Powiedz mi w takim razie w czym od człowieka gorszy jest delfin, który żyje sobie pośród innych delfinów, nie zagraża życiu żadnemu innemu gatunkowi, jest zdolny do uczuć, porozumiewa się zawierającym abstrakcyjne pojęcia językiem, nie ma rąk więc nie potrafi malować, nie stworzy też rzeźby z tego samego powodu ale także nie zamorduje przedstawiciela własnego gatunku mimo iż tę możliwość akurat posiada. Co jest w nim gorszego, że Ty Shnura uważasz się za lepszą od niego? Wartościujesz gatunek tylko pod kątem tego co znasz a to jest już przejaw jeśli nie megalomanii to egocentryzmu. Ja umiem to, on tego nie umie znaczy, że jestem lepszy. A to, że on umie wiele rzeczy, których ja nie umiem to już nie ma dla mnie znaczenia. Smutne.
Równie dobrze ja mogę określić jako smutne to, że umniejszasz swoją wartość jako człowieka. Znaczy, nie wiem czy to dobrze wytłumaczę, bo na dobrą sprawę jest pierwsza w nocy i już słabo kapuję, ale ty sam jesteś człowiekiem i ty sam jesteś takim wirusem... Nie wiem, jak czuje się człowiek, który uważa sam siebie za wirusa... W każdym razie.
Dałeś mi do myślenia. W sumie... w czym on jest gorszy? Taki delfin? Ale widzisz, mnie rozpraszają pojęcia: gorszy, lepszy. Nie wiem, chyba to wina ubogiego języka. Jeśli człowiek miałby być lepszy w sensie jak na podium, to być może nie byłby. Ale jeśli "lepszy" w sensie przystosowany, zdolny, żądny wiedzy, twórczy, "posiadający ręce", zdolny do przemyśleń, wymyślania historii - to już owszem, byłby "lepszy". I z tego "lepszy" jestem dumna. Prawda, jedna część mnie mówi z uniesieniem brwi i niesmakiem, przecież delfin to tylko zwierzę, ale się z tego powodu nie smucę... Szczerze, są ważniejsze rzeczy, z których powodu należy się smucić.
Hm. Zwykle się nad tym nie zastanawiałam. Myślałam sobie: ot, człowiek jest lepszy i tyle.
Choć... wiesz, może i masz rację.
P.S. Shunra

P.S.2 Mam nadzieję, że źle rozumiem i ty wcale nie wyrzucasz mi, jak źle zachowuje się ludzkość, bo czuję sie osaczona, gdy ktoś wyrzuca mi rzeczy, na które kompletnie nie mam wpływu. Jak już powiedziałam, w tej materii mogę jedynie odpowiadać za siebie samą.
doedytowano
Zaraz, zaraz. Nie wartościujesz? Zupełnie? Nic a nic? A jeśli chodzi o ludzi? Nie uważasz się lepszy od człowieka mniej inteligentnego od ciebie, wyznającego mniej wartościową ideologię, nie uważasz się gorszy od swojego ideału?
Naprawdę nie ma ani jednego człowieka,co do którego czułbyś się lepszy lub gorszy?
Są przecież i tu na tym forum ludzie, którzy uważają się za lepszych od innych tylko dlatego, że w nic nie wierzą. I uważają się za lepszych od nas, wierzących, patrzą na nas z góry i nazywają ślepcami.
To też jest wartościowanie wg tego co powiedziałeś w ostatnim poście. Czy to nie jest smutne?