witam was. mam problem i nie wiem co mam z tym zrobić.
od sierpnia walczyłam o chłopaka który jest dla mnie wszystkim i czuje silne uczucie że jest tym jedynym. czuje to bo nigdy takiego czegoś nie czułam. kilka razy stawiał mnie w głupich sytuacjach. raz mówił że chce do mnie wrócić że chce to naprawić że mu zależy a później jakieś bajki wymyślał. zadzwonił do mnie 2 dni temu nie chciałam odbierać bo wiedziałam że skończy się kłótnią ale w pewnym momencie dostałam od niego smsa żebym odebrała że chce ze mną na spokojnie porozmawiać. odebrałam ale powiedziałam mu na samym początku że ma się na mnie nie wydzierać bo się rozłączę. nagle usłyszałam w jego głosie poczucie winy. powiedział że chce się ze mną spotkać i chce mi wszystko wyjaśnić. zgodziłam się. wymieniliśmy kilka smsów napisał w nich że nie chce mnie kolejny raz ranić że chce się ze mną jakoś dogadać i to wszystko co nas kiedyś łączyło chce to naprawić. byłam z nim kiedyś. wczoraj się spotkałam miał kiepski humor bo nie pozałatwiał spraw które chciał załatwić wtedy. widział że mi nadal na nim zależy bo mu okazałam mówiąc jak się czułam gdy mnie tak podle traktował. przyznał mi się do tego że chciał się zaręczyć (nie ze mną) ale coś go tknęło by tego nie robić. jak na razie jest z dziewczyną z którą się zna od dłuższego czasu i pochodzi z tej samej miejscowości co my. prosił mnie bym poczekała jakieś 2 do 3 tygodni że potrzebuje czasu by to zakończyć. chce to zakończyć bo spotkał swoją dziewczynę w dziwnej sytuacji i nie chce być po raz kolejny zraniony. dzisiaj ma do mnie zadzwonić i mamy porozmawiać szczerze. myślę czy jest sens tej rozmowy czy ja mu po raz kolejny mogę zaufać? powiedział mi że 10lutego przyjedzie (jest aktualnie u siostry) i będzie chciał ze mną porozmawiać i będzie chciał to jakoś odbudować. 2 miesiące temu na pewno bym się z tego cieszyła ale teraz mam mieszane uczucia. chodzi mi po głowie czy on się z nią nie pogodzi czy znowu nie kantuje czy mam mu na nowo zaufać i czy poczekać. zależy mi na nim ale boje się że znowu mnie zrani.
jak wy myślicie czy mówi szczerze czy nie a jak tak to jak mam to rozegrać bym miała pewność nim się na nowo zaangażuje? widziałam wczoraj łzy w jego oczach jak mówiłam o tym jak mnie boli jego zachowanie. chciałam go wtedy dotknąć i pocałować ale nie chciałam mu do końca okazywać tego co czuje.
proszę pomóżcie mi bo nie wiem jak mam się zachować teraz i czy jednak dać mu szanse. zależy mi na nim.



