Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1233416 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

brudny taniec, wirujący sex?

Tańczysz? Chcesz pogadać o tym z innymi? To jest miejsce dla Ciebie

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Oleandra » 21 Kwi 2009, 22:39

Każdy chodzi na imprezę w innym celu. Niektórzy chcą pobyć ze znajomymi, inni upić się, a jeszcze inni potańczyć. Wiadomo, że można to też łączyć, ale chciałabym się tutaj skupić na samym tańcu.
Jak wy tańczycie na imprezach? W kółku, w środku kółka, w rozsypce czy może gdzieś w kącie, w objęciach jednego partnera?

Dziewczyny, czy tańcząc z kolegą/znajomym tudzież nieznajomym pozwalacie się dotykać? Pozwalacie żeby ten taniec był zmysłowy, czy może łapiecie delikwenta za rączki, jak mu zaczynają zjeżdżać albo krążyć po waszym ciele?

A wy chłopcy, jak zachowujecie się w tańcu?

I pytanie do wszystkich - czy mając chłopaka/dziewczynę jesteście w stanie dać się ponieść emocjom w tańcu z kimś innym? I jeśli tak, to czy w odwrotnej sytuacji nie bylibyście źli na swojego ukochanego/ukochaną, że w ogóle tańczy z kimś innym niż wy? Ale szczerze...

Zapraszam do dyskusji, a oprócz tego możecie pisać wszystko co związane z parkietem, czym chcecie się podzielić.

(nie wiedziałam gdzie temat umieścić, mam nadzieję że wcześniej takiego nie było - nie znalazłam)
"stosunek do świata mam przerywany"

Awatar użytkownika
Oleandra

  • Posty:3986
  • Rejestracja:18 Kwi 2008
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:5
  • Ostrzeżenia:-2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez inget namn » 21 Kwi 2009, 22:46

nie chodzę na żadne dyskoteki, bo po prostu ich nie lubię.
imprezy... zależy jakie. na jakiejkolwiek bym nie była to albo bawię się z przyjaciółmi w kilkuosobowym gronie, bądź bawię się ze swoim chłopakiem sam na sam. czy pozwalam się dotykać... zależy: jaka to impreza, gdzie itp. z reguły to jest tak, że dotykanie dotykaniem, ale z przyzwoitością. nie lubię się macać, kiedy wkoło mnie świruje stado innych osób, czułabym się niezręcznie, ba, nawet głupio. jak chce mi pościskać pupe, to może to zrobić, kiedy jesteśmy sami :lol:
a już w ogóle odpadają "zmysłowe" harce z innymi.
Image

Awatar użytkownika
inget namn

  • Posty:965
  • Rejestracja:10 Sie 2008
  • Pochwały:3
  • Płeć:Kobieta

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 21 Kwi 2009, 22:46

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:10 Sie 2008
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Liszka » 21 Kwi 2009, 22:58

Nie chodze na dyskoteki/balety/czy coś. Zdecydowanie preferuję ognisko, domówkę lub koncert. Jeśli jestem z chłopakiem to ofkorz, ale w granicach przyzwoitości, z innymi/nieznanymi/pijanymi, absolutnie nie.
Dopóki gra muzyka, mija cała wieczność, jak życie w powieści.

On jest facetem. Ona kobietą. Facet, kobieta, to daje pożądanie. Proste.
♥♫

Awatar użytkownika
Liszka
Moderator

  • Posty:13808
  • Rejestracja:29 Paź 2008
  • Miejscowość:Szczecin.
  • Pochwały:47
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Re: brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Oleandra » 22 Kwi 2009, 15:37

No więc jeśli o mnie chodzi, to może do różańca się nie nadaję, ale do tańca jestem zawsze pierwsza. Zawsze rozkręcam imprezy i rządzę na parkiecie. Tańczę różnie - ze wszystkimi w kółku, aczkolwiek częściej w środku, jeżeli nie ma kółek, to luźno i wtedy często ni stąd ni zowąd znajduję się w ramionach jakiegoś chłopca i sobie tańczymy, przy czym dla mnie taniec ponad wszystko mimo że zdaję sobie sprawę z tego, że facet może coś do mnie mieć. I zazwyczaj w tańcu można wyczuć, czy tańczy po to żeby zmacać, czy dlatego że to lubi i jeśli to pierwsze, to kontroluję jego ruchy i jeśli zacznie się przystawiać, to go odpycham tudzież uciekam sobie gdzieś dalej, tudzież łapię go za rączki i je z siebie ściągam. A jeśli z kimś tańczy mi się po prostu dobrze, to nie mam nic przeciwko jakimś zmysłowym ruchom. I nie przeszkadza mi w tym fakt, że mam chłopaka, bo granice może i nieco dalej, ale mam i ich nie przekraczam choćby nie wiem co. Kocham, więc nie zdradzę. I tutaj też bywa różnie, bo jestem w stanie zrezygnować z tańca z kimś innym niż mój chłopak, jeżeli temu akurat się to nie podoba, ale obecny nie ma nic przeciwko.

I to jest moim zdaniem słuszne. Nie ma sensu ograniczać na siłę drugiej osoby, bo zakazany owoc lepiej smakuje a dając komuś luz można zobaczyć, jak korzysta z wolności.
Zazdrosna jestem, ale za zdradę tego nie uważam. Jak idę na imprezę z chłopakiem to bawię się z nim, a jak sama to niestety, ale nie umiem usiedzieć w miejscu, a że jestem barszo spontaniczna, to bawię się z kimkolwiek, kto się nawinie. I mój chłopak już parę razy też poszedł na imprezę beze mnie, ale byłam spokojna, że nic złego tam nie zrobi, zresztą lubię wierzyć w to, że takiej kobiety jak ja się nie zdradza, o! ;-)
"stosunek do świata mam przerywany"

Awatar użytkownika
Oleandra

  • Posty:3986
  • Rejestracja:18 Kwi 2008
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:5
  • Ostrzeżenia:-2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez martuśka. » 22 Kwi 2009, 17:21

Gdy idę tylko z kumpelami na impreze, to każdy kto podejdzie jest odsyłany z kwitkiem bo ja na imprezy chodzę tylko i wyłącznie tańczyć. Nie szukam znajomości. Gdy sie ktoś narzuca, grzecznie daje mu znać, że ma spadać.
Gdy wychodzę z chłopakiem to na pewno nie ma namiętnych tańców, ogólnie staram sie trzymać dystans bo nie lubie tańczyć z kimś mega blisko, muszę mieć swobodę ruchu i nienarzucony układ ruchów. I nie ma wtedy mowy o tańcu z kimś innym, obcym.
Oboję chodzimy osobno na imprezy, taki mamy układ jednak nie lubie jak mój chłopak chodzi na imprezy bo już raz zdarzyło mu sie wplątać w bijatykę bo przecież on musiał koledze pomóc... Zawsze sie martwie, że znowu oberwie albo wpakuje sie nie wiadomo w co (choć ona pierwszy nigdy nie zaczyna ale nigdy nie wiadomo). Dlatego też nie lubie gdy chodzi na imprezy beze mnie. Co do innych dziewczyn - nie mam obaw o zdradę, ufam mu i wiem czego moge sie spodziewać ( a raczej czego nie moge sie spodziewać na pewno).
Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie, zmierzyć się ze swoimi słabościami, zmienić utrwalone nawyki. Czy warto? Trzeba odwagi, by nie stchórzyć przed życiem. Ale nie ma innego sposobu, jeśli chcemy stać się jego bohaterami.

Awatar użytkownika
martuśka.
Moderator

  • Posty:7201
  • Rejestracja:20 Cze 2007
  • Pochwały:87
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Incomprehensible » 22 Kwi 2009, 17:52

Hm, różnie to bywało. Do klubów chodziłam zawsze z myślą jedynie o dobrej zabawie, a nie, jak moje koleżanki, z założeniem, że znajdą tam "tego jedynego" (pomijając, że jedna z nich jest od chyba trzech lat w związku z facetem poznanym właśnie w klubie). Bawię się tak, jak mi się podoba i nie chcę niczego więcej. Niestety, bywa, że jeśli z kimś tańczę długo (bo po prostu dobrze mi się z nim tańczy), to on to potem różnie interpretuje. Parę razy dałam się wkręcić w jakąś znajomość, jednak mimo wszystko to po jakimś czasie zawsze okazywało się niewypałem.
Nie cierpię obmacywania, nie cierpię natrętów. Bywało, że nie szło się od kogoś uwolnić, bo nic nie docierało. Natomiast jeśli łapki zaczynają na zbyt wiele sobie pozwalać, natychmiast je ściągam i rzucam spojrzenie w stylu "I kill you". I to by było na tyle.
le coeur, quand ça bat plus, c'est pas la peine d'aller
chercher plus loin, faut laisser faire et c'est très bien.

Awatar użytkownika
Incomprehensible
Przyjaciel

  • Posty:7639
  • Rejestracja:17 Mar 2007
  • Miejscowość:zielona kraina.
  • Pochwały:21
  • Płeć:Kobieta

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 22 Kwi 2009, 17:52

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:17 Mar 2007
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Alexandra » 22 Kwi 2009, 18:03

Ja bym się zirytowała, jakby mój chłopak wogóle tańczył z jakąkolwiek dziewczyną a nie mną. Już wogóle nie wspominając o macankach i różnych innych zmysłowościach. Ja chodzę na imprezy żeby się wytańczyć i wyszaleć. Jak jakiś chłopak za bardzo macha rączkami, to szybko sobie z nim radzę i jest grzeczny.
Prowadź, dostosuj się albo usuń z drogi.

Awatar użytkownika
Alexandra

  • Posty:1295
  • Rejestracja:13 Lis 2007
  • Miejscowość:Łódź
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Ludożerka » 22 Kwi 2009, 18:33

Ja na imprezach staram się bawić ze znajomymi- w kółku lub rozsypce.
Jeśli zaczynam tańczyć z kimś to pozwalam się dotykać- to dla mnie normalne w tańcu, jednak
Oleandra napisał: łapiecie delikwenta za rączki, jak mu zaczynają zjeżdżać albo krążyć po waszym ciele?

wszystko ma swoje granice i jeśli zostają one naruszone to taki delikwent zostaje doprowadzony do porządku ;)
Oleandra napisał:dać się ponieść emocjom w tańcu z kimś innym?

zazwyczaj wkładam jakieś emocje w taniec, ale bez przesady. Zachowuje granice rozsądku i mam w głowie obraz swojego faceta.
Mój facet raczej nie tańczy tak generalnie, ale jakby już się ruszył na parkiet to logiczne że wkurzyłabym się gdyby zatańczył z jakąś inną laską a nie ze mną.
Ja jestem jego przeciwieństwem- uwielbiam tańczyć, a on nie lubi za bardzo patrzeć jak bawię się z innymi, więc jak jesteśmy razem na jkiejś imprezie to się hamuje i nie tańczę z innymi facetami tak często jak wtedy gdy idę na imprezę bez niego.
Ludożerka chce cukierka!
^_^

Awatar użytkownika
Ludożerka
Przyjaciel

  • Posty:3516
  • Rejestracja:16 Sty 2007
  • Miejscowość:Bezludna Wyspa
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Kokieteria » 22 Kwi 2009, 18:38

W tańcu pozwalam się dotykać jedynie osobom, które znam.
Cenię sobie prywatność i nie lubię kiedy na mój teren wkracza osobnik, którego pierwszy raz widzę na oczy.
Wobec Jedynego gram fair i nie pozwalam sobie również na nic, co w jakiś sposób mogłoby Go urazić.

Myślę, że wraz z Oleandrą byłybyśmy wodzirejkami imprezy. Lubię błyszczeć na parkiecie. Najlepiej na 'skromnych' podwyższeniach. Kocham taniec, który wyzwala emocje. Nie bez przyczyny wzięło się powiedzenie: 'Pokaż mi jak tańczysz, a powiem Ci jakim jesteś człowiekiem'. Jestem energiczna, zawsze daję z siebie wszystko i czuję to, co robię.
Actually I try to be a Super Mom.

Awatar użytkownika
Kokieteria
Przyjaciel

  • Posty:5643
  • Rejestracja:20 Sie 2007
  • Miejscowość:Wrocław.
  • Pochwały:48
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Oleandra » 23 Kwi 2009, 22:00

Może ja jakaś za bardzo liberalna jestem, ale nie widzę absolutnie nic złego w tańcu z nieznajomym. Właściwie to imprezy, na których mogę połączyć taniec z poznawaniem ciekawych ludzi, uważam za najlepsze.

Kokieteria napisał:Myślę, że wraz z Oleandrą byłybyśmy wodzirejkami imprezy. Lubię błyszczeć na parkiecie. Najlepiej na 'skromnych' podwyższeniach. Kocham taniec, który wyzwala emocje. Nie bez przyczyny wzięło się powiedzenie: 'Pokaż mi jak tańczysz, a powiem Ci jakim jesteś człowiekiem'. Jestem energiczna, zawsze daję z siebie wszystko i czuję to, co robię.


też coś czuję że parkiet byłby nasz. Ja słyszałam jeszcze teorię, że ktoś, kto jest dobry w tańcu, sprawdza się też w łóżku. Hmm..

A może jakiś pan by się wypowiedział???? ;>
"stosunek do świata mam przerywany"

Awatar użytkownika
Oleandra

  • Posty:3986
  • Rejestracja:18 Kwi 2008
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:5
  • Ostrzeżenia:-2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez lolka91 » 25 Kwi 2009, 18:11

Rzadko chodzę na imprezy,ale jak gdzieś się wybieram to z zamiarem wyrzucenia z siebie emocji na parkiecie,a nie stania jak niektóre panny w kącie,czekające jak jakiś chłopak do nich podejdzie i zagada:)) Na imprezach tańcze z nieznajomymi owszem,ale daje się ponieść zmysłowości w tańcu tylko z takim który potrafi mnie w nim uwieść czyli czytaj:genialnemu tancerzowi :P Spotyka się takich rzadko ,ale jak już się trafi wspaniały taniec jak z dirty dancing gwarantowany..oczywiście gorący latynos sprawdza się na imprezach w rytmie salsy,ale jak na parkiecie króluje czarna muzyka to ze znajomymi lub z nowo poznanym tancerzem tańczymy street dance :D Wszystko zależy od klimatu :D techno chłopcom lub zbytnio pijanym niepotrafiącym utrzymać przy sobie rączek mówię stanowcze nie :lol:
Mimo wszystko lepiej już zdechnąć, niż nigdy nikogo nie kochać...

lolka91

  • Posty:80
  • Rejestracja:10 Sie 2008
  • Miejscowość:Lublin
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez fusy » 25 Kwi 2009, 20:17

nie bywam na tego typu imprezach. zazwyczaj chodzę na koncerty a tam nie ma tego rodzaju zabawy, no chyba że pogo pod sceną ;D
Jestem brakującym ogniwem między człowiekiem i szatanem

Awatar użytkownika
fusy

  • Posty:1782
  • Rejestracja:18 Kwi 2009
  • Miejscowość:Wrocław
  • Pochwały:3
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21
Użytkownik zbanowany

brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez Signomi » 25 Kwi 2009, 21:24

Uwielbiam impezy, głośną muzyką, basy i duuużą grupę tańczących ludzi. Zawsze tańczę w grupie znajomych. W sumie nie wiem dlaczego tak się dzieje ale akurat w tańcu uwielbiam być w centrum uwagi;P Lubię te ciekawskie spojrzenia... No właśnie - spojrzenia. Gdy tylko ktoś się zbliża zostaje spławiny, jak? To zależy od tego czy jest nachalny czy nie, jak nie to uśmiecham się tylko i kręce glową odmawiając wspólnej zabawy. Dotykać mnie może tylko mój chłopak, chociaż czasem zdarza się że gdy tańczę z którymś z jego kumpli dotknie mnie w tańcu - jednak nie w taki sposób jakiego bym sobie nie życzyła. Z przypadkowymi chłopakami nie tańczę nigdy.
Tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką...

Marzenie tak naprawdę nigdy nie umiera - chyba, że samemu chce się je zabić. -..o włos od morderstwa...

Awatar użytkownika
Signomi

  • Posty:1801
  • Rejestracja:25 Lis 2007
  • Pochwały:23
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

Re: brudny taniec, wirujący sex?

Nieprzeczytany postprzez ZaGubion@ » 26 Kwi 2009, 14:00

Imprezy... Mhm... Tak to jest coś co uwielbiam!
Mam jednak taką zasadę, że nigdy nie piję. Mogłabym stracić równowagę, a przecież kocham tańczyć i równowaga jest najważniejsza. Dzięki niej mogę robić takie wygibasy :)
Uwielbiam błyszczeć! Tańczyć, tańczyć.. no i te ciekawskie spojrzenia o których wspominała Signomi, .. Tak to jest to!


Kokieteria napisał:Myślę, że wraz z Oleandrą byłybyśmy wodzirejkami imprezy. Lubię błyszczeć na parkiecie. Najlepiej na 'skromnych' podwyższeniach. Kocham taniec, który wyzwala emocje. Nie bez przyczyny wzięło się powiedzenie: 'Pokaż mi jak tańczysz, a powiem Ci jakim jesteś człowiekiem'. Jestem energiczna, zawsze daję z siebie wszystko i czuję to, co robię.


No to jesteśmy we trzy :P

Jeżeli chodzi o dotykanie w tańcu to jeszcze gdy nie miałam chłopaka było to dla mnie normalne, takie niby ocieranie... Ale teraz gdy jestem w związku nie pozwoliłabym się obmacywać jakiemuś nieznajomemu kolesiowi... Takie pozwolenie ma tylko mój!
Usycham za miłością jak za wodą... Usycham bo wiem że moją chorobą jest miłość.... Usycham z miłości za tobą, usycham bo ty jesteś moją chorobą...

Awatar użytkownika
ZaGubion@

  • Posty:613
  • Rejestracja:15 Maj 2008
  • Miejscowość:I tak nie wiecie gdzie to jest :)
  • Pochwały:1
  • Płeć:Kobieta
Użytkownik zbanowany

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry