Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1233415 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Bajka zwana "Ewolucją"

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Sylvan » 29 Sty 2012, 04:32

Witam, pewnie wywołam tym wrzawę u niektórych ale co mi tam szkodzi :lol:
Podejrzewam że temat ten się przewijał i pojawiał i znikał, zakładam nowy bo chcę podzielić się na czysto kilkoma faktami na temat tak zwanej "ewolucji".
Do rzeczy:
Ewolucja to teoria tak wątpliwa i z naukowego punktu widzenia tak niemożliwa jak tylko się da. Mówisz: "Nie będę ślepo wierzył w Boga nie mając namacalnych dowodów na to że istnieje" a ślepo wierzysz w każdy kit który pociskają pseudonaukowcy zwani w niektórych kręgach ewolucjonistami.

Studiowałem osobiście ten temat, ze względu na mojego kumpla który twardo bronił ewolucji, przeczytałem mnóstwo podręczników zarówno kreacjonistycznych jak i ewolucjonistycznych min. O powstawaniu gatunków Karola Darwina, w każdym razie chciałbym podzielić się ułamkiem wiedzy którą zdobyłem:

Każdy eksperyment, doświadczenie, prawa fizyki, chemii i biologii, znaleziska archeologiczne zaprzeczają wszelkim założeniom ewolucjonistycznym a potwierdzają biblijne relacje.
Naukowcy wtłaczają w społeczeństwo mit że "ewolucja jest faktem naukowym" nie przytaczając nic co by ją potwierdzało. Trzymają się twardo podobieństw ludzi i małp, zbieżności w budowie DNA i innych śladowych poszlak (no bo czy dziwią nas podobieństwa wśród różnych istot skoro stworzył je TEN SAM BÓG???), nie wyjaśniając a nawet nie próbując podjąć tematu SKĄD W OGÓLE wziął się wszechświat, albo jak powstało samo życie, bo wiedzą że bajka zwana ewolucją rozkłada się na samym początku!

Zacznijmy może od tak zwanej ewolucji fizycznej czyli samiuteńki początek:
Jej koncepcja Wielkiego Wybuchu jest zupełnie sprzeczna z jakimikolwiek zasadami istnienia bo skoro na początku nie było nic to CO w takim razie wybuchło...?
Materia/Antymateria?
Ależ nie było niczego, próżnia, pustka!
A może energia?
Każdy kto chociażby liznął fizykę wie że energia nie występuje w stanie wolnym nigdzie, i pewnie dzięki temu istniejemy bo jakby potężna energia w stanie wolnym przemierzała wszechświat to pewnie już dawno by nas rozwaliła.
A może istnieje coś jeszcze oprócz materii/antymaterii i energii?
No tak MOŻE! Ale nie ma na to żadnych dowodów naukowych więc jeśli na coś nie ma naukowych dowodów to z punktu widzenia nauki jest bzdurą.

Czy jest sens dalej omawiać ewolucję i ewentualne powstanie ziemi, życia czy ludzi podczas gdy jeszcze nie mamy wszechświata?
Wiem że nie ma najmniejszego sensu ale doskonale się bawię więc idźmy dalej. :lol:
Załóżmy że wszechświat jakośtam powstał z tego Wielkiego BUM, pomijając fakt tego co właściwie wybuchło zastanówmy się nad samym wybuchem.
Czy z autopsji znamy jakikolwiek rodzaj wybuchu który cokolwiek tworzy, prowadzi do większego ładu i porządku?
NIE!!!
Dla ortodoksyjnych ewolucjonistów którzy w to nie wierzą, polecam żebyście zaopatrzyli się w nitro i glicerynę, potem delikatnie to zmieszali, następnie umieścili w swoim zabałaganionym pokoju.
A następnie zdetonowali np. rzuconym "laciem".
Potem oczywiście mamy wybuch i jak już kurz opadnie to dowiecie się czy wybuch może doprowadzić do większego porządku...
A w kontekście Wielkiego Bum nie mówimy o poukładaniu kilku książek, ubrań i pościeleniu łóżka, ale o niewyobrażalnie precyzyjnym i nieprawdopodobnie uporządkowanym systemie galaktyk, gwiazd, planet, i innych tworów niebieskich!!!
Kiedyś ludzie myśleli że wszechświat to wielki chaos, ale kiedy zaczęli go zgłębiać zrozumieli, że porządek w nim panujący i gracja jaką tam widać przewyższa nawet to co znamy na ziemi!

Ale nawet jakby to kogo nie przekonało to podam inny argument który raz na zawsze pogrzebie jakąkolwiek koncepcję samorzutnie powstającego porządku.
Czy wiecie co to jest pierwsza, druga i trzecia zasada termodynamiki? Inaczej można to ogólnie nazwać zasadą entropii, nie rozwlekając, jest to (naukowo udowodnione) prawo fizyki które mówi w skrócie, że wszystko się rozpada! Że wszystko co znamy dąży do samorzutnego rozpadu, o coraz to większego chaosu a nie porządku.
Jeśli znowu pojawi się jakiś ewolucjonista ateista albo inny niedowiarek który w to nie wierzy to niech postawi auto na jakimś polu, i przyjdzie za 5, 10, 15, 20, 25, itd lat, być może dożyje nawet momentu kiedy z auta pozostaną już tylko gumowe i szklane elementy. (Podobnie rzecz ma się w przestrzeni kosmicznej) Koncepcja powstania wszechświata bez konkretnej siły twórczej całkowicie przeczy zasadzie zachowania entropii czyli temu co mówi fizyka, temu na co mamy twarde, niepodważalne naukowe dowody!

A skąd więc ta koncepcja że cokolwiek miałoby się rozwijać?
Stąd że pseudointeligentni zachłyśnięci ewolucją kolesie zaczęli stosować zasady występujące w biologii (jak wiemy organizmy żywe mają zdolność regeneracji i tworzenia) do materii nieożywionej, do molekuł i atomów!
Kpina, to mało powiedziane.

Znowu mógłbym spytać czy jest sens omawiać powstawanie życia i w końcu ludzi podczas gdy niemożliwe do wystąpienia Wielkie Bum dało nam tylko jeden wielki rozpierdziel z którego nic nie miało nawet najmniejszego prawa powstać a co dopiero stworzyć tak niesamowity twór jakim jest nasza ojczysta planeta.
Już pominę że ziemia znajduje się na tak cienkiej granicy że każde wychylenie zniszczyłoby wszystko co na niej żyje, parametry takie jak umiejscowienie naszego układu w Drodze Mlecznej, wielkość, kształt, odległość od słońca, wielkość i charakter słońca, wielkość i odległość księżyca, (oraz całkowita niejednorodność materiałów budulcowych wszystkich ciał niebieskich naszego układu słonecznego - gdyby powstały samorzutnie, musiałyby powstać z tych samych materiałów bo powstały w tym samym miejscu a tymczasem wszystkie planety oraz słońce są diametralnie zróżnicowane pod względem składu chemicznego), ta precyzja i dokładność kategorycznie wyklucza przypadek, ale załóżmy niemożliwe że ziemia tak powstała sobie sama.
Teraz życie, oooo temat rzeka, pierwotna zupa, atomy w molekuły, molekuły w organizmy, coraz lepsze i Lepsze i LEpsze i LEPsze i LEPSze i LEPSZe i LEPSZE i NAJLEPSZE...........
Taaaa....
Ten co wymyślił tą bajeczkę musiał mieć niezłą polewkę z tych co to kupili bo niemożliwe żeby w to wierzył.
Co mówi nam doświadczenie?
Życie powstaje z życia.
Jak to powiedział pewien kreacjonista "na tym opiera się cały przemysł spożywczy" bo gdyby "ewolucja chemiczna" miała miejsce to byłby niezły meksyk we wszystkich sterylnie zamkniętych opakowaniach.
Ktoś może twierdzić: No dobra, ale życie miało miliony a może i miliardy lat na powstanie...
Taaaaaak, to chyba najchętniej używana wymówka ewolucjonistów, oni uwielbiają zakrywać się "milionami lat" ale zaraz chwileczkę.
To nie jest najmniejszy naukowy dowód! jedynie odwrócenie uwagi od faktu że takowych dowodów nie ma, po prostu ich NIE MA. Dalej bazujemy na przypuszczeniach.
Ale załóżmy że kogoś by to nie przekonało i uzna uparcie że była szansa powstania życia z materii nieożywionej, pominę fakt że rachunek prawdopodobieństwa powstania jednego białka (!!!) nawet nie najprostszej komórki, jest tak mały że byłoby to niemożliwe ( w najbardziej sprzyjających warunkach zakładanych przez naukowców) nawet mając do dyspozycji wieczność !!! A ziemia jej nie miała, miała tylko marne 4 miliardy lat, bo na tyle datuje się jej wiek...
Ale jest coś dużo, dużo ciekawszego niż sam rachunek prawdopodobieństwa, cóż takiego?
Dowód którym przekonałem mojego kumpla o ktoórym mówiłem na wstępie zatwardziale wierzącego w ewolucję, do tego że powstanie życia z materii nieożywionej było niemożliwe na ziemi w żadnym wypadku.
Naukowcy (tutaj słynny [aczkolwiek całkowicie obalony, nawet przez niego samego], Stanley Miller) zakładali że atmosfera młodej ziemi miała charakter redukcyjny, to znaczy iż nie było w ogóle tlenu, jak wiemy tlen prowadzi do utlenienia (rozpad) i jakakolwiek reakcja syntezy jakichkolwiek cząsteczek jest NIEMOŻLIWA jeśli znajduje się w pobliżu chociażby odrobina tlenu, naukowcy zakładali że nie było tlenu tylko CO2, świadomi że tlen uniemożliwiłby ewolucję na tym etapie.
Ale co archeolodzy znajdują w skałach macierzystych ziemi?
OGROMNE ilości tlenków!!!
Wszędzie gdzie by tylko nie spojrzeć widać, że na ziemi ZAWSZE był tlen i to nie odrobinka, ale mnóstwo, atmosfera ziemi ZAWSZE była bogata w tlen.
Ten prosty acz genialny fakt masakruje teorię powstania życia z materii nieożywionej, fakt wykopuje głęboki dół, wrzuca do niego tą śmieszną bajeczkę, grzebie ją, usypuje duży kopczyk i skacze po niej jak nienormalny :lol: .
Jak więc mogę podsumować to co napisałem?

Gdyby przetrzepać ewolucję faktami naukowymi to:

NIE MAMY ŻYCIA, NAWET NAJPROSTSZYCH ORGANIZMÓW!!!
NIE MAMY ZIEMI, SŁOŃCA, GWIAZD, GALAKTYK!!!
NIE MAMY WSZECHŚWIATA!!!
NIE MAMY NIC!!!
I z naukowego punktu widzenia tyle warta jest teoria ewolucji: NIC!!!

Opisałem jak prawa fizyki i chemii obalają ewolucję i śmieją się z niej tak głośno że słychać to w całym wszechświecie (wiem że w próżni dźwięk się nie roznosi, to metafora :P)
Czy mam obalać bajkę zwaną ewolucją, zasadami i prawami istniejącymi w biologii?
Mógłbym napisać duuuuuuuuużo na ten temat bo właśnie w tej dziedzinie toczą się najgorętsze spory. Właśnie w tej dziedzinie można kombinować powstawanie nowych gatunków, i inne pierdoły.
Ewolucjoniści tak naprawdę tylko na tym bazują bo mogą uchwycić się podobieństw budowy czy funkcjonowania organizmów żywych ich zmienności genetycznej itp itd.
Ten dział zająłby naprawdę dużo tekstu i jak ktoś sobie zażyczy mogę tutaj tez wykazać brak dowodów, ale tylko w nagrodę, jeśli na podstawie naukowych dowodów (!!!) obalisz chociaż jeden z podanych przeze mnie wcześniej argumentów!
Ale dla myślącego logicznie, rozumnego i inteligentnego człowieka to co napisałem wcześniej będzie wystarczającym zniszczeniem bajki zwanej ewolucją. A jeśli ktoś jest tak zaślepiony, że nie przekonały go niepodważalne naukowe dowody całkowicie i doszczętnie obalające bajkę "ewolucji fizycznej" czy "ewolucji chemicznej" to argumenty obalające bajkę "ewolucję biologicznej" też go nie przekonają.


Podsumowanie:
Jeśli zestawić ogrom przytłaczających faktów naukowych całkowicie i bez najmniejszych wątpliwości obalających tzw. teorię ewolucji (nazywaną przeze mnie adekwatniej bajką zwaną ewolucją), zadawanie pytania: "Czy ewolucja mogła mieć miejsce?" może być jedynie odbierane jako czysty sarkazm i co najwyżej skwitowane szczerym gromkim śmiechem. :mrgreen: Pewien naukowiec powiedział: Trzeba mieć naprawdę dużo, dużo, dużo więcej wiary żeby uwierzyć w jakiekolwiek zagadnienie ewolucji niż w samego Boga."


Pytania jakie zatem możemy zadać (szczególnie ci którzy uznają ewolucję) brzmią więc nie:
"Czy ewolucja jest faktem?"
"Czy ewolucja miała miejsce?"
"Czy ewolucja jest w ogóle możliwa"
Ale:
DLACZEGO ludzie wierzą w ewolucję?
DLACZEGO naukowcy popularyzują wierutną bzdurę której przeczy cały dorobek współczesnej nauki? DLACZEGO Ty sam w to wierzysz?

Bo skoro nie ewolucja to co pozostaje? Jaka jest alternatywa oprócz Boga? Kosmici, :mrgreen: a może wielki latający potwór spaghetti? Ludzie uwierzą w każdą tego typu bzdurę byleby mogli nie brać pod uwagę Boga.

Bo oględnie mówiąc, LUDZIE NIE CHCĄ BOGA!!!

Aby nie generalizować, być może niektórzy stracili wiarę przez cierpienia i trudności a inni widząc zło w kościele katolickim, uznali że nie chcą Boga który do takich rzeczy dopuszcza. (Mój kumpel znienawidził kościół i ma brata który urodził się kaleką i stąd wiara w ewolucję, dzięki mnie stracił wiarę w ewolucję ale w Boga nadal nie potrafi uwierzyć) Natomiast naukowcy najzwyczajniej NIE CHCĄ przyznać że jest nad nimi ktoś mądrzejszy, potężniejszy i ktoś kto ich wszystkich rozliczy w stosownym czasie.
Oni po prostu NIE CHCĄ WIERZYĆ W BOGA!!!
Przypominają kogoś kto nie chce wierzyć w grawitację myśląc że jeśli nie będzie wierzyć to nawet jeśli skoczą z 10 piętrowego wieżowca to nie spadną.
A co robi kościół? OFICJALNIE POPIERA EWOLUCJĘ!!! Miałem jeszcze w szkole dyskusję z księdzem (dla zabawy poszedłem raz na religię) który na zarzuty które przedstawiłem odpowiadał w stylu przysłowia "Gdzie ewolucja nie mogła tam Boga posłała". ŻENADA! Wyśmiałem go przed całą klasą i moja klasa mi wtórowała, w końcu cały roztrzęsiony z nerwowym uśmieszkiem ale niemalże bliski płaczu poprosił żebym się nie odzywał bo będzie zmuszony mnie wyprosić z klasy, a cała klasa skandowała moje imię.

Konkludując: Zastanów się W CO wierzysz?! Jak mogłeś/łaś zauważyć nie używałem tu niczego opartego na swojej wierze czy własnym widzimisię, przedstawiłem logiczne, naukowe, sensowne i konkretne argumenty i starałem się tak ubrać je w słowa z jednej strony stricte naukowe abyś wiedział/ła że nie mówię o dupie maryni, jak również starałem się wyjaśniać pojęcia naukowe aby każdy mógł to zrozumieć. Bo jak powiedział Albert Einstein:
"Jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w sposób prosty to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz"

Pozdrawiam
"Nieważne czy myślisz że możesz lub nie, w obu przypadkach masz rację"

Sylvan

  • Posty:32
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez AntyMesjasz » 03 Lut 2012, 01:03

Sylvan, gdzie masz kaftan? :( i wybacz, ale to najdelikatniejsze określenie jakie znalazłem dla Ciebie, starałem się hm, zrozumieć... ciężko było.

Płaczesz innym, że nic nie wnoszą, a sam jesteś jak dzieciak. Dlaczego?

Sylvan: JA MAM RACJĘ, BO TAK CZUJĘ I MYŚLĘ! HAHA! BÓG STWORZYŁ ŚWIAT! TYLKO MOJE ARGUMENTY SĄ LOGICZNE A WASZE SAME SOBIE ZAPRZECZAJĄ! JAK? BO TAK! MOJA RACJA JEST MOJSZA! :crazy:

Ok, to zaczynamy zabawę :twisted: :

Nie ma form przejściowych! :cry:


- Ichtiostega: szczątki znalezione na Grenlandii w 1932 roku, wykazuje cechy ryb (łuski na dużych partiach ciała, szczątkowe wieczko skrzelowe, płetwa ogonowa, struna grzbietowa) i płazie (kończyny dolne typu lądowego, miednica zbudowana z kości parzystych: biodrowej, łonowej i kulszowej; obręcz miednicza zrośnięta z kręgosłupem jednym kręgiem krzyżowym, obecność płuc)
- Sejmuria: kopalny płaz tarczogłowy, wykazuje cechy płazie (budowa czaszki, krótka szyja, kijanki, półtora kręgu w odcinku krzyżowym) i gadzie (jeden kłykieć potyliczny, budowa kończyn typowa dla gadów)
- Archaeropteryx: praptak, sczczątki odkryte w Bawarii w 1861 roku (oprócz skamieniałych kości zachowały się odciski piór) wykazuje cechy gadzie (długi ogon z licznymi kręgami, trójpalcowe kończyny przednie z pazurami, uzębione szczęki; brak grzebienia na mostku) i ptasie (obecność piór, które na przedramieniu miały postać lotek o niesymetrycznej chorągiewce, stałocieplność {prawdopodobnie!}, obojczyki zrośnięte w widełki, częściowo przeciwstawny palec stopy.

Ciekawostka 1: są dwie hipotezy aktywnego lotu ptaków: arborealna (z lotu ślizgowego) i kursorialna (z biegu i skoków w pogoni za ofiarami)

Ciekawostka 2: Ptaki pochodzą od małych drapieżnych dinozaurów: Terapodów

I dalej:
Każdy eksperyment, doświadczenie, prawa fizyki, chemii i biologii, znaleziska archeologiczne zaprzeczają wszelkim założeniom ewolucjonistycznym a potwierdzają biblijne relacje. :cry:


Teraz to mi się płakać chce... ale co powiesz np. na:

- Trylobity, np. Paradoxides
- Amonity, np. Asteroceras
- Koprolity
- Odcisk liścia paproci z okresu kredowego
- Odcisk i szkielet jurajskiej ryby Gyrodon
- Odlewy (miejsca wypłukanej skamieniałości w skale wypełniają krystalizujące minerały lub osad)
- Żywe skamieniałości: Skrzypłocz, łodzik, miłorząb dwuklapowy, latimeria, hatteria (przetrwały do czasów współczesnych w niezmienionej formie i są przedstawicielami dawno wymarłych grup)?

Poza tym warto zwrócić uwagę na:
- Narządy homologiczne (łuski gada i pióra ptaka; skrzydło nietoperza i płetwa płetwala błękitnego; kolce opuncji i wąsy czepne fasoli; bulwa ziemniaka i łodyga czepna chmielu; korzenie marchwi i korzenie epifitów) i analogiczne (skrzydła nietoperza i skrzydła ważki; ryzoid u mszaków i korzenie marchwi; pancerz pancernika i żółwia; skrzela karpia i skrzela raka; oko głowonoga i oko kręgowca [!])
- Narządy szczątkowe, jak np. uchyłek jelita ślepego człowieka (wyrostek robaczkowy), trzecia powieka w kącie oka człowieka, szczątkowy szkielet skrzydeł u kazuara, szczątki szkieletu miednicy tylnych kończyn u pytona i płetwala
- Atawizmy, np.u człowieka widać nadmierne owłosienie całego ciała , kły wystające poza linię zgryzu, większą liczbę kręgów ogonowych
- Ontogenezę (skrócone powtórzenie filogenezy; ciekawy fakt to taki, że wczesne zarodki kręgowców [kura, kot i człowiek] wyglądają podobnie)

Mało? Spójrzmy na dane z zakresu fizjologii, biochemii i genetyki:
- Szlaki metaboliczne organizmów wykazują u organizmów spokrewnionych ze sobą pewne podobieństwa (bodźce elektryczne są przewodzone u wszystkich zwierząt w taki sam sposób, procesy metaboliczne u wszystkich organizmów polegają na sprzężeniu reakcji katabolicznych i anabolicznych pomimo różnych produktów i substratów reakcji)
- Identyczny kod genetyczny dla prawie wszystkich organizmów
- Sekwencje aminokwasów w cytochomie c u różnych organizmów są podobne
- Semikonserwatywna replikacja występuje u wszystkich [!] organizmów
- Widoczne podobieństwa sekwencji DNA

Biogeografia mówi nam też, że można założyć występowanie tzw. centrów pochodzenia gatunku bądź wyższej jednostki taksonomicznej, czyli miejsc, w których dany takson powstał, a następnie uległ rozprzestrzenieniu, tworząc własny zakres występowania, czyli zasięg. Mamy przykłady takie jak:
- Endemity: organizmy mające niewielki zasięg, często ograniczający się do jednego miejsca na Ziemi (miłorząb japoński, hatteria)
- Relikty: organizmy niegdyś rozpowszechnione, wykazujące duży zasięg na danym terenie, obecnie o niewielkim zasięgu (dębik ośmiopłatkowy, świstak)

Dalej mało? Konwergencja, dywergencja, ewolucja równoległa (jaszczurki anolisy żyjące na Atlantach), koewolucja (trzmiel i koniczyna), mimikra (wzorzec i przeziernik osowiec), mimetyzm (litops)...

Więc drogi użytkowniku, nie mów mi, że nie mam podstaw, aby uznać, że... uwaga, uwaga... TAK MOŻE BYĆ! Dokładnie tak! MOŻE. Tym się właśnie różnimy.
Ty jesteś jak koń, masz klapy na oczy i zdajesz sobie z tego sprawę. Nam zarzucasz ignorancję, a sam zachowujesz się w taki sposób. Wiemy wiele, ale nie wszystko, nie wiem, czy nam będzie to dane, ale nie widzę sensu, żeby przestać pytać: jak? Jednak jak do wielu spraw podchodzę sceptycznie, ale w tej konkretnej mam powody, które skłaniają mnie do podzielenia tezy "głupich i głupszych naukowców".

Pamiętaj, nic nie jest prawdziwe...

Bo oględnie mówiąc, LUDZIE NIE CHCĄ BOGA!!!


...wszystko jest dozwolone. Muszę chcieć? Nie. Mam przecież wolną wolę, jak i Ty. Ale za bardzo cwaniakujesz i chcesz być fajny na siłę. Martwi mnie to, że ludzie wierzą w gadające węże, ale to już inny temat... ;)

Pozdrawiam czytających, którzy razem ze mną powtórzyli sobie troszkę informacji do tegorocznej matury z biologii ;)
Ostatnio edytowany przez AntyMesjasz, 03 Lut 2012, 01:58, edytowano w sumie 1 raz
"Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony" (Marka 16:16)

Awatar użytkownika
AntyMesjasz

  • Posty:12
  • Rejestracja:07 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 03 Lut 2012, 01:03

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:07 Sty 2012
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez korop » 03 Lut 2012, 01:19

Jupi, komuś się chciało tyle sensownego napisać!! Gratulacje AntyMesjasz.

Podsumowując przytoczone argumenty złych ewolucjonistów:
-wszelkie biologiczne niejasności wyjaśnione przez AntyMesjasza
-prawie wszystkie fizyczne niejasności wyjaśnione (tylko nie wiemy co wybuchło, ale to inna sprawa)
-niejasności religijne wyjaśniłem
-chemiczne inni użytkownicy wyjaśnili

Tak więc Sylvanie, co pozostało na obronę kreacjonizmu?
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:323
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez myślnik » 03 Lut 2012, 03:12

Przepraszam, czy wy wszyscy tak na serio?

Widać, że kolega Sylvan jest nieuleczalnym przypadkiem (lub najwspanialszym trollem jakiego widziałem na oczy) i żadna ze stron nie przekona tej drugiej. Jestem pełen podziwu, że podjęliście rękawicę i toczycie tą niesamowitą walkę z wiatrakami.

Zastanawia mnie także zapał z jakim Sylvan prowadzi swoją świętą wojnę przeciw ewolucjonistom. W końcu kościół katolicki nie neguje chyba ewolucji i istnieje coś takiego jak "teoria inteligentnego projektu"...
-

Awatar użytkownika
myślnik

  • Posty:94
  • Rejestracja:23 Paź 2011
  • Miejscowość:Łódź
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:20

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Wulf » 03 Lut 2012, 11:25

Myślnik gdyby był katolikiem to fajniej by było i zabawniej, ale to świadek Jehowy, więc sam rozumiesz... ;p
Co do teorii inteligentnego projektu to przecież on właśnie serwuje nam jedna z jej odmian, zresztą to koncepcja teologiczna, a nie naukowa...
Nie ma w świecie dość miłości i dobroci, aby wolno było z nich ofiarowywać coś urojonym istotom.
— Fryderyk Nietzsche

Awatar użytkownika
Wulf
Moderator

  • Posty:3656
  • Rejestracja:04 Lis 2006
  • Miejscowość:Kraków / Opole
  • Pochwały:6
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:25

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez korop » 03 Lut 2012, 14:30

Wulf, żaden szanujący się katolik, nie napisze że kreacjonizm jest prawdziwy. I nie będzie próbował obalić ewolucji, którą kościół katolicki uznaje.

A czy ewolucja jest inteligentnym projektem Boga, czy tylko dziełem przypadku, rozkładu sił itp. to zupełnie inny temat.
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:323
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 03 Lut 2012, 14:30

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez myślnik » 03 Lut 2012, 18:25

Wulf, dzięki za sprostowanie, musiałem przeoczyć fragment, w którym autor tematu o tym pisał. Przyznam się, że gdy przeczytałem post Sylvan po raz pierwszy, nie mogłem powstrzymać się od wyszukania jego fragmentu w googlach - byłem po prostu przekonany, że to jakaś stara kopiuj-wklejka służąca do prowokowania ludzi.

W ogóle czytając niektóre tematy na forum (np. ten, o "pseudo-katolikach" i jeszcze kilka) dochodzę do wniosku, że masoni byli bardzo sprytni zakazując w swoich lożach rozmów o polityce i religii. W ten sposób unikali takich szopek jak ta tutaj.
-

Awatar użytkownika
myślnik

  • Posty:94
  • Rejestracja:23 Paź 2011
  • Miejscowość:Łódź
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:20

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Wulf » 04 Lut 2012, 15:31

korop napisał:Wulf, żaden szanujący się katolik, nie napisze że kreacjonizm jest prawdziwy. I nie będzie próbował obalić ewolucji, którą kościół katolicki uznaje.

Tak szczerze mówiąc to jakieś 6 lat temu podobno szanujacy sie katolik na stanowisku wc-ministra oświaty miał pomysł by usunąć teorie ewolucji z programu nauczania... :roll: A jego polityczny kolega z tytułem profesora dendrologii (czyli nauki biologiczne) też miał zacięcie do zwalczania ewolucji i głoszenia, że swiat ma 10 tys lat...
Wiesz od uznania jakos przez papieża do uznania przez katolików jednak jeszcze spora droga, zwłaszcza że nieszczególnie dobrze wychodzi im pogodzenia w tresci nauczania ;]
Nie ma w świecie dość miłości i dobroci, aby wolno było z nich ofiarowywać coś urojonym istotom.
— Fryderyk Nietzsche

Awatar użytkownika
Wulf
Moderator

  • Posty:3656
  • Rejestracja:04 Lis 2006
  • Miejscowość:Kraków / Opole
  • Pochwały:6
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:25

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez korop » 04 Lut 2012, 23:09

Nikt nie powiedział o Giertychu że jest szanującym się katolikiem. I w ogóle nie wiem co to za insynuacja.
U mnie na polibudzie doktorek mi wmawiał że elektrony krążą wokół jądra dzięki siłom grawitacji, tak więc mnie nic nie zdziwi.

Wiesz, nadal w Polsce słyszysz nie było jak za komuny. A pogodzenie treści nie wychodzi zbyt dobrze, bo nie używa się normalnych podręczników w szkołach jak do polskiego, tylko katecheta/ksiądz/inny nauczający mówi co myśli. I tu cały błąd. A w dodatku nie ma konkretnego planu nauczania takiego przedmiotu. :roll:

I to akurat nie cała wina tego złego kościoła, tylko także polskiej oświaty.
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:323
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Wulf » 05 Lut 2012, 03:44

Po prawdzie to odnosiłem sie do czegoś innego, a mianowicie niby kościół uznaje teorie ewolucji, ale z drugiej strony bezrefleksyjnie przedstawia sie tam bajeczke o Adamie i Ewie itd.
Nie ma w świecie dość miłości i dobroci, aby wolno było z nich ofiarowywać coś urojonym istotom.
— Fryderyk Nietzsche

Awatar użytkownika
Wulf
Moderator

  • Posty:3656
  • Rejestracja:04 Lis 2006
  • Miejscowość:Kraków / Opole
  • Pochwały:6
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:25

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Rajtar » 05 Lut 2012, 10:10

a mianowicie niby kościół uznaje teorie ewolucji, ale z drugiej strony bezrefleksyjnie przedstawia sie tam bajeczke o Adamie i Ewie


Bo kościół cierpi na taki ból, że doskonale zdają sobie sprawę z tego że Biblia to zbiór mitów, które powstały z racji takiej że ludzie nauki nie mieli i wszystko sobie Bogiem tłumaczyli, ale wokoło tej księgi powstał taki kult boskości że nie sposób im zakwestionować cokolwiek co w niej jest.

Ja w Boga wierzę, ale Pismo Święte to dla mnie żydowska mitologia po prostu :)
Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez korop » 05 Lut 2012, 11:59

Wulf napisał:Po prawdzie to odnosiłem sie do czegoś innego, a mianowicie niby kościół uznaje teorie ewolucji, ale z drugiej strony bezrefleksyjnie przedstawia sie tam bajeczke o Adamie i Ewie itd.


Jeżeli nie chodzisz na religię, to jak cholery wiesz, jak to jest przedstawiane? :crazy:
Kościół nie niby uznaje teorie, tylko uznaje i koniec. A przedstawione stworzenie świata w Księdze Rodzaju jest symbolem, a nie prawdą naukową.
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:323
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Rajtar » 05 Lut 2012, 12:06

Wulf napisał:
Po prawdzie to odnosiłem sie do czegoś innego, a mianowicie niby kościół uznaje teorie ewolucji, ale z drugiej strony bezrefleksyjnie przedstawia sie tam bajeczke o Adamie i Ewie itd.


Jeżeli nie chodzisz na religię, to jak cholery wiesz, jak to jest przedstawiane?


Zacytowane przy moim nicku słowa nie są moimi słowami, należałoby poprawić cytat :) To po pierwsze, a po drugie nie trzeba chodzić ani na religię, ani do kościoła żeby znać treść pisma świętego, właściwie to nie widzę powiązań. Btw. ciężko żeby w wieku Wulfa chodzić na religię. Chyba.

Kościół nie niby uznaje teorie, tylko uznaje i koniec.


Otóż to. Postawa intelektualna godna XV wiecznego chłopa pańszczyźnianego.

A przedstawione stworzenie świata w Księdze Rodzaju jest symbolem, a nie prawdą naukową.


To czemu kościół tak się przy tym upiera, skoro wszyscy wiemy że to mit?
Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez korop » 05 Lut 2012, 15:27

Rajtar napisał: Wulf napisał:
Po prawdzie to odnosiłem sie do czegoś innego, a mianowicie niby kościół uznaje teorie ewolucji, ale z drugiej strony bezrefleksyjnie przedstawia sie tam bajeczke o Adamie i Ewie itd.


Jeżeli nie chodzisz na religię, to jak cholery wiesz, jak to jest przedstawiane?



Zacytowane przy moim nicku słowa nie są moimi słowami, należałoby poprawić cytat :) To po pierwsze, a po drugie nie trzeba chodzić ani na religię, ani do kościoła żeby znać treść pisma świętego, właściwie to nie widzę powiązań. Btw. ciężko żeby w wieku Wulfa chodzić na religię. Chyba.


Ja nie twierdzę że trzeba chodzić na religię, by znać Pismo Święte. Tylko pozwolę sobie na dokładną analizę zdania Wulfa, bo widzę że problem się z tym tworzy.
Wulf napisał:a mianowicie niby kościół uznaje teorie ewolucji

Tu odpisałem że kościół uznaje teorię ewolucji. Nie jakieś niby, prawie. Uznaje. Nie ma żadnych ale. I za to zostałem określony chłopem pańszczyźnianym. Niezła droga dedukcji (wyciągania wniosków z posiadanych informacji), pogratulować.

Wulf napisał:ale z drugiej strony bezrefleksyjnie przedstawia sie tam bajeczke o Adamie i Ewie itd.


Gdzie bezrefleksyjnie przedstawia się bajeczkę o Adamie i Ewie? Bo nigdzie jeszcze nie usłyszałem że stworzenie świata w 6 dni to fakt naukowy, prawda i tak dalej. A słyszałem różnego rodzaju kazanie. Jedynie czytając to forum natknąłem się na taki przypadek. Jak słuchasz bajań jakiegoś kreacjonisty (patrz Sylvan), to uzna początek Księgi Rodzaju za fakt naukowy, to nie przyrównuj do niego wszystkich wierzących. Stworzenie w 6 dni jest to symbol, metafora taka (używam tekstów z reklam, może na tym poziomie zostanę zrozumiany przez Rajtara).

[quote
="Rajtar"] Kościół nie niby uznaje teorie, tylko uznaje i koniec.

Otóż to. Postawa intelektualna godna XV wiecznego chłopa pańszczyźnianego.
[/quote]

Daj se siana. Wulf próbował coś kręcić że niby kościół uznaje, a nie uznaje. Po prostu uznał fakt ewolucji. Co w tym urwał dziwnego? Boli was to, czy jaki grzyb.

Rajtar napisał:To czemu kościół tak się przy tym upiera, skoro wszyscy wiemy że to mit?


Gdzie się urwał upiera? Uznając fakt ewolucji? To że jest kilku nicponi uznających kreacjonizm, to nie wina kościoła. Naprawdę. A próba robienia z kościoła ciemnogrodu, to widzę już pasja niektórych użytkowników.
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:323
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Rajtar » 05 Lut 2012, 16:53

Tu odpisałem że kościół uznaje teorię ewolucji. Nie jakieś niby, prawie. Uznaje. Nie ma żadnych ale. I za to zostałem określony chłopem pańszczyźnianym. Niezła droga dedukcji (wyciągania wniosków z posiadanych informacji), pogratulować.


Image

Rajtar napisał:Kościół nie niby uznaje teorie, tylko uznaje i koniec.


Otóż to. Postawa intelektualna godna XV wiecznego chłopa pańszczyźnianego.


Gdzie tutaj masz "Ty" albo "korop"? Ja mówiłem o ogólnej postawie władz kościoła katolickiego, a nie konkretnie o Tobie. Chyba jesteś przewrażliwiony.

Daj se siana. Wulf próbował coś kręcić że niby kościół uznaje, a nie uznaje. Po prostu uznał fakt ewolucji. Co w tym urwał dziwnego? Boli was to, czy jaki grzyb.


Może jestem jakiś upośledzony, ale ja nie zauważyłem żeby Wulf próbował cokolwiek kręcić...

Gdzie się urwał upiera? Uznając fakt ewolucji? To że jest kilku nicponi uznających kreacjonizm, to nie wina kościoła. Naprawdę. A próba robienia z kościoła ciemnogrodu, to widzę już pasja niektórych użytkowników.


A to kościół uznaje teorię Darwina? Jakieś stare niusy mam, nie wiedziałem że Benek takie reformy wprowadza.
Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Bajka zwana "Ewolucją"

Nieprzeczytany postprzez Quizer » 06 Lut 2012, 05:40

Rajtar napisał:A to kościół uznaje teorię Darwina? Jakieś stare niusy mam, nie wiedziałem że Benek takie reformy wprowadza.


Kościół katolicki nie ma jednoznacznego stanowiska w tej kwestii. O tyle i ile Benedykt XVI jest raczej jej przeciwnikiem o tyle Pius XII w encyklice Humani generis określił ją jako "poważną hipotezę" zaś Jan Paweł II w przesłaniu do członków Papieskiej Akademii Nauk pisał:

"Dzisiaj, prawie pół wieku po publikacji encykliki (encykliki Piusa XII przyp. Quizer), nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą. Zwraca uwagę fakt, że teoria ta zyskiwała stopniowo coraz większe uznanie naukowców w związku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badań - bynajmniej nie zamierzona i nie prowokowana - sama w sobie stanowi znaczący argument na poparcie tej teorii."
"We Stand Alone but Stand Together"

Awatar użytkownika
Quizer

  • Posty:2168
  • Rejestracja:02 Sie 2007
  • Miejscowość:Wrocław
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:23

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry