Ateizm - Wasze opinie.
Ateizm - to światopogląd lub stanowisko ontologiczne przeciwne teizmowi, odrzucające wiarę w istnienie bogów. Do ateistów zalicza się zarówno ludzi odrzucających wiarę w bogów jak i zaprzeczających ich istnieniu.
Szukałam o tym postów, ale nie znalazłam. Jestem tu nowa, więc przepraszam za ewentualną pomyłkę.
No własnie, co sądzicie o ateistach? (Wy - Katolicy (Chrześcijanie), Świadkowie Jehowy...) Czy potępicacie ateistów? Czy nawracalibyście ich? Czy w jakiś sposób (Waszym zdaniem) robią błąd - nie wierząc.
* * *
Moi znajomi na przykład - szanują mój ateizm, ale spotkałam się też z potępieniem. Trzeba być tolerancyjnym, nie można potępiać ludzi za światopogląd. A moje przekonanie do nieistnienia Boga? Hmm... nie wierzę i już. Nic mnie nie przekonuje. Pamietam jak z rodzicami miałam zatrzymać się w Częstochowie w klasztorze, w Domu Pielgrzyma i mieliśmy pójść w różne bardzo religijne miejsca. Prostestowałam otwarcie, byłam bardzo bezczelna - teraz wiem, że to był błąd. Za bardzo manifestacyjnie podchodziłam to rzeczy. Kiedy ubłagałam rodziców, żeby nie puszczali mnie na religię - zgodzili się. Teraz nie chodzę i nareszcie mogłam się określić jak ateistka, a nie katoliczka, bo nią nie jestem. Moja mama jest wierząca, tata też, mam trochę wyrzuty sumienia, ale tego nie zmienię. Nie wierzę w to i to jest normalne. Kiedyś jak byłam mała wierzyłam - mówiłam sobie "Oczywiście, że Bóg istnieje" Ale kiedy zmarła moja babcia już wiedziałam, że Boga nie ma. I teraz kiedy jestem już starsza przekonuje się, że Boga nie ma i jest to wielki banał (przepraszam wszystkich wierzących, ale jeden z userów poprosił, abym powiedziała dlaczego nie wierzę) Nie mogę patrzeć na ludzi idących do kościoła - naiwność. (jeszcze raz przepraszam)
Leyla








