Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1233416 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

ból

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

ból

Postprzez slendergirl » 02 Cze 2007, 19:17

jaki jest wasz stosunek do fizycznego bólu?
boicie sie panicznie jakiegos bolesnego wypadku? Wzdrygacie sie na samo wspomnienie skaleczenia?
czy moze jak zranicie sobie palec nozem to tylko powiecie "ałć" bez jakis wiekszych emocji?
jak reagujecie na widok krwi?
jestescie ogolnie ostrozni czy raczej niedbali pod wzgledem wlasnego bezpieczenstwa?
czy wedlug was bez ryzyka nie ma zycia?

ja na siebie raczej uwazam. jak sobie przypomne jak sie raz skaleczylam, to az mi sie slabo robi :? Nie cierpie widoku krwi :P
co nie znaczy, ze w pewnych sytuacjach nie zaryzykuje :twisted:
'O siostry, smutne lilie, usycham z piękności.'

Awatar użytkownika
slendergirl

  • Posty:5048
  • Rejestracja:27 Mar 2007
  • Miejscowość:=Wrocław=
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Postprzez vice versa » 02 Cze 2007, 19:19

ból z zaskoczenia? nie. nie boję się. do takiego jestem przyzwyczajona.
ale nie cierpię świadomych działań.
podobają mi się kolczyki i tatuaże, ale boję się bólu.
boje się depilacji nóg, choć wiem, że az tak to nie boli...
strach mnie paralizuje...
Nie jest przegranym ten kto upadł, lecz ten kto nie potrafi się podnieść...
Image
http://www.studentix.pl/

Awatar użytkownika
vice versa

  • Posty:323
  • Rejestracja:15 Maj 2007
  • Miejscowość:z Torunia
  • Wiek:24

Postprzez mgirl » 02 Cze 2007, 19:19

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:15 Maj 2007
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Postprzez Nitrox89 » 02 Cze 2007, 19:21

Dokładnie, bez ryzyka nie ma życia :twisted: 8) Bólu się nie boję, bo go doświadczałem xxx razy... Na widok krwi nie reaguje... Nie uważam na siebie (zmartwienie mojej rodziny)

Awatar użytkownika
Nitrox89

  • Posty:511
  • Rejestracja:12 Mar 2007
  • Miejscowość:okolice KrK
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Postprzez Aśika » 02 Cze 2007, 19:39

Nie boję się bólu, nie boję się krwi, są jednym z ostatnich świadectw, że jeszcze żyję, rzadko na siebie uważam, ale też nieczęsto cokolwiek mi się dzieje (oprócz wiecznych siniaków, ale kto by się tam nimi przejmował).
Image "Gdzie jednak jest potwór, znajdzie się i cud."

Awatar użytkownika
Aśika

  • Posty:2270
  • Rejestracja:01 Maj 2007
  • Miejscowość:Zależnie od nastroju
  • Pochwały:1
  • Płeć:Kobieta

Postprzez Infini » 02 Cze 2007, 19:44

Boje się bólu i go nie znosze :?
Chyba, że ten ból zadaję sobie sama ( chodzi mi np. o przekuwanie uszu czy pepka i innyh czesci ciala - jak przebijam sama to looz).
Bolu z zaskoczenia sie mniej boje, bo skad mam wiedziec, że ten bol mnie spotka? Bolu "zaplanowanego" boje się, ale nie każdego, np dentysty boje sie panicznie, ale pobierania krwi wcale (lekkie bole ale jednak), porodu sie boje ;P
A co do krwi, nie moge patrzec jak jest jej duzo. JAk mi pobieraja w mala strzykawke to looz, ale jak oddawalam krew ( pol litra) to nie moglam patrzec na to, jak czasem widze w necie zdjecia jakis wypadkow to rowniez nie moge patrzec na krew. Bardzo nie lubie widoku krwi bo mi slabo, nawet na PO jak acet gadal o roznych wypadkach to mi sie slabo robilo :roll:
Przed seksem mężczyzna nie myśli jasno, a kobieta tak. Po seksie sytuacja się odwraca. Męzczyzna myśli jasno, a kobieta nie.

Awatar użytkownika
Infini
Przyjaciel

  • Posty:6600
  • Rejestracja:22 Sie 2006
  • Pochwały:9
  • Płeć:Kobieta

Postprzez Tomo » 02 Cze 2007, 20:07

Bólu się nie boję, nawet go lubię czasami.
Jedynie co mnie osłabia to ból innej osoby (widok jak komuś się coś stało, wypadek w wiadomościach, krwawy film).
A jak coś mi sie stanie to wszystko ok, chyba lubię znoszenie tego cierpienia.

Nie wiem...

Tomo

  • Posty:167
  • Rejestracja:10 Kwi 2007

Postprzez mgirl » 02 Cze 2007, 20:07

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:10 Kwi 2007
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Postprzez Alob » 02 Cze 2007, 20:15

Mówię "ałć" bez większych emocji - teraz.
Kilka lat temu zemdlałam podczas wgapiania się w krew z przeciętego palca xD

Albo często na czyjś ból nie mogę patrzeć - jak mnie boli to wytrzymuję. Taki prosty przykład - siedząc w poczekalni u dentysty cierpnę cała słuchając głosu świdra i jęków tego kogoś w fotelu. A jak ja sama siedzę, dentysta może mi wiercić ile chce, jakoś dam radę ;]
Take your hatred out on me
make your victim my head
you never ever believed in me
I am your tourniquet

Awatar użytkownika
Alob

  • Posty:328
  • Rejestracja:02 Maj 2007
  • Miejscowość:Skądinąd
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:22

Postprzez Tomo » 02 Cze 2007, 20:18

Alob napisał:Albo często na czyjś ból nie mogę patrzeć - jak mnie boli to wytrzymuję. Taki prosty przykład - siedząc w poczekalni u dentysty cierpnę cała słuchając głosu świdra i jęków tego kogoś w fotelu. A jak ja sama siedzę, dentysta może mi wiercić ile chce, jakoś dam radę ;]


Widzę Alob, że mamy podobnie :)

Twardziele z nas ]:->

Tomo

  • Posty:167
  • Rejestracja:10 Kwi 2007

Postprzez Hazell » 02 Cze 2007, 20:41

nie lubie bólu ;) np. wzdrygam sie na mysl o tatuazach... nie lubie widoku krwi, ale nie mdleje gdy ja zobacze...
You can go your own way.

Awatar użytkownika
Hazell

  • Posty:539
  • Rejestracja:22 Maj 2007
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:22

Postprzez exile » 02 Cze 2007, 20:48

bol jest moich przyjacielem, strach jest mym wrogiem ;) Niespecialnie lubuje sie w swiadomym bolu, mysle ze zycie nie na tym polega. Zeby przypomniec sobie ze zyje, wcale nie musze robic tego poprzez bol i on sam chyba tez temu nie sluzy (?)
Dlaczego odplacac dobrem za zlo? Czym wowczas odplacisz za dobro?

Awatar użytkownika
exile

  • Posty:66
  • Rejestracja:26 Maj 2007

Postprzez Ludożerka » 02 Cze 2007, 20:51

[fquote]jaki jest wasz stosunek do fizycznego bólu?[/fquote]
Nie należe do osób, którym odczuwanie bólu sprawia przyjemność.
[fquote]boicie sie panicznie jakiegos bolesnego wypadku? Wzdrygacie sie na samo wspomnienie skaleczenia?[/fquote]
Nie rozmyślam o bólu, jaki może mnie spotkać. Jedyne skaleczenia, o których sobie przypominam, to te, które dość groźnie wyglądały ;)
[fquote="slendergirl"]czy moze jak zranicie sobie palec nozem to tylko powiecie "ałć" bez jakis wiekszych emocji?[/fquote]
Jeśli palca sobie nie odciełam, to się nie przejmuje xD
[fquote]jak reagujecie na widok krwi?[/fquote]
Nie wrzeszczę, nie mdleje, nie robi mi się słabo. Krew nie wzudza we mnie specjalnych odczuć.
[fquote]jestescie ogolnie ostrozni czy raczej niedbali pod wzgledem wlasnego bezpieczenstwa?[/fquote]
Czasmi dopiero po fakcie zdaję sobie sprawę, że mogło mi się stać coś poważnego.
[fquote]czy wedlug was bez ryzyka nie ma zycia?[/fquote]
Można żyć bez większego ryzyka. Specjalne sprawianie bólu mnie nie pociąga/nie bawi.
Ale to już temat do głębszych refleksji, a już chyba wystarczająco się rozpisałam ;)
Ludożerka chce cukierka!
^_^

Awatar użytkownika
Ludożerka
Przyjaciel

  • Posty:3516
  • Rejestracja:16 Sty 2007
  • Miejscowość:Bezludna Wyspa
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

Postprzez ennostiel » 02 Cze 2007, 20:53

Nie lubię bólu ani widoku krwi, chociaż nie mdleję na jej widok i nie przejmuję się byle skaleczeniem - bez przesady. Ale staram się na siebie uważać i nie podejmuję ryzykownych fizycznie działań - głównie dlatego, że nie chcę sobie po prostu zrobić poważnej krzywdy, narażać na szwank naszego zdrowia i życia. Ryzyko dla samego ryzyka, dla dreszczyku emocji i zajrzenia bólowi/śmierci w twarz zupełnie mnie nie pociąga.
'Sometimes it falls upon a generation to be great. You can be the great generation'
(N. Mandela)

Awatar użytkownika
ennostiel
Moderator

  • Posty:4075
  • Rejestracja:06 Maj 2007
  • Miejscowość:Szczecin/Wawa
  • Pochwały:28
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

Postprzez MC-arcin » 02 Cze 2007, 20:55

Krew mi nie przeszkadza. Ból, no to juz roznie bywa. Nie jestem bardzo wrazliwy na bol fizyczny ale go nie lubie ;)
Jezeli chodzi o tatuaze eee... nie boje sie ;)
Uwazam na siebie staram sie nie zranic bardzo mocno :)
Image
"... Naszym Najgłębszym pragnieniem nie jest docierać do celu, ale wędrowac; nie znajdować, ale poszukiwac..." ;)

Awatar użytkownika
MC-arcin

  • Posty:1181
  • Rejestracja:17 Cze 2006
  • Miejscowość:ok Częstochowy
  • Wiek:19

Postprzez Magic » 02 Cze 2007, 21:11

slendergirl napisał:aki jest wasz stosunek do fizycznego bólu?


no ból jak ból , każdy człowiek musi go przeżyć ;)


slendergirl napisał:boicie sie panicznie jakiegos bolesnego wypadku? Wzdrygacie sie na samo wspomnienie skaleczenia?


ja tam nie boje sie az tak bólu , uważam ze tyle się nacierpiałem fizycznie to już gorzej nie bedzie ...


slendergirl napisał:czy moze jak zranicie sobie palec nozem to tylko powiecie "ałć" bez jakis wiekszych emocji?


ja raczej jestem wtedy wkurzony , nie jest to dla mnie wiekszy ból , ale leci ta krew i leci a mnie to wkurza :P


slendergirl napisał:jak reagujecie na widok krwi?


normalnie , nie ma w tym nic obrzydliwego :P


slendergirl napisał:jestescie ogolnie ostrozni czy raczej niedbali pod wzgledem wlasnego bezpieczenstwa?


ja raczej jestem nie dbały pod względem własnego bezpieczeństwa , ogólnie wisi mi to c się ze mną stanie ;)


slendergirl napisał:czy wedlug was bez ryzyka nie ma zycia?


no chyba te hasło jest nawet mądre :P
Image
Image
Image
Image

Awatar użytkownika
Magic

  • Posty:2216
  • Rejestracja:26 Lis 2006
  • Miejscowość:Opola, miejsca gdzie wczyscy znają mnie
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Postprzez *Dominika* » 02 Cze 2007, 21:41

Bólu fizycznego nie da się wogóle uniknąć. Kiedy mnie coś boli nie mam w związku z tym większych emocji. Boli mnie - i tyle.

Staram się unikac skaleczeń, bo potem trzeba babrać się w plastrach czy bandażach, ale jak już się gdzieś drasnę to nie przeżywam jakoś specjalnie.

Powiem wam, że mnie jakoś widok krwi nie odrzuca. Nie jest dla mnie straszna czy obrzydliwa.

Ale co jest prawdą to to, że bardzo się boję, by nie mieć jakichś ran czy blizn na twarzy. Chociaż kiedys chciałam mieć bliznę na twarzy, bo wyglądalabym bardziej przerażająco ;). Teraz - raczej nie xD

czy wedlug was bez ryzyka nie ma zycia?

Kto nie gra, ten nie wygrywa. Fortuna sprzyja śmiałym. :)
Nie każde złoto jasno błyszczy,
Nie każdy błądzi, kto wędruje,
Nie każdą siłę starość zniszczy,
Korzeni w głębi lód nie skuje,
Z popiołów strzelą znów ogniska,
I mrok rozświetlą błyskawice,
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król tułacz wróci na stolicę.

*Dominika*

  • Posty:1270
  • Rejestracja:17 Mar 2007
  • Miejscowość:Kleryków
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry