Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1233415 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Bajka zwana "Ewolucją"

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Sylvan » 29 Sty 2012, 04:32

Witam, pewnie wywołam tym wrzawę u niektórych ale co mi tam szkodzi :lol:
Podejrzewam że temat ten się przewijał i pojawiał i znikał, zakładam nowy bo chcę podzielić się na czysto kilkoma faktami na temat tak zwanej "ewolucji".
Do rzeczy:
Ewolucja to teoria tak wątpliwa i z naukowego punktu widzenia tak niemożliwa jak tylko się da. Mówisz: "Nie będę ślepo wierzył w Boga nie mając namacalnych dowodów na to że istnieje" a ślepo wierzysz w każdy kit który pociskają pseudonaukowcy zwani w niektórych kręgach ewolucjonistami.

Studiowałem osobiście ten temat, ze względu na mojego kumpla który twardo bronił ewolucji, przeczytałem mnóstwo podręczników zarówno kreacjonistycznych jak i ewolucjonistycznych min. O powstawaniu gatunków Karola Darwina, w każdym razie chciałbym podzielić się ułamkiem wiedzy którą zdobyłem:

Każdy eksperyment, doświadczenie, prawa fizyki, chemii i biologii, znaleziska archeologiczne zaprzeczają wszelkim założeniom ewolucjonistycznym a potwierdzają biblijne relacje.
Naukowcy wtłaczają w społeczeństwo mit że "ewolucja jest faktem naukowym" nie przytaczając nic co by ją potwierdzało. Trzymają się twardo podobieństw ludzi i małp, zbieżności w budowie DNA i innych śladowych poszlak (no bo czy dziwią nas podobieństwa wśród różnych istot skoro stworzył je TEN SAM BÓG???), nie wyjaśniając a nawet nie próbując podjąć tematu SKĄD W OGÓLE wziął się wszechświat, albo jak powstało samo życie, bo wiedzą że bajka zwana ewolucją rozkłada się na samym początku!

Zacznijmy może od tak zwanej ewolucji fizycznej czyli samiuteńki początek:
Jej koncepcja Wielkiego Wybuchu jest zupełnie sprzeczna z jakimikolwiek zasadami istnienia bo skoro na początku nie było nic to CO w takim razie wybuchło...?
Materia/Antymateria?
Ależ nie było niczego, próżnia, pustka!
A może energia?
Każdy kto chociażby liznął fizykę wie że energia nie występuje w stanie wolnym nigdzie, i pewnie dzięki temu istniejemy bo jakby potężna energia w stanie wolnym przemierzała wszechświat to pewnie już dawno by nas rozwaliła.
A może istnieje coś jeszcze oprócz materii/antymaterii i energii?
No tak MOŻE! Ale nie ma na to żadnych dowodów naukowych więc jeśli na coś nie ma naukowych dowodów to z punktu widzenia nauki jest bzdurą.

Czy jest sens dalej omawiać ewolucję i ewentualne powstanie ziemi, życia czy ludzi podczas gdy jeszcze nie mamy wszechświata?
Wiem że nie ma najmniejszego sensu ale doskonale się bawię więc idźmy dalej. :lol:
Załóżmy że wszechświat jakośtam powstał z tego Wielkiego BUM, pomijając fakt tego co właściwie wybuchło zastanówmy się nad samym wybuchem.
Czy z autopsji znamy jakikolwiek rodzaj wybuchu który cokolwiek tworzy, prowadzi do większego ładu i porządku?
NIE!!!
Dla ortodoksyjnych ewolucjonistów którzy w to nie wierzą, polecam żebyście zaopatrzyli się w nitro i glicerynę, potem delikatnie to zmieszali, następnie umieścili w swoim zabałaganionym pokoju.
A następnie zdetonowali np. rzuconym "laciem".
Potem oczywiście mamy wybuch i jak już kurz opadnie to dowiecie się czy wybuch może doprowadzić do większego porządku...
A w kontekście Wielkiego Bum nie mówimy o poukładaniu kilku książek, ubrań i pościeleniu łóżka, ale o niewyobrażalnie precyzyjnym i nieprawdopodobnie uporządkowanym systemie galaktyk, gwiazd, planet, i innych tworów niebieskich!!!
Kiedyś ludzie myśleli że wszechświat to wielki chaos, ale kiedy zaczęli go zgłębiać zrozumieli, że porządek w nim panujący i gracja jaką tam widać przewyższa nawet to co znamy na ziemi!

Ale nawet jakby to kogo nie przekonało to podam inny argument który raz na zawsze pogrzebie jakąkolwiek koncepcję samorzutnie powstającego porządku.
Czy wiecie co to jest pierwsza, druga i trzecia zasada termodynamiki? Inaczej można to ogólnie nazwać zasadą entropii, nie rozwlekając, jest to (naukowo udowodnione) prawo fizyki które mówi w skrócie, że wszystko się rozpada! Że wszystko co znamy dąży do samorzutnego rozpadu, o coraz to większego chaosu a nie porządku.
Jeśli znowu pojawi się jakiś ewolucjonista ateista albo inny niedowiarek który w to nie wierzy to niech postawi auto na jakimś polu, i przyjdzie za 5, 10, 15, 20, 25, itd lat, być może dożyje nawet momentu kiedy z auta pozostaną już tylko gumowe i szklane elementy. (Podobnie rzecz ma się w przestrzeni kosmicznej) Koncepcja powstania wszechświata bez konkretnej siły twórczej całkowicie przeczy zasadzie zachowania entropii czyli temu co mówi fizyka, temu na co mamy twarde, niepodważalne naukowe dowody!

A skąd więc ta koncepcja że cokolwiek miałoby się rozwijać?
Stąd że pseudointeligentni zachłyśnięci ewolucją kolesie zaczęli stosować zasady występujące w biologii (jak wiemy organizmy żywe mają zdolność regeneracji i tworzenia) do materii nieożywionej, do molekuł i atomów!
Kpina, to mało powiedziane.

Znowu mógłbym spytać czy jest sens omawiać powstawanie życia i w końcu ludzi podczas gdy niemożliwe do wystąpienia Wielkie Bum dało nam tylko jeden wielki rozpierdziel z którego nic nie miało nawet najmniejszego prawa powstać a co dopiero stworzyć tak niesamowity twór jakim jest nasza ojczysta planeta.
Już pominę że ziemia znajduje się na tak cienkiej granicy że każde wychylenie zniszczyłoby wszystko co na niej żyje, parametry takie jak umiejscowienie naszego układu w Drodze Mlecznej, wielkość, kształt, odległość od słońca, wielkość i charakter słońca, wielkość i odległość księżyca, (oraz całkowita niejednorodność materiałów budulcowych wszystkich ciał niebieskich naszego układu słonecznego - gdyby powstały samorzutnie, musiałyby powstać z tych samych materiałów bo powstały w tym samym miejscu a tymczasem wszystkie planety oraz słońce są diametralnie zróżnicowane pod względem składu chemicznego), ta precyzja i dokładność kategorycznie wyklucza przypadek, ale załóżmy niemożliwe że ziemia tak powstała sobie sama.
Teraz życie, oooo temat rzeka, pierwotna zupa, atomy w molekuły, molekuły w organizmy, coraz lepsze i Lepsze i LEpsze i LEPsze i LEPSze i LEPSZe i LEPSZE i NAJLEPSZE...........
Taaaa....
Ten co wymyślił tą bajeczkę musiał mieć niezłą polewkę z tych co to kupili bo niemożliwe żeby w to wierzył.
Co mówi nam doświadczenie?
Życie powstaje z życia.
Jak to powiedział pewien kreacjonista "na tym opiera się cały przemysł spożywczy" bo gdyby "ewolucja chemiczna" miała miejsce to byłby niezły meksyk we wszystkich sterylnie zamkniętych opakowaniach.
Ktoś może twierdzić: No dobra, ale życie miało miliony a może i miliardy lat na powstanie...
Taaaaaak, to chyba najchętniej używana wymówka ewolucjonistów, oni uwielbiają zakrywać się "milionami lat" ale zaraz chwileczkę.
To nie jest najmniejszy naukowy dowód! jedynie odwrócenie uwagi od faktu że takowych dowodów nie ma, po prostu ich NIE MA. Dalej bazujemy na przypuszczeniach.
Ale załóżmy że kogoś by to nie przekonało i uzna uparcie że była szansa powstania życia z materii nieożywionej, pominę fakt że rachunek prawdopodobieństwa powstania jednego białka (!!!) nawet nie najprostszej komórki, jest tak mały że byłoby to niemożliwe ( w najbardziej sprzyjających warunkach zakładanych przez naukowców) nawet mając do dyspozycji wieczność !!! A ziemia jej nie miała, miała tylko marne 4 miliardy lat, bo na tyle datuje się jej wiek...
Ale jest coś dużo, dużo ciekawszego niż sam rachunek prawdopodobieństwa, cóż takiego?
Dowód którym przekonałem mojego kumpla o ktoórym mówiłem na wstępie zatwardziale wierzącego w ewolucję, do tego że powstanie życia z materii nieożywionej było niemożliwe na ziemi w żadnym wypadku.
Naukowcy (tutaj słynny [aczkolwiek całkowicie obalony, nawet przez niego samego], Stanley Miller) zakładali że atmosfera młodej ziemi miała charakter redukcyjny, to znaczy iż nie było w ogóle tlenu, jak wiemy tlen prowadzi do utlenienia (rozpad) i jakakolwiek reakcja syntezy jakichkolwiek cząsteczek jest NIEMOŻLIWA jeśli znajduje się w pobliżu chociażby odrobina tlenu, naukowcy zakładali że nie było tlenu tylko CO2, świadomi że tlen uniemożliwiłby ewolucję na tym etapie.
Ale co archeolodzy znajdują w skałach macierzystych ziemi?
OGROMNE ilości tlenków!!!
Wszędzie gdzie by tylko nie spojrzeć widać, że na ziemi ZAWSZE był tlen i to nie odrobinka, ale mnóstwo, atmosfera ziemi ZAWSZE była bogata w tlen.
Ten prosty acz genialny fakt masakruje teorię powstania życia z materii nieożywionej, fakt wykopuje głęboki dół, wrzuca do niego tą śmieszną bajeczkę, grzebie ją, usypuje duży kopczyk i skacze po niej jak nienormalny :lol: .
Jak więc mogę podsumować to co napisałem?

Gdyby przetrzepać ewolucję faktami naukowymi to:

NIE MAMY ŻYCIA, NAWET NAJPROSTSZYCH ORGANIZMÓW!!!
NIE MAMY ZIEMI, SŁOŃCA, GWIAZD, GALAKTYK!!!
NIE MAMY WSZECHŚWIATA!!!
NIE MAMY NIC!!!
I z naukowego punktu widzenia tyle warta jest teoria ewolucji: NIC!!!

Opisałem jak prawa fizyki i chemii obalają ewolucję i śmieją się z niej tak głośno że słychać to w całym wszechświecie (wiem że w próżni dźwięk się nie roznosi, to metafora :P)
Czy mam obalać bajkę zwaną ewolucją, zasadami i prawami istniejącymi w biologii?
Mógłbym napisać duuuuuuuuużo na ten temat bo właśnie w tej dziedzinie toczą się najgorętsze spory. Właśnie w tej dziedzinie można kombinować powstawanie nowych gatunków, i inne pierdoły.
Ewolucjoniści tak naprawdę tylko na tym bazują bo mogą uchwycić się podobieństw budowy czy funkcjonowania organizmów żywych ich zmienności genetycznej itp itd.
Ten dział zająłby naprawdę dużo tekstu i jak ktoś sobie zażyczy mogę tutaj tez wykazać brak dowodów, ale tylko w nagrodę, jeśli na podstawie naukowych dowodów (!!!) obalisz chociaż jeden z podanych przeze mnie wcześniej argumentów!
Ale dla myślącego logicznie, rozumnego i inteligentnego człowieka to co napisałem wcześniej będzie wystarczającym zniszczeniem bajki zwanej ewolucją. A jeśli ktoś jest tak zaślepiony, że nie przekonały go niepodważalne naukowe dowody całkowicie i doszczętnie obalające bajkę "ewolucji fizycznej" czy "ewolucji chemicznej" to argumenty obalające bajkę "ewolucję biologicznej" też go nie przekonają.


Podsumowanie:
Jeśli zestawić ogrom przytłaczających faktów naukowych całkowicie i bez najmniejszych wątpliwości obalających tzw. teorię ewolucji (nazywaną przeze mnie adekwatniej bajką zwaną ewolucją), zadawanie pytania: "Czy ewolucja mogła mieć miejsce?" może być jedynie odbierane jako czysty sarkazm i co najwyżej skwitowane szczerym gromkim śmiechem. :mrgreen: Pewien naukowiec powiedział: Trzeba mieć naprawdę dużo, dużo, dużo więcej wiary żeby uwierzyć w jakiekolwiek zagadnienie ewolucji niż w samego Boga."


Pytania jakie zatem możemy zadać (szczególnie ci którzy uznają ewolucję) brzmią więc nie:
"Czy ewolucja jest faktem?"
"Czy ewolucja miała miejsce?"
"Czy ewolucja jest w ogóle możliwa"
Ale:
DLACZEGO ludzie wierzą w ewolucję?
DLACZEGO naukowcy popularyzują wierutną bzdurę której przeczy cały dorobek współczesnej nauki? DLACZEGO Ty sam w to wierzysz?

Bo skoro nie ewolucja to co pozostaje? Jaka jest alternatywa oprócz Boga? Kosmici, :mrgreen: a może wielki latający potwór spaghetti? Ludzie uwierzą w każdą tego typu bzdurę byleby mogli nie brać pod uwagę Boga.

Bo oględnie mówiąc, LUDZIE NIE CHCĄ BOGA!!!

Aby nie generalizować, być może niektórzy stracili wiarę przez cierpienia i trudności a inni widząc zło w kościele katolickim, uznali że nie chcą Boga który do takich rzeczy dopuszcza. (Mój kumpel znienawidził kościół i ma brata który urodził się kaleką i stąd wiara w ewolucję, dzięki mnie stracił wiarę w ewolucję ale w Boga nadal nie potrafi uwierzyć) Natomiast naukowcy najzwyczajniej NIE CHCĄ przyznać że jest nad nimi ktoś mądrzejszy, potężniejszy i ktoś kto ich wszystkich rozliczy w stosownym czasie.
Oni po prostu NIE CHCĄ WIERZYĆ W BOGA!!!
Przypominają kogoś kto nie chce wierzyć w grawitację myśląc że jeśli nie będzie wierzyć to nawet jeśli skoczą z 10 piętrowego wieżowca to nie spadną.
A co robi kościół? OFICJALNIE POPIERA EWOLUCJĘ!!! Miałem jeszcze w szkole dyskusję z księdzem (dla zabawy poszedłem raz na religię) który na zarzuty które przedstawiłem odpowiadał w stylu przysłowia "Gdzie ewolucja nie mogła tam Boga posłała". ŻENADA! Wyśmiałem go przed całą klasą i moja klasa mi wtórowała, w końcu cały roztrzęsiony z nerwowym uśmieszkiem ale niemalże bliski płaczu poprosił żebym się nie odzywał bo będzie zmuszony mnie wyprosić z klasy, a cała klasa skandowała moje imię.

Konkludując: Zastanów się W CO wierzysz?! Jak mogłeś/łaś zauważyć nie używałem tu niczego opartego na swojej wierze czy własnym widzimisię, przedstawiłem logiczne, naukowe, sensowne i konkretne argumenty i starałem się tak ubrać je w słowa z jednej strony stricte naukowe abyś wiedział/ła że nie mówię o dupie maryni, jak również starałem się wyjaśniać pojęcia naukowe aby każdy mógł to zrozumieć. Bo jak powiedział Albert Einstein:
"Jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w sposób prosty to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz"

Pozdrawiam
"Nieważne czy myślisz że możesz lub nie, w obu przypadkach masz rację"

Sylvan

  • Posty:32
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Pizzaro » 29 Sty 2012, 11:21

Sylvan, co za bzdury wypisujesz ? Możesz podać mi bibliografię ? Bo te Twoje wywody śmierdzą na kilometr. Aż nie mam siły cytować fragmentów i ich odpierać. Znasz się tak na fizyce, jak małpka w zoo. Nauka ma swoje wytłumaczenie i argumenty, za to brakuje ich Tobie.

Musisz mi pomóc
bo czuję się jak Bóg
który przez sześć dni budował
świat i powstał wielki chaos

Musisz mi pomóc
bo wczoraj śmierć pytała
szatniarza w knajpie
co się ze mną stało

Musisz mi pomóc
dziś teraz już
bo jutro może być
za późno

Awatar użytkownika
Pizzaro
Kumpel

  • Posty:4215
  • Rejestracja:31 Maj 2011
  • Miejscowość:Częstochowa.
  • Pochwały:75
  • Płeć:Mężczyzna

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez mgirl » 29 Sty 2012, 11:21

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:31 Maj 2011
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez korop » 29 Sty 2012, 11:44

Tu wbrew pozorom poprę Pizzaro. I pozwolę obalić kilka bzdurek.
Jeżeli nie wierzysz w ewolucję, to popatrz na otaczający nas świat. I jeden wybrany gatunek zwierzęcia jakim jest człowiek. Jak wyglądał człowiek w starożytności? Był niższy, bardziej owłosiony, ręce i nogi były krótsze (dotyczy ludzi żyjących w Europie centralnej i wchodniej). Czyli dostosowanie organizmu do warunków (mroźne zimy). Aktualnie zaś człowiek staje się smuklejszy, wyższy, mniej owłosiony, bo mieszka w ciepłym, ma ładne ubrania i td. Popatrz choćby jak wyglądają owłosione dziadki na basenie (za ich czasów nie było kurteczek, takich jakie mammy teraz), a jak sam wyglądasz. Patrząc lata wstecz to znacznie urośliśmy, wysmukleliśmy, staliśmy się słabsi ale i szybsi. Kiedyś armia gigantów Napoleona składa się z ludzi powyżej 180 cm. Co teraz jest przeciętnym wzrostem. To właśnie ewolucja. Tak więc masz prosty dowód na talerzu. Jak chcesz argumenty fizyczne też mogę obalić. I tylko za pomocą fizyki.
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:323
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Sylvan » 29 Sty 2012, 12:02

Pizzaro napisał:
Sylvan, co za bzdury wypisujesz ? Możesz podać mi bibliografię ? Bo te Twoje wywody śmierdzą na kilometr. Aż nie mam siły cytować fragmentów i ich odpierać. Znasz się tak na fizyce, jak małpka w zoo. Nauka ma swoje wytłumaczenie i argumenty, za to brakuje ich Tobie.

No właśnie i to jest typowy ewolucjonista.
Nie przytoczy nic co odpiera twój zarzut bo w istocie nic nie wie.
Jedyne co potrafi to nazwać cię idiotą i podważyć twój autorytet oraz wiedzę.
"śmierdzą na kilometr" - hahahahahaha cóż za naukowe podejście do tematu.
Nauka ma swoje wytłumaczenie i argumenty - zgadzam się, ewolucja ich nie posiada.
A to co ja napisałem - sprawdź sobie, chociażby w google, to naprawdę nie boli!
Albo chociaż pomyśl, bo przy niektórych wystarczy umieć myśleć.
Nie będę przytaczał bibliografii do każdego faktu naukowego obalającego bajkę zwaną ewolucją ponieważ przeczytałem naprawdę dużo materiałów na ten temat i uczciwie mówiąc nie mam ochoty ani czasu sprawdzać co gdzie i jak było.
Fakt, faktem argumenty są autentyczne i każdy może sobie sprawdzić do czego zachęcam.
Nie wykluczam że mogłem coś przeoczyć albo pominąć, ale najzwyczajniej oczekuję odpowiedzi na poziomie a nie tego czegoś co napisał szanowny Pizzaro...

Tu wbrew pozorom poprę Pizzaro. I pozwolę obalić kilka bzdurek.
Jeżeli nie wierzysz w ewolucję, to popatrz na otaczający nas świat. I jeden wybrany gatunek zwierzęcia jakim jest człowiek. Jak wyglądał człowiek w starożytności? Był niższy, bardziej owłosiony, ręce i nogi były krótsze (dotyczy ludzi żyjących w Europie centralnej i wchodniej). Czyli dostosowanie organizmu do warunków (mroźne zimy). Aktualnie zaś człowiek staje się smuklejszy, wyższy, mniej owłosiony, bo mieszka w ciepłym, ma ładne ubrania i td. Popatrz choćby jak wyglądają owłosione dziadki na basenie (za ich czasów nie było kurteczek, takich jakie mammy teraz), a jak sam wyglądasz. Patrząc lata wstecz to znacznie urośliśmy, wysmukleliśmy, staliśmy się słabsi ale i szybsi. Kiedyś armia gigantów Napoleona składa się z ludzi powyżej 180 cm. Co teraz jest przeciętnym wzrostem. To właśnie ewolucja. Tak więc masz prosty dowód na talerzu.


A ja zapytam "I CZEGO TO MIAŁOBY DOWODZIĆ???" Chyba tylko Twojego niezorientowania w temacie!

Nie przeczę i zaprzeczyć nie mogę że występuje zmienność wyglądu w zakresie gatunku, np. Canis lupus familiaris czyli wilk szary udomowiony możesz podać przykład wilka, owczarka niemieckiego, bernardyna, jamnika, yorka czy spaniela, ale to wciąż ten sam GATUNEK!!! (jednostka taksonomiczna która rozmnażając się daje płodne potomstwo)

Ciało ludzkie potrafi się przystosować do otaczających warunków, ale to tylko dowód na to że zostaliśmy wspaniale stworzeni a nie na ewolucję. Chyba że powiesz że fakt że twój dziadek jest bardziej owłosiony to dlatego że jest bliżej małp...
Właśnie jak wspomniałem tutaj ewolucjoniści lubią sobie dysputować mają pole do manewru bo uczepili się doboru naturalnego, zmienności genetycznej czy przystosowania. Ale zapominają o jednym:
DOWODEM NA EWOLUCJĘ BIOLOGICZNĄ MOŻE BYĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE COŚ TAKIEGO JAK POWSTANIE ZUPEŁNIE NOWEGO GATUNKU!!!
Nawet ludzie nie potrafią tego dokonać dzięki doborowi sztucznemu nowych gatunków a co dopiero samorzutny chaotyczny proces!!!
Argument który przytoczyłeś nawet już nie jest śmieszny, na tym swoim talerzu podałeś mi starego suchara którym możesz co najwyżej karmić szczury!

Jak chcesz argumenty fizyczne też mogę obalić. I tylko za pomocą fizyki.

Czekam z niecierpliwością... :ble:
Pierwsze pytanie CO WYBUCHŁO?


http://www.youtube.com/watch?v=EFp_-Im9a08
Polecam posłuchać, tego co mówi ten gość. Prosta logika.
Ostatnio edytowany przez Nineku, 29 Sty 2012, 13:31, edytowano w sumie 1 raz
Powód: Połączono dwa posty.
"Nieważne czy myślisz że możesz lub nie, w obu przypadkach masz rację"

Sylvan

  • Posty:32
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Pizzaro » 29 Sty 2012, 15:15

Sylvan napisał:http://www.youtube.com/watch?v=EFp_-Im9a08
Polecam posłuchać, tego co mówi ten gość. Prosta logika.


Wiesz dlaczego zablokowano tam możliwość komentowania ? Bo ten filmik dostałby milion kontrargumentów. Dziwne, co nie ? Autor bał się konfrontacji i je zablokował, żeby być uważanym za jedynego słusznego.

Sylvan napisał:DOWODEM NA EWOLUCJĘ BIOLOGICZNĄ MOŻE BYĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE COŚ TAKIEGO JAK POWSTANIE ZUPEŁNIE NOWEGO GATUNKU!!!


Nie tylko. Również dowodem na ewolucję jest przeobrażanie się środowiska i istot żywych w coraz to lepsze lub inne stworzenia. Można podać przykład człowieka, on powinien wystarczyć. A co do nowych gatunków - skąd wiesz, że nie powstały nowe ?

Sylvan napisał:Ciało ludzkie potrafi się przystosować do otaczających warunków, ale to tylko dowód na to że zostaliśmy wspaniale stworzeni a nie na ewolucję.


Zostaliśmy wspaniale stworzeni i uformowani w wyniku procesu ewolucji :)

Sylvan, skoro jesteś tak podniecony swoim odkryciem to czemu nie pójdziesz do gazet i telewizji, nie napiszesz książki o tym i nie rozpowiesz o swojej teorii innym ludziom ? Dlaczego ? To, że jesteś katolikiem i jest Was więcej nie oznacza, że macie racje. Często to Ci, których jest mniej mają silniejsze argumenty, ale nie dość mocy by się przebić.

Musisz mi pomóc
bo czuję się jak Bóg
który przez sześć dni budował
świat i powstał wielki chaos

Musisz mi pomóc
bo wczoraj śmierć pytała
szatniarza w knajpie
co się ze mną stało

Musisz mi pomóc
dziś teraz już
bo jutro może być
za późno

Awatar użytkownika
Pizzaro
Kumpel

  • Posty:4215
  • Rejestracja:31 Maj 2011
  • Miejscowość:Częstochowa.
  • Pochwały:75
  • Płeć:Mężczyzna

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Mentiroso » 29 Sty 2012, 15:47

Ja osobiście wierzę w ewolucje, aczkolwiek nie we wszystko co jest z nią związane. Niektóre fakty trzymają się kupy, a niektóre nie. Człowiek z pewnością pochodzi od małpy, ale wątpię by były to te z obecnie zamieszkujących naszą planetę. Biblia wcale nie zaprzecza ewolucji. To wszystko wzajemnie się uzupełnia, tak jak stworzenie świata. Według kochanych naukowców, trwało to miliardy lat, według Pisma Świętego kilka dni. Te kilka dni to tylko symbol. Tak samo może, i być z ewolucją.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana." - Napoleon Bonaparte

Awatar użytkownika
Mentiroso

  • Posty:256
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Miejscowość:Radom
  • Płeć:Mężczyzna

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez mgirl » 29 Sty 2012, 15:47

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez korop » 29 Sty 2012, 16:17

Dobrze zaczynam fizyczne obalanie tych nieścisłości.
Co wybuchło? Tego nauka jeszcze nie wie. Wiemy co dokładnie się stało na mniej niż sekundę przed wybuchem. Jedna z teorii mówi wybuchła czarna dziura. Cała materia skupiła się w czarnej dziurze. Potem nastąpił wybuch. Wszechświat zaczął się rozszerzać. A dowodem na teorię wybuchu jest wyznaczone miejsce wybuchu i promieniowanie reliktowe po tymże wybuchu.

Energia występuje w stanie wolnym. Nazywa się ono ciepłem, które powoduje ruch cząsteczek elementarnych. Energią jest także ruch (energia kinetyczna i potencjalna). Chociaż zależy co masz na myśli mówiąc w stanie wolnym?

Różne materiały na planetach, różne kopaliny i tak dalej. Każda planet miała swoją drogę ewolucji. Na przykład jedne były kometami, które krążyły po wszechświecie i wpadły w pole grawitacyjne gwiazd. Zaś inne kopaliny powstają w wyniku działania ciśnienia, temperatury na szczątki roślin.

Ułożenie planet, gwiazd i tak dalej. To masz wspaniały przykład zasady działania grawitacji i prędkości. Prędkość obrotowa wytwarza energię kompensująca grawitacje która przyciągała by do siebie gwiazdy, planety i tak dalej.

Powstanie życia. Nikt nie mówi że życie powstało na Ziemi. Równie dobrze bakterie mogły spaść na Ziemie razem z meteorytem, ze zniszczonej gdzieś indziej planety np. w wyniku wybuchu gwiazdy. I te bakterie dostosowując sie do środowiska nabierały tkanek, narządów i wykształciły się inne organizmy.

I chcesz mi powiedzieć że mój pra-pra-pra......pra-dziadek polował na dinozaury? Bo ich istnienia chyba nie podważysz. Fajną miałem rodzinkę, ubiła pewnie triceratopsa. A się śmieją jak dziecko zapyta "Tato, a dinozaury były straszne jak byłeś młody?"

Sylvan napisał: Tu wbrew pozorom poprę Pizzaro. I pozwolę obalić kilka bzdurek.
Jeżeli nie wierzysz w ewolucję, to popatrz na otaczający nas świat. I jeden wybrany gatunek zwierzęcia jakim jest człowiek. Jak wyglądał człowiek w starożytności? Był niższy, bardziej owłosiony, ręce i nogi były krótsze (dotyczy ludzi żyjących w Europie centralnej i wchodniej). Czyli dostosowanie organizmu do warunków (mroźne zimy). Aktualnie zaś człowiek staje się smuklejszy, wyższy, mniej owłosiony, bo mieszka w ciepłym, ma ładne ubrania i td. Popatrz choćby jak wyglądają owłosione dziadki na basenie (za ich czasów nie było kurteczek, takich jakie mammy teraz), a jak sam wyglądasz. Patrząc lata wstecz to znacznie urośliśmy, wysmukleliśmy, staliśmy się słabsi ale i szybsi. Kiedyś armia gigantów Napoleona składa się z ludzi powyżej 180 cm. Co teraz jest przeciętnym wzrostem. To właśnie ewolucja. Tak więc masz prosty dowód na talerzu.



A ja zapytam "I CZEGO TO MIAŁOBY DOWODZIĆ???" Chyba tylko Twojego niezorientowania w temacie!

Nie przeczę i zaprzeczyć nie mogę że występuje zmienność wyglądu w zakresie gatunku, np. Canis lupus familiaris czyli wilk szary udomowiony możesz podać przykład wilka, owczarka niemieckiego, bernardyna, jamnika, yorka czy spaniela, ale to wciąż ten sam GATUNEK!!! (jednostka taksonomiczna która rozmnażając się daje płodne potomstwo)

Ciało ludzkie potrafi się przystosować do otaczających warunków, ale to tylko dowód na to że zostaliśmy wspaniale stworzeni a nie na ewolucję. Chyba że powiesz że fakt że twój dziadek jest bardziej owłosiony to dlatego że jest bliżej małp...
Właśnie jak wspomniałem tutaj ewolucjoniści lubią sobie dysputować mają pole do manewru bo uczepili się doboru naturalnego, zmienności genetycznej czy przystosowania. Ale zapominają o jednym:
DOWODEM NA EWOLUCJĘ BIOLOGICZNĄ MOŻE BYĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE COŚ TAKIEGO JAK POWSTANIE ZUPEŁNIE NOWEGO GATUNKU!!!
Nawet ludzie nie potrafią tego dokonać dzięki doborowi sztucznemu nowych gatunków a co dopiero samorzutny chaotyczny proces!!!
Argument który przytoczyłeś nawet już nie jest śmieszny, na tym swoim talerzu podałeś mi starego suchara którym możesz co najwyżej karmić szczury!



No i właśnie podałem przykład ewolucji, czyli zmienności gatunku. Zmiana warunków zmusza do zmian. Tak działa ewolucja. I w wyniku jej działania powstają nowe gatunki. Oddziela się jakieś gatunek górami, daje inne warunki i zupełnie innym kierunku ewoluują. Tak to działa.
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:323
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Mendoxes » 29 Sty 2012, 16:53

Zacząłem czytać Twoje wypociny ; ale doszedłem tylko do teorii wielkiego wybuchu ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
Poznałeś dwa, trzy wzory z fizyki i już myślisz, że mieciesz na osiedlu? XD
Proszę Cię, ta teoria jest wielce prawdopodobna i jeżeli piszesz, że "to powstało z niczego" to wątpię czy kiedykolwiek miałeś porządną książkę od fizyki w dłoni, bo nikt rozsądny (poza domorosłymi fizyczkami) nie nazwałby tego co było przed wszechświatem nicością, to było po prostu co innego niż znamy dzisiaj, jakby nasz wszechświat nazwać wodą to to co było wcześniej było budyniem, a chyba z fizyki wiesz co może stać się z budyniem gdy się rozszerza hmm? ...
Porównywałeś to z samochodem ; że pozostawiony na polu zostanie zniszczony ; ale co jeśli byłby wstawiony w inne miejsce? pokryty odpowiednimi środkami, odrdzewiaczami i tym podobnymi rzeczami, po wielkim wybuchu działały takie siły łączące i kształtujące jakich sobie nie wyobrażasz, to myślisz, że jednym głupim słowem "bo świat z reguły chyli się ku upadkowi a nie z niczego robi się coś" to wyjrzyj przez okno na bloki w okół Ciebie i pomyśl że jeszcze xx lat temu tam było pole - MYŚL CZŁOWIEKU.
O pierdołach typu "czemu nie znaleziono szczątków ludzkich z okresu dinozaurów nie chce mi się gadać, bo to jest oczywista oczywistość, że gdyby ludzie wtedy istnieli to by takie szczątki zostały znalezione to nie oczywiste? że znaleziono tyle szczątków dinków i ani jednego człowieka z tamtej epoki?" chcesz mi rzec, że pojawił się człowiek nagle ni stąd ni z dupy?" Tyle obalasz dowodów a żadnego na swoją tezę nie podajesz przynajmniej racjonalnego...
A jeszcze dam Ci do namysłu jedną rzecz ; "krzyżówki" ; dzięki nara.
Kiedy świat gryzie jak pies wściekły, on przypomina Tobie, że Ty też masz zęby.
Image

Awatar użytkownika
Mendoxes
Moderator

  • Posty:5877
  • Rejestracja:01 Maj 2008
  • Miejscowość:Łódź/kajak czy co tam chcecie ;;
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez alooohaa » 29 Sty 2012, 17:03

DOWODEM NA EWOLUCJĘ BIOLOGICZNĄ MOŻE BYĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE COŚ TAKIEGO JAK POWSTANIE ZUPEŁNIE NOWEGO GATUNKU!!!


To skoro tak wszystko wiesz i obaliłeś mit ewolucji i w ogóle jedyna słuszna teoria - powiedz z czego ten NOWY gatunek miałby powstać?
And if you are the ghost I'll call your name again
You, always

Awatar użytkownika
alooohaa

  • Posty:1435
  • Rejestracja:05 Gru 2009
  • Miejscowość:Zapomniana przez świat
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Sylvan » 29 Sty 2012, 18:05

Wiesz dlaczego zablokowano tam możliwość komentowania ? Bo ten filmik dostałby milion kontrargumentów. Dziwne, co nie ? Autor bał się konfrontacji i je zablokował, żeby być uważanym za jedynego słusznego.

Znowu kompletny brak argumentów a jedyny argument jakim się posługujesz to domniemanie wystąpienia kontragrumentów, innymi słowy twoja wypowiedź nie ma żadnej wartości w temacie dyskusji.

Nie tylko. Również dowodem na ewolucję jest przeobrażanie się środowiska i istot żywych w coraz to lepsze lub inne stworzenia. Można podać przykład człowieka, on powinien wystarczyć. A co do nowych gatunków - skąd wiesz, że nie powstały nowe ?

Zgadzam się że środowisko oraz istoty żywe mogą się w jakimś stopniu zmieniać w obrębie własnego gatunku (tzw. mikroewolucja) ale NIE POWSTAJĄ z nich inne stworzenia (tzw. makroewolucja).
Człowiek - jeden gatunek, odrębny od wszystkich innych, krzyżuje się tylko z człowiekiem i nie tworzy się nic nowego - ewidentnie zaprzecza teorii "ewolucji".
Skąd wiem że nie powstały nowe gatunki? Stąd że ich NIE MA, i nie ma żadnych dowodów na to że powstały/powstają czy będą powstawać , a krzyżówki międzygatunkowe czyli hybrydy cechują się dużo mniejszą odpornością i mniejszym przystosowaniem niż gatunki wyjściowe więc w myśl doboru naturalnego w pierwszej kolejności wyeliminowane zostały by hybrydy, (nawet nie wspominając o ich braku zdolności do rozmnażania się).

Zostaliśmy wspaniale stworzeni i uformowani w wyniku procesu ewolucji

Słowo "stworzenie" determinuje wystąpienie Stwórcy. Równie dobrze można by powiedzieć że komputer z którego korzystasz czytając te słowa powstał w wyniku samorzutnego dostosowywania się i formowania w bezładnym procesie którym nikt nie zarządzał, bez projektu i planu - taaaak to ma sens... :ble:

Sylvan, skoro jesteś tak podniecony swoim odkryciem to czemu nie pójdziesz do gazet i telewizji, nie napiszesz książki o tym i nie rozpowiesz o swojej teorii innym ludziom ? Dlaczego ? To, że jesteś katolikiem i jest Was więcej nie oznacza, że macie racje. Często to Ci, których jest mniej mają silniejsze argumenty, ale nie dość mocy by się przebić.

To nie jest moje wielkie odkrycie, wiem to od dawna, czy jestem podniecony, coś Ty :) , wierz mi że środowisko naukowe doskonale o tym wie i wkłada wiele wysiłku w to aby tego nie upowszechniać ;P.
Hahahahahahaha :mrgreen: ja katolikiem, aleś strzelił ;P, gdybym był katolikiem to bym pewnie wierzył w ewolucje bo tego uczy kościół, dla Twojej wiadomości - katolikiem nie jestem :P.

Człowiek z pewnością pochodzi od małpy, ale wątpię by były to te z obecnie zamieszkujących naszą planetę.
Takie stwierdzenie faktu, nie podając żadnych dowodów naukowych jest typowe dla ewolucji, powstali z małp ale nie takich jakie zamieszkują teraz ziemię? Więc z jakich? Takich które sobie możesz wymyślić? To wszystko wciąż tylko domysły...

Biblia wcale nie zaprzecza ewolucji.

"Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię..." Biblia wyraźnie, jednoznacznie i ostatecznie pozostaje w sprzeczności z naukami ewolucji, szczególnie dlatego że ewolucja jest po to by Boga wykluczyć, a kościół chcąc to pogodzić tylko robi z siebie idiotów...

Co wybuchło? Tego nauka jeszcze nie wie. Wiemy co dokładnie się stało na mniej niż sekundę przed wybuchem. Jedna z teorii mówi wybuchła czarna dziura. Cała materia skupiła się w czarnej dziurze. Potem nastąpił wybuch. Wszechświat zaczął się rozszerzać. A dowodem na teorię wybuchu jest wyznaczone miejsce wybuchu i promieniowanie reliktowe po tymże wybuchu.
Dobrze powiedziane na wstępie: TEGO NAUKA NIE WIE! Skoro więc opiera się na czymś czego nie wie czyli na czymś czego nie ma to tak jakbyś chciał iść po moście którego nie ma. Hahahahahahahaha, czarna dziura tak? Sprawdź co to jest czarna dziura! Ale słuchaj, mówisz że cała materia skupiła się w czarnej dziurze tak? Ale SKĄD wzięła się ta materia i de facto sama czarna dziura? Czy obserwujemy wybuchy czarnych dziur??? To ze naukowcy wyznaczyli miejsce wielkiego wybuchu czy określili jakieś promieniowanie jego efektem wynika tylko i wyłącznie z tego że założyli że takowy miał miejsce.
Może o tym nie wiesz ale nauka musi założyć że nie było materii, energii, nawet przestrzeni czy czasu, i to właśnie zakłada! W przeciwnym razie nasuwa się pytanie SKĄD W OGÓLE COKOLWIEK SIĘ WZIĘŁO!?
A jeśli na początku było NIC to co to jest nic? Czy potrafimy gdziekolwiek zaobserwować zjawisko "niczego"?

Energia występuje w stanie wolnym. Nazywa się ono ciepłem, które powoduje ruch cząsteczek elementarnych. Energią jest także ruch (energia kinetyczna i potencjalna). Chociaż zależy co masz na myśli mówiąc w stanie wolnym?

Miałem na myśli to że każda znana nam energia wymaga istnienia źródła, nie tworzy się sama z niczego.

Różne materiały na planetach, różne kopaliny i tak dalej. Każda planet miała swoją drogę ewolucji. Na przykład jedne były kometami, które krążyły po wszechświecie i wpadły w pole grawitacyjne gwiazd. Zaś inne kopaliny powstają w wyniku działania ciśnienia, temperatury na szczątki roślin.

A czy astronomowie obserwują jak komety wpadają w pole grawitacyjne gwiazd? NIE Gwiazda prędzej rozwali ją na kawałki niż złapie w pole grawitacyjne.
No więc mamy kolejne przypuszczenie nie poparte żadnymi obserwacjami.
Poza tym polecam poczytać o kometach, jak są zbudowane, z czego i jaki mają charakter. Gdyby założyć ze planety powstały z meteorytów pojawia się problem kulistości planet, jak wiemy meteoryty nie mają takich kształtów. No i wciąż nierozwiązana pozostaje kwestia jak powstały takie gazowe planety jak Jupiter czy Saturn.
Zgadza się że niektóre pierwiastki np. węgiel powstają z organizmów żywych, ale jak na razie życie znaleźliśmy tylko na ziemi tak więc nic nie tłumaczy reszty planet.

Ułożenie planet, gwiazd i tak dalej. To masz wspaniały przykład zasady działania grawitacji i prędkości. Prędkość obrotowa wytwarza energię kompensująca grawitacje która przyciągała by do siebie gwiazdy, planety i tak dalej.

Nie wiem do czego to ma się odnosić.

Powstanie życia. Nikt nie mówi że życie powstało na Ziemi. Równie dobrze bakterie mogły spaść na Ziemie razem z meteorytem, ze zniszczonej gdzieś indziej planety np. w wyniku wybuchu gwiazdy. I te bakterie dostosowując sie do środowiska nabierały tkanek, narządów i wykształciły się inne organizmy.
Nie widzisz że to co teraz napisałeś to kolejna opowiastka z wielkiej księgi baśni ewolucyjnych? Pomyśl, skoro ewolucja śmie zwać się teorią naukową jak moze opierać się na założeniu że MOŻE spadły na ziemie jakieś bakterie??? Są na to jakiekolwiek najmniejsze dowody? NIE. Czy kiedykolwiek spadł na ziemię jakikolwiek obiekt z kosmosu z "życiem na pokładzie" NIE.
To nie jest nauka, to wciąż tylko gdybanie.

I chcesz mi powiedzieć że mój pra-pra-pra......pra-dziadek polował na dinozaury? Bo ich istnienia chyba nie podważysz. Fajną miałem rodzinkę, ubiła pewnie triceratopsa. A się śmieją jak dziecko zapyta "Tato, a dinozaury były straszne jak byłeś młody?"

Dinozaury istniały i nawet Biblia mówi że na ziemi żyły wielkie potwory. Nie zacznę tematu kiedy wyginęły bo nie widzę związku z tematem dyskusji.

No i właśnie podałem przykład ewolucji, czyli zmienności gatunku. Zmiana warunków zmusza do zmian. Tak działa ewolucja.

Do pewnego momentu się zgadzam, tak działa MIKROEWOLUCJA czyli zmienność w obrębie gatunkowym. Temu nie zaprzeczałem. Jest to dostrz
I w wyniku jej działania powstają nowe gatunki. Oddziela się jakieś gatunek górami, daje inne warunki i zupełnie innym kierunku ewoluują. Tak to działa.
\
Chyba nie czytasz tego co piszę, zmienność w obrębie gatunku występuje, ale NOWE GATUNKI SIĘ NIE TWORZĄ. Jestem hodowcą węży i jaszczurek, co prawda od zaledwie 10 lat ale są hodowle i po 50 lat i chociaż za wszelką cenę starają się uzyskać zwierzęta o innym wyglądzie, to nikt nie stworzył nowego gatunku bo jest to NIEMOŻLIWE od samych podstaw czyli genetyki. Naukowcy nie zaobserwowali powstawania nowych gatunków, jakiegokolwiek wyodrębnienia, czasem wręcz odwrotnie, mnóstwo, setki tzw. gatunków krzyżują się łącząc w jeden. Ale prawdą jest to co zauważyłem przy hodowli ptaszników z rodziny Avicularia, że mnóstwo tzw. gatunków krzyżuje sie ze sobą każdy z każdym dając coraz bardziej podobne potomstwo i wracając do jednej wspólnej wyjściowej formy. Po prostu naukowcy zbyt pochopnie określają niektóre zwierzęta mianem gatunku podczas gdy są to jedynie odmiany. Wszystkie dowody w tej kwestii wskazują na jedną niezmienną pulę gatunków (w pełni wykształconych i wyspecjalizowanych) które żyjąc w innych warunkach mniej lub bardziej się różnicowały ale wciąż pozostając tym samym.

nikt rozsądny (poza domorosłymi fizyczkami) nie nazwałby tego co było przed wszechświatem nicością, to było po prostu co innego niż znamy dzisiaj, jakby nasz wszechświat nazwać wodą to to co było wcześniej było budyniem, a chyba z fizyki wiesz co może stać się z budyniem gdy się rozszerza hmm? ...
Coś innego niż to co znamy dzisiaj? Czyli CO? Mamy jakieś dowody na to że istniało coś innego? Jak możemy mieć skoro tego nie znamy, a więc to tylko przypuszczenia i kolejne bajanie a nie poważna argumentacja...

Porównywałeś to z samochodem ; że pozostawiony na polu zostanie zniszczony ; ale co jeśli byłby wstawiony w inne miejsce? pokryty odpowiednimi środkami, odrdzewiaczami i tym podobnymi rzeczami
Cóż w takim środowisku samochód nie mógłby być przykładem czegoś co znalazło się w przestrzeni pozbawionej jakiegokolwiek rozumu, bo mówisz o odpowiednich środkach, odrdzewiaczach itp. wszystkie stworzył człowiek, rozumna istota, a skoro tak jest to w kontekście wszechświata musiałaby być jeszcze potężniejsza i mądra istota by zatrzymać działanie które jest jednym z powszechnych praw fizyki.

po wielkim wybuchu działały takie siły łączące i kształtujące jakich sobie nie wyobrażasz, to myślisz, że jednym głupim słowem "bo świat z reguły chyli się ku upadkowi a nie z niczego robi się coś" to wyjrzyj przez okno na bloki w okół Ciebie i pomyśl że jeszcze xx lat temu tam było pole - MYŚL CZŁOWIEKU.

HAHAHAHAHA aleś mnie teraz rozwalił tym tekstem no nie moge :mrgreen:
TE BLOKI ZBUDOWALI LUDZIE!!! Chyba że sugerujesz mi że powstały w wyniku samorzutnych procesów twórczych :crazy: Jak mówi Biblia (co ty teraz potwierdziłeś); "Każdy dom jest przez kogoś zbudowany, ale tym który zbudował wszystko jest Bóg"

O pierdołach typu "czemu nie znaleziono szczątków ludzkich z okresu dinozaurów nie chce mi się gadać, bo to jest oczywista oczywistość, że gdyby ludzie wtedy istnieli to by takie szczątki zostały znalezione to nie oczywiste? że znaleziono tyle szczątków dinków i ani jednego człowieka z tamtej epoki?" chcesz mi rzec, że pojawił się człowiek nagle ni stąd ni z dupy?

To nie gadaj o pierdołach zarozumiały pseudointelektualisto i dowiedz się co się dzieje z jakimikolwiek szczątkami organicznymi po zalaniu wodą, i badaniu izotopem węgla C14.

A jeszcze dam Ci do namysłu jedną rzecz ; "krzyżówki" ; dzięki nara.

Genetyczne? No i co to ma mi dać do namysłu? Przecież gatunki nie krzyżują się między sobą, a nawet jeśli to hybrydy są słabe, zdeformowane, nieprzystosowane, często giną zaraz po urodzeniu a nawet jak przeżyją to nie porafią się rozmnażać

Poznałeś dwa, trzy wzory z fizyki i już myślisz, że mieciesz na osiedlu?

Posłuchaj MENDO(xes) twoje wypociny rozśmieszyły mnie do łez, próbujesz nieudolnie mnie zaatakować obrażając mnie? Naprawdę tani chwyt... Za dużo piany a za mało konkretów.

To skoro tak wszystko wiesz i obaliłeś mit ewolucji i w ogóle jedyna słuszna teoria - powiedz z czego ten NOWY gatunek miałby powstać?

Nie może powstać, Bóg stworzył określoną pulę gatunków które istnieją lub też wymarły, i to wszystko, niektóre ze względu na zdolności przystosowawcze nieco się zmieniły.
Zapis kopalny jednoznacznie mówi że wszystkie gatunki pojawiły się niemal w jednym momencie jako w pełni ukształtowane i nie uległy znaczącym zmianom, nie ma żadnych form przejściowych (archeopteryx jest już żartem tematycznym), tak jak opisała to Biblia.
"Nieważne czy myślisz że możesz lub nie, w obu przypadkach masz rację"

Sylvan

  • Posty:32
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Światłocień » 29 Sty 2012, 18:21

Sylvan napisał:Witam, pewnie wywołam tym wrzawę u niektórych ale co mi tam szkodzi :lol:
Podejrzewam że temat ten się przewijał i pojawiał i znikał, zakładam nowy bo chcę podzielić się na czysto kilkoma faktami na temat tak zwanej "ewolucji".
Do rzeczy:
Ewolucja to teoria tak wątpliwa i z naukowego punktu widzenia tak niemożliwa jak tylko się da. Mówisz: "Nie będę ślepo wierzył w Boga nie mając namacalnych dowodów na to że istnieje" a ślepo wierzysz w każdy kit który pociskają pseudonaukowcy zwani w niektórych kręgach ewolucjonistami.

Studiowałem osobiście ten temat, ze względu na mojego kumpla który twardo bronił ewolucji, przeczytałem mnóstwo podręczników zarówno kreacjonistycznych jak i ewolucjonistycznych min. O powstawaniu gatunków Karola Darwina, w każdym razie chciałbym podzielić się ułamkiem wiedzy którą zdobyłem:

Każdy eksperyment, doświadczenie, prawa fizyki, chemii i biologii, znaleziska archeologiczne zaprzeczają wszelkim założeniom ewolucjonistycznym a potwierdzają biblijne relacje.
Naukowcy wtłaczają w społeczeństwo mit że "ewolucja jest faktem naukowym" nie przytaczając nic co by ją potwierdzało. Trzymają się twardo podobieństw ludzi i małp, zbieżności w budowie DNA i innych śladowych poszlak (no bo czy dziwią nas podobieństwa wśród różnych istot skoro stworzył je TEN SAM BÓG???), nie wyjaśniając a nawet nie próbując podjąć tematu SKĄD W OGÓLE wziął się wszechświat, albo jak powstało samo życie, bo wiedzą że bajka zwana ewolucją rozkłada się na samym początku!

Zacznijmy może od tak zwanej ewolucji fizycznej czyli samiuteńki początek:
Jej koncepcja Wielkiego Wybuchu jest zupełnie sprzeczna z jakimikolwiek zasadami istnienia bo skoro na początku nie było nic to CO w takim razie wybuchło...?
Materia/Antymateria?
Ależ nie było niczego, próżnia, pustka!
A może energia?
Każdy kto chociażby liznął fizykę wie że energia nie występuje w stanie wolnym nigdzie, i pewnie dzięki temu istniejemy bo jakby potężna energia w stanie wolnym przemierzała wszechświat to pewnie już dawno by nas rozwaliła.
A może istnieje coś jeszcze oprócz materii/antymaterii i energii?
No tak MOŻE! Ale nie ma na to żadnych dowodów naukowych więc jeśli na coś nie ma naukowych dowodów to z punktu widzenia nauki jest bzdurą.

Czy jest sens dalej omawiać ewolucję i ewentualne powstanie ziemi, życia czy ludzi podczas gdy jeszcze nie mamy wszechświata?
Wiem że nie ma najmniejszego sensu ale doskonale się bawię więc idźmy dalej. :lol:
Załóżmy że wszechświat jakośtam powstał z tego Wielkiego BUM, pomijając fakt tego co właściwie wybuchło zastanówmy się nad samym wybuchem.
Czy z autopsji znamy jakikolwiek rodzaj wybuchu który cokolwiek tworzy, prowadzi do większego ładu i porządku?
NIE!!!
Dla ortodoksyjnych ewolucjonistów którzy w to nie wierzą, polecam żebyście zaopatrzyli się w nitro i glicerynę, potem delikatnie to zmieszali, następnie umieścili w swoim zabałaganionym pokoju.
A następnie zdetonowali np. rzuconym "laciem".
Potem oczywiście mamy wybuch i jak już kurz opadnie to dowiecie się czy wybuch może doprowadzić do większego porządku...
A w kontekście Wielkiego Bum nie mówimy o poukładaniu kilku książek, ubrań i pościeleniu łóżka, ale o niewyobrażalnie precyzyjnym i nieprawdopodobnie uporządkowanym systemie galaktyk, gwiazd, planet, i innych tworów niebieskich!!!
Kiedyś ludzie myśleli że wszechświat to wielki chaos, ale kiedy zaczęli go zgłębiać zrozumieli, że porządek w nim panujący i gracja jaką tam widać przewyższa nawet to co znamy na ziemi!

Ale nawet jakby to kogo nie przekonało to podam inny argument który raz na zawsze pogrzebie jakąkolwiek koncepcję samorzutnie powstającego porządku.
Czy wiecie co to jest pierwsza, druga i trzecia zasada termodynamiki? Inaczej można to ogólnie nazwać zasadą entropii, nie rozwlekając, jest to (naukowo udowodnione) prawo fizyki które mówi w skrócie, że wszystko się rozpada! Że wszystko co znamy dąży do samorzutnego rozpadu, o coraz to większego chaosu a nie porządku.
Jeśli znowu pojawi się jakiś ewolucjonista ateista albo inny niedowiarek który w to nie wierzy to niech postawi auto na jakimś polu, i przyjdzie za 5, 10, 15, 20, 25, itd lat, być może dożyje nawet momentu kiedy z auta pozostaną już tylko gumowe i szklane elementy. (Podobnie rzecz ma się w przestrzeni kosmicznej) Koncepcja powstania wszechświata bez konkretnej siły twórczej całkowicie przeczy zasadzie zachowania entropii czyli temu co mówi fizyka, temu na co mamy twarde, niepodważalne naukowe dowody!

A skąd więc ta koncepcja że cokolwiek miałoby się rozwijać?
Stąd że pseudointeligentni zachłyśnięci ewolucją kolesie zaczęli stosować zasady występujące w biologii (jak wiemy organizmy żywe mają zdolność regeneracji i tworzenia) do materii nieożywionej, do molekuł i atomów!
Kpina, to mało powiedziane.

Znowu mógłbym spytać czy jest sens omawiać powstawanie życia i w końcu ludzi podczas gdy niemożliwe do wystąpienia Wielkie Bum dało nam tylko jeden wielki rozpierdziel z którego nic nie miało nawet najmniejszego prawa powstać a co dopiero stworzyć tak niesamowity twór jakim jest nasza ojczysta planeta.
Już pominę że ziemia znajduje się na tak cienkiej granicy że każde wychylenie zniszczyłoby wszystko co na niej żyje, parametry takie jak umiejscowienie naszego układu w Drodze Mlecznej, wielkość, kształt, odległość od słońca, wielkość i charakter słońca, wielkość i odległość księżyca, (oraz całkowita niejednorodność materiałów budulcowych wszystkich ciał niebieskich naszego układu słonecznego - gdyby powstały samorzutnie, musiałyby powstać z tych samych materiałów bo powstały w tym samym miejscu a tymczasem wszystkie planety oraz słońce są diametralnie zróżnicowane pod względem składu chemicznego), ta precyzja i dokładność kategorycznie wyklucza przypadek, ale załóżmy niemożliwe że ziemia tak powstała sobie sama.
Teraz życie, oooo temat rzeka, pierwotna zupa, atomy w molekuły, molekuły w organizmy, coraz lepsze i Lepsze i LEpsze i LEPsze i LEPSze i LEPSZe i LEPSZE i NAJLEPSZE...........
Taaaa....
Ten co wymyślił tą bajeczkę musiał mieć niezłą polewkę z tych co to kupili bo niemożliwe żeby w to wierzył.
Co mówi nam doświadczenie?
Życie powstaje z życia.
Jak to powiedział pewien kreacjonista "na tym opiera się cały przemysł spożywczy" bo gdyby "ewolucja chemiczna" miała miejsce to byłby niezły meksyk we wszystkich sterylnie zamkniętych opakowaniach.
Ktoś może twierdzić: No dobra, ale życie miało miliony a może i miliardy lat na powstanie...
Taaaaaak, to chyba najchętniej używana wymówka ewolucjonistów, oni uwielbiają zakrywać się "milionami lat" ale zaraz chwileczkę.
To nie jest najmniejszy naukowy dowód! jedynie odwrócenie uwagi od faktu że takowych dowodów nie ma, po prostu ich NIE MA. Dalej bazujemy na przypuszczeniach.
Ale załóżmy że kogoś by to nie przekonało i uzna uparcie że była szansa powstania życia z materii nieożywionej, pominę fakt że rachunek prawdopodobieństwa powstania jednego białka (!!!) nawet nie najprostszej komórki, jest tak mały że byłoby to niemożliwe ( w najbardziej sprzyjających warunkach zakładanych przez naukowców) nawet mając do dyspozycji wieczność !!! A ziemia jej nie miała, miała tylko marne 4 miliardy lat, bo na tyle datuje się jej wiek...
Ale jest coś dużo, dużo ciekawszego niż sam rachunek prawdopodobieństwa, cóż takiego?
Dowód którym przekonałem mojego kumpla o ktoórym mówiłem na wstępie zatwardziale wierzącego w ewolucję, do tego że powstanie życia z materii nieożywionej było niemożliwe na ziemi w żadnym wypadku.
Naukowcy (tutaj słynny [aczkolwiek całkowicie obalony, nawet przez niego samego], Stanley Miller) zakładali że atmosfera młodej ziemi miała charakter redukcyjny, to znaczy iż nie było w ogóle tlenu, jak wiemy tlen prowadzi do utlenienia (rozpad) i jakakolwiek reakcja syntezy jakichkolwiek cząsteczek jest NIEMOŻLIWA jeśli znajduje się w pobliżu chociażby odrobina tlenu, naukowcy zakładali że nie było tlenu tylko CO2, świadomi że tlen uniemożliwiłby ewolucję na tym etapie.
Ale co archeolodzy znajdują w skałach macierzystych ziemi?
OGROMNE ilości tlenków!!!
Wszędzie gdzie by tylko nie spojrzeć widać, że na ziemi ZAWSZE był tlen i to nie odrobinka, ale mnóstwo, atmosfera ziemi ZAWSZE była bogata w tlen.
Ten prosty acz genialny fakt masakruje teorię powstania życia z materii nieożywionej, fakt wykopuje głęboki dół, wrzuca do niego tą śmieszną bajeczkę, grzebie ją, usypuje duży kopczyk i skacze po niej jak nienormalny :lol: .
Jak więc mogę podsumować to co napisałem?

Gdyby przetrzepać ewolucję faktami naukowymi to:

NIE MAMY ŻYCIA, NAWET NAJPROSTSZYCH ORGANIZMÓW!!!
NIE MAMY ZIEMI, SŁOŃCA, GWIAZD, GALAKTYK!!!
NIE MAMY WSZECHŚWIATA!!!
NIE MAMY NIC!!!
I z naukowego punktu widzenia tyle warta jest teoria ewolucji: NIC!!!

Opisałem jak prawa fizyki i chemii obalają ewolucję i śmieją się z niej tak głośno że słychać to w całym wszechświecie (wiem że w próżni dźwięk się nie roznosi, to metafora :P)
Czy mam obalać bajkę zwaną ewolucją, zasadami i prawami istniejącymi w biologii?
Mógłbym napisać duuuuuuuuużo na ten temat bo właśnie w tej dziedzinie toczą się najgorętsze spory. Właśnie w tej dziedzinie można kombinować powstawanie nowych gatunków, i inne pierdoły.
Ewolucjoniści tak naprawdę tylko na tym bazują bo mogą uchwycić się podobieństw budowy czy funkcjonowania organizmów żywych ich zmienności genetycznej itp itd.
Ten dział zająłby naprawdę dużo tekstu i jak ktoś sobie zażyczy mogę tutaj tez wykazać brak dowodów, ale tylko w nagrodę, jeśli na podstawie naukowych dowodów (!!!) obalisz chociaż jeden z podanych przeze mnie wcześniej argumentów!
Ale dla myślącego logicznie, rozumnego i inteligentnego człowieka to co napisałem wcześniej będzie wystarczającym zniszczeniem bajki zwanej ewolucją. A jeśli ktoś jest tak zaślepiony, że nie przekonały go niepodważalne naukowe dowody całkowicie i doszczętnie obalające bajkę "ewolucji fizycznej" czy "ewolucji chemicznej" to argumenty obalające bajkę "ewolucję biologicznej" też go nie przekonają.


Podsumowanie:
Jeśli zestawić ogrom przytłaczających faktów naukowych całkowicie i bez najmniejszych wątpliwości obalających tzw. teorię ewolucji (nazywaną przeze mnie adekwatniej bajką zwaną ewolucją), zadawanie pytania: "Czy ewolucja mogła mieć miejsce?" może być jedynie odbierane jako czysty sarkazm i co najwyżej skwitowane szczerym gromkim śmiechem. :mrgreen: Pewien naukowiec powiedział: Trzeba mieć naprawdę dużo, dużo, dużo więcej wiary żeby uwierzyć w jakiekolwiek zagadnienie ewolucji niż w samego Boga."


Pytania jakie zatem możemy zadać (szczególnie ci którzy uznają ewolucję) brzmią więc nie:
"Czy ewolucja jest faktem?"
"Czy ewolucja miała miejsce?"
"Czy ewolucja jest w ogóle możliwa"
Ale:
DLACZEGO ludzie wierzą w ewolucję?
DLACZEGO naukowcy popularyzują wierutną bzdurę której przeczy cały dorobek współczesnej nauki? DLACZEGO Ty sam w to wierzysz?

Bo skoro nie ewolucja to co pozostaje? Jaka jest alternatywa oprócz Boga? Kosmici, :mrgreen: a może wielki latający potwór spaghetti? Ludzie uwierzą w każdą tego typu bzdurę byleby mogli nie brać pod uwagę Boga.

Bo oględnie mówiąc, LUDZIE NIE CHCĄ BOGA!!!

Aby nie generalizować, być może niektórzy stracili wiarę przez cierpienia i trudności a inni widząc zło w kościele katolickim, uznali że nie chcą Boga który do takich rzeczy dopuszcza. (Mój kumpel znienawidził kościół i ma brata który urodził się kaleką i stąd wiara w ewolucję, dzięki mnie stracił wiarę w ewolucję ale w Boga nadal nie potrafi uwierzyć) Natomiast naukowcy najzwyczajniej NIE CHCĄ przyznać że jest nad nimi ktoś mądrzejszy, potężniejszy i ktoś kto ich wszystkich rozliczy w stosownym czasie.
Oni po prostu NIE CHCĄ WIERZYĆ W BOGA!!!
Przypominają kogoś kto nie chce wierzyć w grawitację myśląc że jeśli nie będzie wierzyć to nawet jeśli skoczą z 10 piętrowego wieżowca to nie spadną.
A co robi kościół? OFICJALNIE POPIERA EWOLUCJĘ!!! Miałem jeszcze w szkole dyskusję z księdzem (dla zabawy poszedłem raz na religię) który na zarzuty które przedstawiłem odpowiadał w stylu przysłowia "Gdzie ewolucja nie mogła tam Boga posłała". ŻENADA! Wyśmiałem go przed całą klasą i moja klasa mi wtórowała, w końcu cały roztrzęsiony z nerwowym uśmieszkiem ale niemalże bliski płaczu poprosił żebym się nie odzywał bo będzie zmuszony mnie wyprosić z klasy, a cała klasa skandowała moje imię.

Konkludując: Zastanów się W CO wierzysz?! Jak mogłeś/łaś zauważyć nie używałem tu niczego opartego na swojej wierze czy własnym widzimisię, przedstawiłem logiczne, naukowe, sensowne i konkretne argumenty i starałem się tak ubrać je w słowa z jednej strony stricte naukowe abyś wiedział/ła że nie mówię o dupie maryni, jak również starałem się wyjaśniać pojęcia naukowe aby każdy mógł to zrozumieć. Bo jak powiedział Albert Einstein:
"Jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w sposób prosty to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz"

Pozdrawiam

Image

Możecie mi wstawić osta za tego posta. Powyższy obrazek to wszystko co mam do przekazania aporpo powyższego cytatu.


//johanneskate: dałem osta :) Wiesz, że musisz za to dostać i zły nie będziesz mam nadzieję.
-Stary, mówię ci..Jej usta jak czerwone wino, którym mam ochotę upić się do nieprzytomności. Jej włosy-cudny jedwab o zapachu, który według producenta szamponu powinien pewnie być truskawkowy.Cudo.
-Skończyłeś?To teraz strzel jeszcze drina i podbijaj.

Awatar użytkownika
Światłocień
Kumpel

  • Posty:2097
  • Rejestracja:20 Kwi 2009
  • Miejscowość:Łódź
  • Pochwały:6
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:18

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Sylvan » 29 Sty 2012, 18:24

Brawo, pokazałeś całą swoją wiedzę i inteligencję....
Ci którzy ślepo wierzą w bajkę zwaną ewolucją lubią takie żałosne zagrania bo myślą że jak kogoś obrażą to nagle okaże się że mają rację...
"Nieważne czy myślisz że możesz lub nie, w obu przypadkach masz rację"

Sylvan

  • Posty:32
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez alooohaa » 29 Sty 2012, 18:26

nie ma żadnych form przejściowych


Latimeria chalumnae.

Każdego dnia powstają nowe gatunki np. bakterii. Taki jednokomórkowy organizm ze swoim biednym małym DNA podczas podziału ma niefart kiedy coś mu się popieprzy i powstanie w wyniku tego nowy zupełnie inny gatunek.
A niby jak powstają ciągle nowe szczepy wirusa np. grypy? I mimo, że wirusy jako takie same w sobie nie są istotami żywymi, a jedynie żyją w ciele gospodarza to jednak nikt nie kwestionuje ich ewolucji, którą możemy zresztą obserwować na własnej skórze szczepiąc się corocznie na grypę.

Człowiek ma DNA zgodne w 98,5% z szympansem, a jednak do tych samych gatunków nie należą. Z definicji gatunku wynika, że może nastąpić swobodny przepływ genów - osobniki mogą się krzyżować dając płodne potomstwo. Logicznym następstwem rozwoju jest coraz lepsze przystosowanie. "Przeżycie najstosowniejszego", izolacja prezygotyczna i postzygotyczna, bariery geograficzne i rozrodcze jako bezpośrednie metody powstawania nowych gatunków, które w wyniku dostosowywania się do nowych warunków tracą zdolność rozrodu z gatunkiem pierwotnym - znając takie fakty trudno obalać ewolucję tylko na podstawie teorii spiskowych.
Jeśli chcesz udowadniać światu, że ewolucja nie istnieje to nie podpieraj się jakąś śmieszną teorią spiskową, że nikt nie wie poza Tobą i naukowcami bo brzmi to co najmniej niepoważnie.
And if you are the ghost I'll call your name again
You, always

Awatar użytkownika
alooohaa

  • Posty:1435
  • Rejestracja:05 Gru 2009
  • Miejscowość:Zapomniana przez świat
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Mendoxes » 29 Sty 2012, 18:40

Sylvan napisał:Jak możemy mieć skoro tego nie znamy, a więc to tylko przypuszczenia i kolejne bajanie a nie poważna argumentacja...


eeee ale zaraz ; Ty tak mówisz do mnie czy ja do Ciebie? ; d przecież Ty mi tu o Bogu nawijasz ;

Sylvan napisał: Cóż w takim środowisku samochód nie mógłby być przykładem czegoś co znalazło się w przestrzeni pozbawionej jakiegokolwiek rozumu, bo mówisz o odpowiednich środkach, odrdzewiaczach itp. wszystkie stworzył człowiek, rozumna istota, a skoro tak jest to w kontekście wszechświata musiałaby być jeszcze potężniejsza i mądra istota by zatrzymać działanie które jest jednym z powszechnych praw fizyki.


Kiedy z wielką siłą uderzają o siebie skały to się sczepiają, tak powstały planetki, to że u nas powstało życie to czysty przypadek, tak samo jak kiedyś istniało życie na marsie (bowiem istniała tam woda jako ciecz) czysta fizyka i czysta biologia.
Zwierzaki też sobie budują domki a rozumne nie są.


Sylvan napisał:HAHAHAHAHA aleś mnie teraz rozwalił tym tekstem no nie moge :mrgreen:
TE BLOKI ZBUDOWALI LUDZIE!!! Chyba że sugerujesz mi że powstały w wyniku samorzutnych procesów twórczych :crazy: Jak mówi Biblia (co ty teraz potwierdziłeś); "Każdy dom jest przez kogoś zbudowany, ale tym który zbudował wszystko jest Bóg"


To była metafora, jeśli ju no capisco, to ja nie tłumaczo...

Sylvan napisał:To nie gadaj o pierdołach zarozumiały pseudointelektualisto i dowiedz się co się dzieje z jakimikolwiek szczątkami organicznymi po zalaniu wodą, i badaniu izotopem węgla C14.


Ale co to ma do rzeczy? czym chciałeś teraz błysnąć? przecież ten argument nijak się nie ma do tego co właśnie powiedziałem.
Pseudo co? powtórz to i dare you i double dare you; grzeczny bądź a krzywda Ci się nie stanie. Jeśli zalewasz nas wszystkich "innowacyjnymi" bredniami to gódź się na pełną krytykę treści jak i osoby, obrażać tu nikogo nie pozwolę przez jednostkę taką jak Ty, więc nikomu przeciw Tobie nie wyskakuj z takimi hasłami bardzo proszę.


Sylvan napisał:Genetyczne? No i co to ma mi dać do namysłu? Przecież gatunki nie krzyżują się między sobą, a nawet jeśli to hybrydy są słabe, zdeformowane, nieprzystosowane, często giną zaraz po urodzeniu a nawet jak przeżyją to nie porafią się rozmnażać


Aha ; to kiedy i jak powstała krowa szefie?

Sylvan napisał:Posłuchaj MENDO(xes)


Nie udało Ci się trafić w czuły punkt każdy tu tak na mnie mówi.


Sylvan napisał:twoje wypociny rozśmieszyły mnie do łez, próbujesz nieudolnie mnie zaatakować obrażając mnie?


Wystawiam diagnozę nie obrażam ; mylisz pojęcia.




Sylvan napisał:Nie może powstać, Bóg stworzył określoną pulę gatunków które istnieją lub też wymarły, i to wszystko,


Jak taka świnia by sobie poradziła w życiu...

Sylvan napisał:niektóre ze względu na zdolności przystosowawcze nieco się zmieniły.


To nie jest już ewolucja?

Sylvan napisał:Zapis kopalny jednoznacznie mówi że wszystkie gatunki pojawiły się niemal w jednym momencie jako w pełni ukształtowane i nie uległy znaczącym zmianom,


źródło.

Sylvan napisał: nie ma żadnych form przejściowych (archeopteryx jest już żartem tematycznym), tak jak opisała to Biblia.


A ja tam wierzę w Dzeusa, w końcu powstał przed biblią czyli jest bardziej prawdopodobne, że to on wszystko stworzył a właściwie nie on a jego Ojciec.
Kiedy świat gryzie jak pies wściekły, on przypomina Tobie, że Ty też masz zęby.
Image

Awatar użytkownika
Mendoxes
Moderator

  • Posty:5877
  • Rejestracja:01 Maj 2008
  • Miejscowość:Łódź/kajak czy co tam chcecie ;;
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Postprzez Światłocień » 29 Sty 2012, 18:51

Sylvan napisał:Brawo, pokazałeś całą swoją wiedzę i inteligencję....
Ci którzy ślepo wierzą w bajkę zwaną ewolucją lubią takie żałosne zagrania bo myślą że jak kogoś obrażą to nagle okaże się że mają rację...

Ostatnio czuję się zmęczony tymi ciągłymi dyskusjami, debatami. Miłość i niezachwiana wiara w bliźniego ustępuje miejsca mizantropii, ale mam nadzieje, że to tylko przejściowe.

Nie czuję się w obowiązku nic Ci udowadniać, ale w sumie mam ferie, czuję się mocno rozgoryczony kilkoma aspektami mojego życia, więc trochę się (z) Tobą pobawię.

A może energia?
Każdy kto chociażby liznął fizykę wie że energia nie występuje w stanie wolnym nigdzie, i pewnie dzięki temu istniejemy bo jakby potężna energia w stanie wolnym przemierzała wszechświat to pewnie już dawno by nas rozwaliła.
A może istnieje coś jeszcze oprócz materii/antymaterii i energii?
No tak MOŻE! Ale nie ma na to żadnych dowodów naukowych więc jeśli na coś nie ma naukowych dowodów to z punktu widzenia nauki jest bzdurą.

Wyobrażenie sobie początku początku, a następnie początku początku prowadzi donikąd. Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić skąd pierwotnie wzięło się to wszystko. Jedynym rozwiązaniem na umożliwienie wyobrażenia sobie początku tego bardzo długiego sznurka jest spleść koniec z początkiem. A więc istnieje teoria jakoby wszechświat wybuchał, zapadła się w sobie, wybuchał, zapadał się w sobie... i tak w nieskończoność wraz ze wszystkimi wymiarami (a więc i czasem).
Swoim powyższym tekstem nie udowadniasz nic. Stawiasz pytanie i zostawiasz je bez odpowiedzi ani a postaci Boga ani w postaci praw fizyki. Z tym, że, jak Ci wyżej wyjaśniam, to drugie jest w jakikolwiek sposób możliwe do racjonalnego wytłumaczenia.

Jeśli znowu pojawi się jakiś ewolucjonista ateista albo inny niedowiarek który w to nie wierzy to niech postawi auto na jakimś polu, i przyjdzie za 5, 10, 15, 20, 25, itd lat, być może dożyje nawet momentu kiedy z auta pozostaną już tylko gumowe i szklane elementy. (Podobnie rzecz ma się w przestrzeni kosmicznej) Koncepcja powstania wszechświata bez konkretnej siły twórczej całkowicie przeczy zasadzie zachowania entropii czyli temu co mówi fizyka, temu na co mamy twarde, niepodważalne naukowe dowody!

Porównujesz budowę wszechświata do Malucha wpierdalanego przez rdzę, a wszystko to z dumą opierasz na zasadach termodynamiki... doprawdy wyborne, murgrabio.
Słyszałeś o czymś takim jak grawitacja? Skupianie się obiektów, wzajemne przyciąganie? O tym, że każdy obiekt zagina przestrzeń (i czas) tworząc dołek do którego wpadają inne dryfujące w pobliżu okruszki i zlepiają się z tym poprzednim? Tego już w podręczniku do fizyki w zakresie rozszerzonym nie napisali, co?

Znowu mógłbym spytać czy jest sens omawiać powstawanie życia i w końcu ludzi podczas gdy niemożliwe do wystąpienia Wielkie Bum dało nam tylko jeden wielki rozpierdziel z którego nic nie miało nawet najmniejszego prawa powstać a co dopiero stworzyć tak niesamowity twór jakim jest nasza ojczysta planeta.
Już pominę(...)

Ah, jakże łaskawie omijasz te wszystkie niewygodne dla rozmówcy kwestie, których poruszenie spowodowałoby moją natychmiastową przegraną w dyskusji. Dziękuję za fory, panie " omnomnąłem wszystkie rozumy".

(oraz całkowita niejednorodność materiałów budulcowych wszystkich ciał niebieskich naszego układu słonecznego - gdyby powstały samorzutnie, musiałyby powstać z tych samych materiałów bo powstały w tym samym miejscu a tymczasem wszystkie planety oraz słońce są diametralnie zróżnicowane pod względem składu chemicznego)

Podszkol się chłopie z chemii na poziomie atomowym, dobrze Ci radzę. Bo operujesz wielkimi miarami, zapominając, że jesteś sumą protonów, neutronów i elektronów, które rządzą się nieco innymi prawami niż termodynamika Newtona.

Ktoś może twierdzić: No dobra, ale życie miało miliony a może i miliardy lat na powstanie...
Taaaaaak, to chyba najchętniej używana wymówka ewolucjonistów, oni uwielbiają zakrywać się "milionami lat" ale zaraz chwileczkę.
To nie jest najmniejszy naukowy dowód! jedynie odwrócenie uwagi od faktu że takowych dowodów nie ma, po prostu ich NIE MA. Dalej bazujemy na przypuszczeniach.

No tak, lepiej przypuszczać, że dotknął nas paluch boży - wtedy to ma sens i jest bardzo racjonalne. Przypuszczenie przypuszczeniu nierówne.

pominę fakt że rachunek prawdopodobieństwa powstania jednego białka (!!!) nawet nie najprostszej komórki, jest tak mały że byłoby to niemożliwe ( w najbardziej sprzyjających warunkach zakładanych przez naukowców)

Nie pomijasz go bo o nim piszesz, robaczku. Więc ja też nie pominę. Szansa, że Twój średniowieczny potomek zapłodni taką a nie inną białogłowę, a ich potomstwo znajdzie takiego partnera, żeby stworzyć takie dzieci które łącząc się z konkretnymi partnerami dadzą na końcu drzewka dokładnie twoją osobę wynosi około 0,00000ileśtamzer1 %. Wniosek? Jak to mawiają kokietujące dziewczyny: "jesteś niemożliwy" :]

jakichkolwiek cząsteczek jest NIEMOŻLIWA jeśli znajduje się w pobliżu chociażby odrobina tlenu, naukowcy zakładali że nie było tlenu tylko CO2, świadomi że tlen uniemożliwiłby ewolucję na tym etapie.
Ale co archeolodzy znajdują w skałach macierzystych ziemi?
OGROMNE ilości tlenków!!!

Oezu, wspomusz łaską, bo nie zdzierżę. Co Ty chrzanisz koleś?! Po primo nie wszystko reaguje z tlenem, po drugie CO2 to też tlenki (których ogromne ilości zostały odkryte!!!). To jest tak bez sensu, że już nawet nie wiem co więcej napisać, bo powyższy cytat samoistnie popełnia widowiskowe haka-kiri.
-Stary, mówię ci..Jej usta jak czerwone wino, którym mam ochotę upić się do nieprzytomności. Jej włosy-cudny jedwab o zapachu, który według producenta szamponu powinien pewnie być truskawkowy.Cudo.
-Skończyłeś?To teraz strzel jeszcze drina i podbijaj.

Awatar użytkownika
Światłocień
Kumpel

  • Posty:2097
  • Rejestracja:20 Kwi 2009
  • Miejscowość:Łódź
  • Pochwały:6
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:18

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry