Ocelot napisał:Myślisz że to jest takie łatwe, tak głęboko growlować, albo takie screamy żołądkowe robić po kilkanaście sekund?
Oj uwierz że wiem jakie jest to trudne. A z resztą słuchając tego, nie myślę o tym ile musiał się męczyć żeby wydobyć taki głos z siebie. Jeżeli chce być już sławny na cały świat to słuchając death metalowego zespołu nie mogę współczuć wokaliście, że ile on się musiał namęczyć, biedaczek (
a i tak mu nie wyszło). Nie pasuje mi akurat Jego growl.
Ocelot napisał:Sorry, ale kto dla Ciebie jest wtedy dobrym wokalistą? Chester Bennington?
Chester? myślałam że mówimy o growlu.
Ocelot napisał:A może Tobie się pomyliło? No bo CC miało 2 wokalistów, może słyszałaś Barnesa i teraz jedziesz po Corpsegrinderze?
Słyszałam obu wokalistów. Studiowałam kilka razy dyskografię tego zespołu, wokalista mi się nie pomylił
Ocelot napisał:Sorry kobito, ale nic się na death metalu nie znasz...
A mnie jest przykro ze tak ciężko Ci zaakceptować że ktoś może mieć inne zdanie, niż ty.
Z resztą death metal to nie tylko growl. Więc nie mów słońce że się na nim nie znam. Patrze ogólnie, na cały zespół- jako całość. Ale i na każdą jego część z osobna, death to nie tylko growl. W CC nie odpowiada mi akurat Fisher, muzyka jest genialna- no tylko co z tego jeżeli wokal wszystko psuje?