Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zajrzy, jednak postanowiłam co nie co napisać, może komuś to się jeszcze przyda.

Co do egzaminu w Białymstoku- sama jestem studentką architektury właśnie tej uczelni i muszę stwierdzić, że nieprawdą jest, że dostają tu się ludzie, którzy nie umieją rysować. Może i kiedyśtak było- osoby słabsze zostały przyjmowane, ale nie dlatego, że jest tu niższy poziom egzaminów, tylko temu, że było dużo wolnych miejsc, które zostały 'zepełnione'. Jednak było to dawno... W tym roku na urbanistykę było 5,25, wnętrza 6,87, a krajobraz 1,32 osób na miejsce, więc widać, że egzaminatorzy mieli z czego wybierać.
Co do samych egzaminów- mogę ze stu procentową pewnością powiedzieć, że niesamowiecie trudno, żeby nie powiedzieć niemożliwie, przejść je bez odpowiedniego przygotowania na kursie.
Talent to jedno, warsztat to drugie. Sama od zawsze rysowałam, malowałam... I też zastanawiałam się, czy arto wydawać duże pieniądze na naukę czegoś, co przecież umiem. Jednak postanowiłam spróbować.. I chwała za to Panu Bogu. Samemu nie da się nauczyć rysunku od strony technicznej. Nie narysuje się ani martwej, ani pracy z wyobraźni tak, aby byłaby to pełnoplastyczna kompozycja poprawna pod każdym względem. Na egzaminie komisja nie tylko sprawdza czy rysunek jest estetyczny i oddaje charakter tematu, ale też czy wporządku jest perspektywa, czy kandydat posiada nie tylko wyboraźnie, ale i umiejętności. Jedynie na kursie isteniej możliowść dowiedzenia się o różnych rzeczach, na które wcześniej nie zwracało się uwagi, a które są podstawą zaliczenia pracy. Tak więc naprawdę namawiam do udziału w lekacjach przygotowujących. Najlepiej na politechnice, którą się wybiera. W Białymstoku kurs rozpczyna się w pażdzierniku, trwa do końca kwietnia. Zajęcia odbywają się w każdą sobotę, trwają 3 godz. Cena- 1000zł. Jednak jest to najlepsza z możliwych opcji dla soób, które chcą zagłebić tajniki rysunku i mają podstawy. Jeżeli jest się trochę 'do tyłu' radzę wybrać jakieś studio, do którego można przychodzić nawet codziennie. Opcja, niestety, znacznie droższa... I najlepiej zdecydować się na coś jak najwcześniej, rok przed to już ostatecznośc... I oczywiście, ćwiczyć, ćwiczyć samemu. W domu, w parku... A potem już tylko zostać studentem. Pozdrawiam.
