Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234384 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Cierpliwość do rodziców

Każdy z nas ma jakiś problem, którego nie potrafi albo nie wie jak go rozwiązać. Jeżeli coś Cię trapi, nie krępuj się pisz otwarcie... na pewno ulży Ci na sercu :)

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Skrzaciik » 15 Sty 2012, 13:14

Mam świetny kontakt z moją mamą, mogę jej powiedzieć o wszystkim, na ogół (mimo jej żelaznych zasad) żyjemy ze sobą jak przyjaciółki. NA OGÓŁ, bo kiedy wrócił mój tata (był prawie dwa lata w Afganistanie) atmosfera w domu jest dość ciężka, wieczne sprzeczki, pyskówki, kłótnie, głównie między rodzicami. Mam tego troszkę dość i coraz częściej to ja się z kimś sprzeczam. Z okazji tego, że jestem jak moja mama, uparta, zawsze stawiam na swoim, strasznie nerwowa i krzykliwa, to z każdą kolejną awanturą jest gorzej. Staram się bardzo powstrzymywać, często po prostu siedzę cicho, ale czasami potrafię dobitnie powiedzieć co myślę. anyway.. Dostałam pewne ultimatum. Jeżeli do końca lutego odezwę się chociaż raz nie tak jak powinnam, albo podniosę chociaż ton na moich rodziców, automatycznie mam zakaz wychodzenia z domu, widzenia się z moim chłopakiem itd.
I tu mam pytanie.
Jak radzicie sobie z emocjami podczas kłótni z rodzicami/ z kimś innym?
Nie ma mowy, żebym się "wyłączyła", bo moja mama często zadaje pytania i podczas kłótni nie ma mowy na udawanie głuchej, poza tym wg mnie to trochę dziecinne. Nie potrafię uciąć takiej sprzeczki, zresztą to trochę nierealne, bo moja mama nakręca się sama, nawet jak się nie odzywam. Zwracanie jej uwagi "nie krzycz na mnie", "uspokój się" itp. automatycznie powoduje jeszcze większą awanturę.
Jakie powinnam mieć do niej podejście?
Holly: Wie pan, co to jest wściekła chandra?
Paul: Rodzaj depresji?
Holly: Depresję masz wtedy kiedy przytyjesz lub za długo pada. To zwykły smutek. Wściekła chandra to potworna rzecz. Nagle odczuwasz nieuzasadniony lęk.

Awatar użytkownika
Skrzaciik
Kumpel

Online

  • Posty:755
  • Rejestracja:05 Lip 2010
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:23
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Mandy » 15 Sty 2012, 13:41

Może kiedy czujesz że ciśnienie rośnie i zaraz powiesz coś co może się skończyć szlabanem, poproś by mogłaś na chwilę wyjść ochłonąć(w tym czasie też ochłoną rodzice/rodzic) i wrócisz za 5-10 min lub później. Wtedy może emocje już nieco opadną i nie będziecie się drzeć na siebie.
Niebo uczy kochać
Ziemia uczy trwać
Ludzi nienawidzić
Ludzie uczą nas

Awatar użytkownika
Mandy

  • Posty:1460
  • Rejestracja:23 Lip 2009
  • Miejscowość:TRG
  • Pochwały:8
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 15 Sty 2012, 13:41

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:23 Lip 2009
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Skrzaciik » 15 Sty 2012, 13:59

Nie ma mowy. Moją mamę by szlag trafił. Stwierdziłaby wtedy, że ją ignoruję. Do tego jak bym poszła do pokoju, ona nakręcałaby się jeszcze bardziej i mówiłaby sama do siebie coś w stylu "Ja dla niej robię wszystko, ona nawet nie jest w stanie mi w niczym pomóc", na co u mnie ciśnienie by się podniosło jeszcze bardziej, bo wiedziałabym, że to nieprawda, a wiedziałabym, że wszelkie dyskusje, że robię miliard rzeczy skończyłyby się szlabanem, więc byłabym wkurzona jak nie wiem.
Holly: Wie pan, co to jest wściekła chandra?
Paul: Rodzaj depresji?
Holly: Depresję masz wtedy kiedy przytyjesz lub za długo pada. To zwykły smutek. Wściekła chandra to potworna rzecz. Nagle odczuwasz nieuzasadniony lęk.

Awatar użytkownika
Skrzaciik
Kumpel

Online

  • Posty:755
  • Rejestracja:05 Lip 2010
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:23
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Nineku » 15 Sty 2012, 14:10

Czuję się, jakbym czytała o swojej mamie.
Po rozwodzie rodziców, z moją mamą praktycznie nie dało się rozmawiać. Awantury szły o wszystko. Po prostu wypięłam się już na system, dwa lata nie potrafiłyśmy ze sobą rozmawiać. Męczyłyśmy się obie emocjonalnie, ciągłymi oskarżeniami, trzaskaniem drzwiami i zakazami, z których nic sobie nie robiłam. Pogarszałam nawet sytuację, nie chodząc do szkoły i robiąc tylko problemy.

Teraz każdy z błędów wcześniej popełnianych w kłótniach jest non stop maglowany, nie ma zmiłuj się.
Ona jest ta pokrzywdzona, a twoje zdanie nie liczy się. Milczenie nie daje nic, postawisz się, dostajesz w pysk albo przerabiasz scenę histerii.
Znalazłam w tym złoty środek, od roku mniej się kłócimy. Staram się, by konflikty przestały być zbrojne, choć czasem wybuch nuklearny jeszcze wisi w powietrzu.
Wiem, że to strasznie trudne, ale po prostu zmieniłam się. Jeśli jest czas pokoju, rozmawiam z nią jak najwięcej, staram się by miała posprzątany dom zawsze, nie wchodzę nikomu do dupy, ale próbuję wymusić na niej by okazywała również te dobre uczucia wobec mnie, przytulam ją, jeśli nawet mam ciężki dzień, mówię automatycznie czemu jestem zła i pytam,co ona by zrobiła.

Awantury z rodzicami mogą wyniknąć o wszystko, nie da się ich uniknąć. Trzeba po prostu umieć się samemu przyznać do błędu. Jeśli zapomniałaś nawet o kubku źle postawionym, mimo, że już słyszeć ich pieprzenia nie możesz, trzeba wziąć na luz samemu.
Kłótliwych charakterów nie zmieni się, trzeba im tylko pokazać lustro. Że nie mają już o co czepiać się.
Kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby,odpowiedzialność nie przemija.Tego się nie da uniknąć. Albo ktoś zmusi nas, żebyśmy stawili jej czoło albo ponosimy konsekwencje.Jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz .

Awatar użytkownika
Nineku
Moderator

  • Posty:5805
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:Kluczbork
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez alooohaa » 15 Sty 2012, 14:26

Skrzaciik, Nineku, okazuje się, że wszystkie matki są takie same. Boże, gadanie mojej doprowadza mnie do szału. Jak moja zaczyna kłótnię i staram jej się na spokojnie pokazać, że nie ma racji to to ją wkurza cztery razy bardziej. "Nie pyskuj" i inne histeryczne wrzaski są głównym i jedynym argumentem, wykrzykiwanie jak to ona jest pokrzywdzona, jak się stara i jaka jest głupia, wredna jaka jest, że tak chce dobrze dla mnie. Z kolei opuszczenie pomieszczenia powoduje lawinę wrzasków z drugiego pokoju/kuchni połączone z regularnym wpadaniem i darciem się do mojego pokoju. Ojciec lepszy nie jest. W każdym razie ten rok był dla mnie przypieczętowaniem znienawidzenia ich do granic - owszem czasem rozmawiamy sensownie i miło, ale wystarczy jedna iskierka i robi się fajer na cały dom. Uwolnieniem się od większości tych scen była dla mnie wyprowadzka z domu. Wreszcie mam spokój, do domu przyjeżdżam dość rzadko więc wtedy są dla mnie mili.
Jak przetrwałam ten najgorszy okres w domu? Nie wiem. Zaciskałam zęby, zakładałam słuchawki w duchu klnąc ich od najgorszych. Potem przyszedł taki etap, że nie odzywałam się wcale - tylko pytana o coś. I to ich doprowadzało do szału, a mnie do euforii. A ponieważ byłam na tyle wytrwała, że mogłam tak np. przez dwa tygodnie bez przerwy to napsułam im tyle samo krwi co oni mi. Nieuniknione są takie konflikty, niestety. Raz jest bardzo dobrze, a raz fatalnie i jedynym sposobem na to to odpocząć od siebie.
And if you are the ghost I'll call your name again
You, always

Awatar użytkownika
alooohaa

  • Posty:1435
  • Rejestracja:05 Gru 2009
  • Miejscowość:Zapomniana przez świat
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Skrzaciik » 15 Sty 2012, 14:57

Tylko u mnie jest tak, że ja mam świetny kontakt z mamą. Bardzo dużo rozmawiamy, to nie jest tak, że jej nienawidzę czy coś, bo wiele osób mogłoby mi pozazdrościć, że mogę powiedzieć jej o wszystkim, że nie muszę się kryć z imprezami, czasem alkoholem itd. Kocham ją strasznie, tylko po prostu (trochę głupio to zabrzmi) ale jest suk*ą, jak coś ją zirytuje, to robi wszystko, żeby upokorzyć tą drugą osobę, albo w jakiś sposób ją ugodzić. Kłóci się z ojcem, jest z nim tylko ze względu na mnie( chociaż wiele razy rozmawiałyśmy, że nie musi się męczyć, bo już wolę, żeby się rozwiedli, bo dzień w dzień są kłótnie), wtedy jest poddenerwowana, drze się na mnie np. o to, że siedzę długo sama w pokoju.
Wiecznie wszystkim rozkazuje, nie umie przepraszać. Od niedawna mam chłopaka, wie, że mocno się angażuję, żeby ten związek wypalił, więc świetnie to wykorzystuje i jak już wyżej wspomniałam, albo zrobię coś co ona chce, albo nie będę się z nim widywać. Starałam się być dla niej miła i nie wybuchać, ale szlag mnie trafił jak np. ostatnio stwierdziła, że nie mogę jechać do lubego, BO ONA TAK POSTANOWIŁA. Żadnych wytłumaczeń. Nie, bo ma zły humor. Awantura skończyła się właśnie takim ultimatum. Nie potrafię po prostu do niej trafić.
Holly: Wie pan, co to jest wściekła chandra?
Paul: Rodzaj depresji?
Holly: Depresję masz wtedy kiedy przytyjesz lub za długo pada. To zwykły smutek. Wściekła chandra to potworna rzecz. Nagle odczuwasz nieuzasadniony lęk.

Awatar użytkownika
Skrzaciik
Kumpel

Online

  • Posty:755
  • Rejestracja:05 Lip 2010
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:23
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 15 Sty 2012, 14:57

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:05 Lip 2010
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Nineku » 15 Sty 2012, 15:08

Albo spróbujesz wpłynąć na nią, by zmieniła swoje zachowanie wobec Ciebie, albo czekają Cię ciągle takie awantury. Poprzez przeciwstawienie się jej, masz szansę zostać największym wrogiem i uzyskać tylko uprzykrzanie życia. Możesz być mega uległa, która stanie się dla niej pretekstem dla każdej awantury i tresury, szantażu emocjonalnego.
Ktoś, kto sam sobie nie chce pomóc w kontaktach z innymi ludźmi, nie zmieni się dobrowolnie.
Nie wiem, dla mnie walka z toksycznym rodzicem jest jak walka z wiatrakami.
Czasem naprawdę skrajnie trzeba pokazać, jak bardzo ma się dość postępowania rodzica.
W mojej rodzinie przez wychowanie dziadków, właśnie moja mama i jej brat są taki przykładami, tyle, że z mamą udało nam się jakoś wejść na wspólny język,a wujek stracił całkowicie kontakt z dziećmi swoimi.

Powiedz, że boli Cię jej zachowanie, jak chce krzyczeć, niech krzyczy, niech robi Ci zakazy.
Ale jaki to ma sens, że za kilka lat zostanie sama?
Że nie ma prawa podnosić na Ciebie głosu, skoro nie potrafi wpaść na pomysł normalnych i ludzkich argumentów. Że masz dość już stawania na głowie, po to by przez jeden dzień być dobrym i kochanym dzieckiem.
Spróbowałabym nawet jeśli nie mówić, zostawić jej słowa wyrzutów w liście, zostawionym rano przed wyjściem do szkoły.


Autor postu otrzymał pochwałę
Kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby,odpowiedzialność nie przemija.Tego się nie da uniknąć. Albo ktoś zmusi nas, żebyśmy stawili jej czoło albo ponosimy konsekwencje.Jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz .

Awatar użytkownika
Nineku
Moderator

  • Posty:5805
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:Kluczbork
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez alooohaa » 15 Sty 2012, 15:10

Nie twierdzę, że nienawidzisz swojej mamy, ale zauważ, że często w kontaktach z takimi ludźmi występują skrajności - jak jest wszystko po jej myśli, jak ma dobry humor to do rany przyłóż, a jak jest jakaś trudność, gorszy dzień - idzie na noże niezależnie od tego, że zazwyczaj można z nią konie kraść. I to nie jest ani dobre ani normalne. Tym bardziej, że wszelkie próby opanowania sytuacji tylko podsycają konflikt, że do takiej osoby najczęściej wtedy NIC nie dociera, żadne rozsądne argumenty. I sorry, ale mi się wydaje, że nie da się takiej osoby zmienić. Można porozmawiać szczerze kiedy jest ta "dobra faza" i ta osoba może nawet się zgodzić, przeprosić, postarać zmienić, ale kiedy tylko coś pójdzie nie tak to znów będzie to samo. Tylko ja mam rację, ja rządzę, ja wiem co dla Ciebie dobre, nie pyskuj. I choćbyś się za każdym razem gotowała w środku przy takiej akcji i chciała podpalić dom to i tak nic nie zmienisz. Ja chyba Ci nie poradzę co masz robić, żeby nie dać się sprowokować do kłótni bo sama sobie z tym nigdy nie poradziłam.
And if you are the ghost I'll call your name again
You, always

Awatar użytkownika
alooohaa

  • Posty:1435
  • Rejestracja:05 Gru 2009
  • Miejscowość:Zapomniana przez świat
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Skrzaciik » 15 Sty 2012, 15:15

Nineku, pomysł z listem świetny, bo jak sobie przypomnę, jak byłam młodsza, to zawsze pisałam listy do rodziców z tym co mnie boli. Spróbuję, mam nadzieję, że to coś zdziała.
alooohaa, no właśnie najgorsze są te emocje. Mama wiecznie się drze, więc to nie robi na mnie większego wrażenia, gorzej jak trafi w jakiś czuły punkt, typu chłopak, pasja, wtedy mam ochotę po prostu zebrać rzeczy i uciec z domu. Jedyny powód dla którego jeszcze nie uciekłam, to to, że jakbym wróciła matka by mnie zabiła i miałabym jeszcze większe piekło. Nikt do niej nie trafia, ani ja, ani tata, ani dziadkowie, rodzeństwo, nikt.
Holly: Wie pan, co to jest wściekła chandra?
Paul: Rodzaj depresji?
Holly: Depresję masz wtedy kiedy przytyjesz lub za długo pada. To zwykły smutek. Wściekła chandra to potworna rzecz. Nagle odczuwasz nieuzasadniony lęk.

Awatar użytkownika
Skrzaciik
Kumpel

Online

  • Posty:755
  • Rejestracja:05 Lip 2010
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:23
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez karakara » 15 Sty 2012, 16:51

Z rodzicami się nie kłóć, nie warto. Tym bardziej, że jak piszesz Twój tato wrócił z Afganistanu i raczej powinien mieć spokój, zrozumienie,bo to co on tam przeżył szybko ze swojej pamięci nie wymarze.Całe szczęście,że udało mu się wrócić żywym do Was.Mamę poproś,żeby dała ojcu spokój,bo pewnie jeszcze przeżywa swój pobyt tam w tym piekle.Powinna zrozumieć ojca.Pewnie chce odpocząć po tamtych trudnycvh wojennych,niepewnych chwilach spedzonych tam.W każdej chwili mógł stracić życie.Musicie to zrozumieć obie.Mama jest też nerwowa,bo pewnie bała się o ojca,kiedy tam przebywał,dlatego nerwy jej teraz puściły.Staraj się im obu pomóc,bądź miła, serdeczna zwłaszcza dla ojca.Będzie dobrze.

Awatar użytkownika
karakara

  • Posty:194
  • Rejestracja:27 Kwi 2010
  • Pochwały:1

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Darcia K » 15 Sty 2012, 17:10

Miałam kiedyś podobnie ze swoją mamą, niestety, skończyło się tak, że teraz ja po prostu jak czytam, że ktoś ma takie kontakty z rodzicem jak Ty, Skrzaciik, to chce mi się płakać, bo ja z mamą nie rozmawiam prawie w ogóle, i owszem, to może i moja wina, ale wiem, że nic innego by u mnie w domu nie podziałało. U mnie była ta różnica, że jak mama się wkurzyła, a ja jej - przez przypadek! - wlazłam wtedy w drogę, to potrafiła się na mnie drzeć, że jestem cholernym nieukiem, że jakie ja mam oceny, że wstyd rodzinie robię. Tak, potrafiła tak mówić nawet wtedy, kiedy nie miałam oceny niższej niż 4. No ale. Wtedy ja nic sobie z tego nie robiłam. Na co ona odpowiadała, że jak nie poprawię tych ocen, to zabierze mi każdą rozrywkę, jaką mam, także nic sobie nie robiłam z tego. I zazwyczaj traciłam kompa, wszystko. Ale nadszedł ten moment, w którym stwierdziłam, że nie dam sobą pomiatać, że najlepszą metodą poradzenia sobie z tym będzie działanie na przekór mamie. I co? I kiedy mi zabrała kompa, bo 'się nie uczę', mówiłam trudno, nie uczyłam się nadal, pamiętam nawet, że specjalnie łapałam jedynki, byle jej pokazać, że mnie to wszystko nie obchodzi. Po czasie kompa odzyskiwałam, resztę też. Z każdą inną sprawą robiłam to samo, teraz nie mam już szlabanów. Więc jeżeli nic kompletnie nie zadziała, mimo Twoich chęci, dostaniesz zakaz spotykania się z facetem - ja bym na Twoim miejscu zastosowała chwyt: okej, mam szlaban, drzwiami nie wyjdę, ale okna mi nie zamurowali.
Ale zanim się posuniesz do tak drastycznych kroków, to może po prostu z mamą porozmawiaj, kiedy taty nie będzie? Przecież masz z nią świetny kontakt, może coś zdziałasz.
Wiosna, wiosna, wiosna, ach, to Ty!
Image

Awatar użytkownika
Darcia K
Kumpel

  • Posty:6539
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:15
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Pizzaro » 15 Sty 2012, 17:17

Skrzaciik, Twój tata jest zapewne żołnierzem i był w Afganistanie, więc przeżył wiele traumatycznych sytuacji, które pozostaną w jego pamięci do końca życia. Nie był obecny w Waszym życiu przez dwa lata, więc w obecnej sytuacji jest to długi okres czasu. Sam mam podobnie, bo tata pracuje zza granicą od 3/4 lat i przyjeżdża tylko trzy, cztery razy w roku na tydzień. Mama z Tobą przyzwyczaiła się do nowego trybu życia, lecz tata wrócił i bum. Wszystko się zmieniło. Jego spojrzenie na świat uległa zmianie i zderzyła się z Waszym nowym trybem życia. Według mnie to tutaj tkwi problem. Mogę się mylić. Wiele rzeczy i chyba w sumie wszystkie aspekty wypisały moje poprzedniczki. Albo zastosujesz taktykę pokornego dziecka i będziesz za wszystko przepraszać, postępować zgodnie z nakazami, co nie będzie niosło kar w Twym kierunku. Możesz też odszczekiwać, co przyniesie skutki marne, bo do tej pory nic dobrego się nie wydarzyło.

Musisz mi pomóc
bo czuję się jak Bóg
który przez sześć dni budował
świat i powstał wielki chaos

Musisz mi pomóc
bo wczoraj śmierć pytała
szatniarza w knajpie
co się ze mną stało

Musisz mi pomóc
dziś teraz już
bo jutro może być
za późno

Awatar użytkownika
Pizzaro
Kumpel

  • Posty:4248
  • Rejestracja:31 Maj 2011
  • Miejscowość:Częstochowa.
  • Pochwały:75
  • Płeć:Mężczyzna

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Skrzaciik » 15 Sty 2012, 21:20

Darcia K napisał:Ale zanim się posuniesz do tak drastycznych kroków, to może po prostu z mamą porozmawiaj, kiedy taty nie będzie? Przecież masz z nią świetny kontakt, może coś zdziałasz.


Pizzaro napisał:Skrzaciik, Twój tata jest zapewne żołnierzem i był w Afganistanie, więc przeżył wiele traumatycznych sytuacji, które pozostaną w jego pamięci do końca życia. Nie był obecny w Waszym życiu przez dwa lata, więc w obecnej sytuacji jest to długi okres czasu. Sam mam podobnie, bo tata pracuje zza granicą od 3/4 lat i przyjeżdża tylko trzy, cztery razy w roku na tydzień. Mama z Tobą przyzwyczaiła się do nowego trybu życia, lecz tata wrócił i bum. Wszystko się zmieniło. Jego spojrzenie na świat uległa zmianie i zderzyła się z Waszym nowym trybem życia. Według mnie to tutaj tkwi problem. Mogę się mylić. Wiele rzeczy i chyba w sumie wszystkie aspekty wypisały moje poprzedniczki. Albo zastosujesz taktykę pokornego dziecka i będziesz za wszystko przepraszać, postępować zgodnie z nakazami, co nie będzie niosło kar w Twym kierunku. Możesz też odszczekiwać, co przyniesie skutki marne, bo do tej pory nic dobrego się nie wydarzyło.


Tu nie chodzi o ojca, bo w niego szczerze mam wyrąbane, tylko o matkę. Rozmawiam z nią tylko jak taty nie ma, więc to nic nie zmienia. Problemy mamy z tatą, sobie, a moje z mamą sobie. Tata i takk tylko potakuje, żeby mamie nie podpaść, poza tyym nie zwracamy na niego podczas sprzeczek większej uwagi.
Holly: Wie pan, co to jest wściekła chandra?
Paul: Rodzaj depresji?
Holly: Depresję masz wtedy kiedy przytyjesz lub za długo pada. To zwykły smutek. Wściekła chandra to potworna rzecz. Nagle odczuwasz nieuzasadniony lęk.

Awatar użytkownika
Skrzaciik
Kumpel

Online

  • Posty:755
  • Rejestracja:05 Lip 2010
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:23
  • Płeć:Kobieta

Cierpliwość do rodziców

Nieprzeczytany postprzez Wojak » 19 Sty 2012, 20:35

Ja po prostu nie rozmawiam. Przychodzę do domu, wchodzę do pokoju i nie wychodzę z niego do wieczora. Nic innego nie mogę zrobić, a mamie nie przegadam...

Awatar użytkownika
Wojak

  • Posty:772
  • Rejestracja:23 Cze 2010
  • Miejscowość:ns
  • Pochwały:6
  • Płeć:Mężczyzna

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

Do góry