przez Gumioleusz » 07 Sie 2011, 16:21
W 2 klasie LO po przemyśleniach doszedłem do wniosku ,że żeby pocisnąć na wymarzone studia, na architekturę i urbanistykę, muszę iść na jakieś zajęcia z rysunku Miałem ogromne szczęście bo naprawdę właściwe miejsce wyskoczyło mi w wynikach. Miałem tam 100km, przy czym jestem z małego miasteczka więc moi kumple w każdy weekend melanż ja w każdy weekend jechałem do warszawy, autobusem, bo u mnie o pociągach nie słyszeli. Moim celem była warszawa, piękny, wydział, sławni wykładowcy, ogromny poziom, można robić wielkie rzeczy. Na moich zajęciach było świetnie, to był mój drugi dom, uczyli nas byli uczniowie tejże szkółki którzy się dostali ( 80 miejsc na dzienne 800 zdających) Rodzinna atmosfera, kuchnia obok, przesiadywaliśmy tam całe dnie (nieraz i noce) ,oprócz standardowych, codziennie przez cały dzień były zajęcia darmowe, nikt Cię nie wygonił, zawsze jakiś asystent podchodził pomóc, żałowałem że nie mieszkam w Warszawie i nie mogę tam przychodzić codziennie. Kasy ogromnej Wojtek, prowadzący tą szkółkę 17 lat też nie brał, zdarzyła się dziewczyna która powiedziała mu ,że nie ma kasy żeby chodzić na zajęcia, odparł jej ,że z głodu nie zdechnie. Zaprzyjażniał się z nami wszystkimi. Jedna rzecz mi się nie podobała, mój nakład pracy, bo byłem tam przeciętny, ale nie wiedziałem o tym, że pracuję z najlepszymi, ( W tym roku na WAPW w pierwszej 100 po egzaminie było 77 osób od nas, na stronie którą podam na dole możecie przeczytać listę z nazwiskami, smutne jest gdy inne kursy piszą że mają "niemal 100% skuteczność) ) W warszawie się nie udało byłem w pierwszej 300 , maturę miałem beznadziejną, mało chodziłem do szkoły, więc pojechałem do innych miast, na egzaminy. Tam uświadomiłem sobie ile się nauczyłem, czułem się jak geniusz, ostatecznie wybrałem Politechnikę Poznańską , miałem tam 300/300 z rysunku, dlatego że to był konkurs a ludzie rysowali jak rysowali! Jeśli chcecie mogę wrzucić skan wyników. Chętnie przeżył bym to jeszcze raz, prowadzący to prawdziwy pasjonat, przez dwa miesiące przed egzaminami miałem codziennie cały dzień zajęć za darmo, cztery próbne egzaminy dziennie z wykładem i omówieniem każdej pracy! Tgz zestawienia, jego wykłady były świetne, ale mogę tak godzinami. Na zajęciach byli ludzie zewsząd, zdarzyła się nawet osoba ze Szczecina! I tak warto, tam się rodzą mistrzowie, osobiście znam kilku, i każdy chce Ci przekazać tą wiedzę. Piszę to nie dla reklamy, po prostu, taki kurs decyduje o przyszłym życiu, jeśli pójdziecie na zajęcia gdzie ściągają od was tylko kasę, i będą was indroktrynować że jesteście świetni wasze marzenia runą. Tam to całkiem inaczej wygląda, tam są zajawkowicze! A i motto które wisi w pracowni " Nie ma talentu są dupogodziny - godziny spędzone na dupie nad rysunkiem" Święta prawda.
Wpiszcie sobie "Domin" w googlach to znajdziecie o tym więcej, albo "Gumioleusz" na digarcie żeby zobaczyć kilka moich prac. Pozdro!
Talent Nie Istnieje!
nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone