciała, kolega tego też, ale warunki były niesprzyjające - poza ostatnim szkopułem, nie widzę przeciwwskazań? Zresztą to chyba decyzja ich, nie nasza.
Aha.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Co począć?

Postprzez LeCatarina » 02 Lut 2012, 17:13

Moim zdaniem to dobrze, że w tamtej chwili do niczego więcej nie doszło, wtedy widać, że nie zależy ci na tym by ją przelecieć, a na niej. Bądź dla niej i w stosunku do niej taki sam, no, spróbujcie się widywać juz teraz i bedzie ok. Nie chce być w związku, czyli z nikim nie chce być w związku prawdopodobnie, mogła jednak tak powiedzieć by Cię nie urazić, ale wątpię, bo wciąż zachowuje się normalnie. Nie napinaj się, nie naciskaj a będzie ok.
Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”- A.S.Exupery „Mały Książę”

LeCatarina

  • Posty:184
  • Rejestracja:07 Kwi 2011
  • Pochwały:4
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:19

Co począć?

Postprzez hanna_anna » 02 Lut 2012, 17:20

Rajtar napisał:Rozmawiali ze sobą od września, i ona zgodziła się pójść z nim na studniówkę, ona najprawdopodobniej tego chciała, kolega tego też, ale warunki były niesprzyjające - poza ostatnim szkopułem, nie widzę przeciwwskazań? Zresztą to chyba decyzja ich, nie nasza.

No zgadza się jednak nie sądzisz ze to trochę za daleko by zaszło? Rozmawiali, ok ale to było ich pierwsze spotkanie. Ponadto nie są parą. No ale dokładnie ich decyzja.
Οἶδα οὐδὲν εἰδώς

Awatar użytkownika
hanna_anna

  • Posty:710
  • Rejestracja:11 Lis 2011
  • Pochwały:9
  • Płeć:Kobieta

Co począć?

Postprzez NightAnasazi » 03 Lut 2012, 03:40

To teraz inne pytanie. Jesteśmy razem czy o taki niezobowiązujący wybryk był?


Bardzo, bardzo, bardzo źle... nie mam siły na wykład... nie jesteś w podstawówce, więc się tak nie zachowuj. Związek sam wynika. Możesz zgadywać czy to szósty zmysł czy powtarzalność schematów - ale dokładnie wiedziałem (no... mniej więcej), co Ci odpiszę, jak tylko przeczytałem To pytanie.

No to dobrze Miałbym pewna propozycję na rozwiązanie tej nudy, ale nie wiem czy będziesz zainteresowana. Mianowicie chodzi mi o to czy nie zechciałabyś wpaść posiedzieć, pogadać, zaproszenie sobie odebrać i może nawet w skrajnym przypadku za matmę byśmy się wzięli. W ogóle nie wiem jak mam to rozumieć czy przewidujesz kiedyś się ze mną jeszcze spotkać czy wolisz pozostać tak jak to było wcześniej na wirtualnej znajomości. Wypowiedz się na ten temat proszę będzie mi lżej wiedząc na czym stoję


To było dobre... do zakończenia zdania o matmie. Jakbyś na tym skończył...
Kolejne smsy to porażka. Chuchanie i dmuchanie, aby zasłuzyć na nagrodę. I taka mała rada na przyszłość - nigdy, przenigdy nie rozdrapuj wspomnień dziewczyny o byłym (dobra, prawie nigdy, ale to nie miejsce na to).

Ale spokojnie, nie jest źle - zapraszaj ją, spotykajcie sie (swoją drogą, wcale źle nie zrobiłeś, że do niczego nie doszło, mogłeś zaostrzyć jej apetyt) i nigdy nie wspominaj o związku. Samo wyniknie, albo ona będzie na tyle chętna, że poruszy ten temat - tylko też musisz wyczuć, czy Ciebie pyta, czy sama coś deklaruje.
Złodziej z Bagdadu (1993) (bajka) - poszukuje tego filmu - najchetniej kupię (w sklepach, ani na necie tego nie ma) lub zasponsoruje zrobienie kopi cyfrowej. Szczegóły - http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=5069245

Awatar użytkownika
NightAnasazi

  • Posty:134
  • Rejestracja:28 Gru 2011
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Co począć?

Postprzez b5872452 » 03 Lut 2012, 10:22

@up

No wiem, ale co zrobię, czasu już nie cofnę, zjebałem i tyle ;/ Zastanawiam się jeszcze czy nie napisać jej jakoś sensownie, że wiem na czym mój błąd polegał i zachowałem się jak gówniarz. Bo kurdę chciałbym oczyścić jakoś atmosfere, żeby ona zrozumiała, że wiem o co chodzi. Czy to raczej nie wypada i bardziej się pogrąże?

Dostałem propozycję wyprawy wczoraj i to niedaleko niej, pomyślałem, że zaproponuję iż wpadnę no i rozmowa przebiegła mniej więcej tak.

Głupie pytanie mam ^^ O której dziś spać idziesz?


no dziwne pytanie, przyznaje:P nie wiem jeszcze, to zalezy o ktorej przyjdzie ten moment:p a czemu pytasz?:P


Bo właśnie dostałem telefon czy koło 20-21 nie mam wolnego czasu i czy nie chce jechać nad xxx. Pytam po co a tak sobie posiedzieć :P Więc byłbym blisko to mógłbym zagladnac na chwilę ;) Jak nie będziesz spać.


W sensie, że o 21 wyjedziecie czy tu bedziecie? Wam tam musi nudzic jak nie wiem ze w taki mroz tu jedziecie ;p ale xxx to dosc mocno nie po drodze do mnie jest przeciez


Kolo 20 bysmy wyjechali. No a co innego mamy do roboty? Ale dawno mnie na taka dalsza podroz nie brali, lubie takie tripy :) A tam mocno, 30 km. Ale nie jedziemy tam po cos wiec mozna zrobic inny cel, im nie zalezy :P No jak tam chcesz :)


Ja też lubie tripy ale nie na Synerie przy -30 stopniach :p kurde moglabym pojsc ale zaraz sie mnie mama bedzie czepiac gdzie z kim i po co tak pozno. W lecie to bym cos jeszcze wcisnela ale w zimie to srednio troche ;/


No skoro tak mówisz to trudno, pojedziemy najwyżej nad xxxx.


wiesz ona jest strasznie przewrażliwiona, zaraz bedzie sie mnie czepiać, z reszta podobnie jak Twój tato. Może mi jakieś sensowne kłamstwo zaraz przyjdzie do głowy to jej wcisne i zobaczymy czy przejdzie


Nie no spoko rozumiem. Bo pewnie nie często tak wychodzisz. Ale spróbuj coś zdziałać ;)


No jak już wracam pozno to raczej wczesniej wychodze. No chyba że w lecie to lajtowo, nawet sie nie czepia.


No to masz jeszcze chwilę czasu daj mi znać najwyżej jak coś wymyslisz.


no dam znać jakby co:)


Po 2 godzinach ...

a ja dalej nie wymyśliłam coby tu mamie wcisnąć;/ więc chyba dupa niestety. Dawniej to chociaż mogłam wcisnąć ze spie u Angeliny albo u drugiej koleżanki a teraz jedna z narzeczonym mieszka i z brzuchem chodzi a druga na studiach w Krakowie. Poza tym jak na złość okno mam w chuj wysoko, pewnie wiedzieli że bym spieprzała z domu i dlatego dostalam ten pokoj:P


Postaraj się :P Bo nie za często się tak zapuszczamy w te tereny. Nawet nie musi być na długo, chociaż na chwilę :P E tam pewnie nie wyżej niż piętro najwyżej złapie :P Może do kuzyna masz dziś iść albo Julka Cię gdzieś wydziera na płotki?


tak do kuzyna 5 km, poza tym do konca ferii jest w Krakowie:P powiedz czy jakby Ci córka wyskoczyła o 22 z hasłem ze idzie na plotki w zimie gdzie na zewnatrz jest -30 to byś uwierzył?:P w obrębie mojej wsi nie ma nikogo do kogo bym mogła pójść niestety:P ale myśl dalej. Tylko wiesz musi być bardzo racjonalne, zeby moja mama sie na to złapała:P


Heh no nie uwierzylbym :P No to albo Angelina potrzebuje pilnie ogórków albo powiedz że byłem w pobliżu i Ci przywiozłem muszelki/zaproszenie czy cokolwiek :P Chujowa pora roku trochę :P


hahah a skad ja mam wziac ogorki?:P nie no, Ciebie to w to w ogole mieszać nie można, mojej mamie sie mówi wersje oficjalne, które są dla mniej łatwiejsze do zaakceptowania i nad którymi nie musi zbyt intensywnie myslec:P


Nawet ogórków w tym domu nie masz? :P Najwyżej rzucenie Ci na balkon/okno :P Kurde no to wymiekam, nie uwierzy że idziesz na 10 minutowy spacer? ;> Intensywnie myśleć ^^


Nie mam:P balkonu tez nie mam:P a okno ze 3 metry nad ziemią albo i więcej:P No prosze Cie, 10 minutowy spacer o godzinie w której zwykle już spie i przy takim mrozie:P to chyba nikt by nie uwierzył:P


No to Kurde nie wiem chyba nie pozostaje mi nic innego jak dac Ci dziś spokój skoro nie da rady dziś nic wymyślić ;/


no nie bardzo mam co wymyślić naprawde;/ gdyby to była normalna pogoda to bajka, ale przeciez tu jest z -30 i nikt normalnie raczej nie rusza sie z domu


No spoko, rozumiem jakie masz warunki. Ja też się trochę trzeslem z zimna przed chwilą. Może kiedyś się tam wybierzemy wcześniej. Wszyscy musieli akurat gdzieś wyjechać :P


Wiesz jakbym miała wymówke to bym sie naubierała i wyszła:P wybierzcie sie jak bedzie cieplej:P


No i co mam o tym myśleć? Z jednej strony dużo prawdy zimno jak cholera i ciężko coś wymyślić o tej godzinie do wymówki. Tylko cholera wie czy naprawdę chciała czy nie :P Próbować coś jeszcze jakbym był w pobliżu czy na razie odpuścić sobie?

b5872452

  • Posty:10
  • Rejestracja:02 Lut 2012

Co począć?

Postprzez hanna_anna » 03 Lut 2012, 10:52

Wrzuć na luz, człowieku! Skoro nie może, no to wystarczy chyba raz się zapytać i odpuścić. A jakby nie miała ochoty się zobaczyć, to myślę ze by Ci wprost powiedziała, no bo po co takie wymówki? A Ty faktycznie któregoś dnia, trochę wcześniej się do niej wybierz.
b5872452 napisał:No wiem, ale co zrobię, czasu już nie cofnę, zjebałem i tyle ;/ Zastanawiam się jeszcze czy nie napisać jej jakoś sensownie, że wiem na czym mój błąd polegał i zachowałem się jak gówniarz. Bo kurdę chciałbym oczyścić jakoś atmosfere, żeby ona zrozumiała, że wiem o co chodzi. Czy to raczej nie wypada i bardziej się pogrąże?

Nie jest tak źle, myślę ze nie masz potrzeby się z tego tłumaczyć, skoro Twoje relacje z nią na tym nie ucierpiały. Nie wracaj przez najbliższy czas do tego tematu. Daj jej trochę czasu, niech się sama przekona ze może Tobie zaufać, skoro już się raz sparzyła.
Οἶδα οὐδὲν εἰδώς

Awatar użytkownika
hanna_anna

  • Posty:710
  • Rejestracja:11 Lis 2011
  • Pochwały:9
  • Płeć:Kobieta

Co począć?

Postprzez Rajtar » 03 Lut 2012, 11:07

A nie możesz z nią iść do ciepłej knajpy na piwo w godzinach popołudniowych, zamiast nocnej wyprawy do tajgi w środku zimy? x)
Aha.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry