Napisałem już w innym temacie na temat tego zartu, prowokacji, ściemy, oszustwa. Niewierze, poprostu niewierze, że dziewczyna naćpała się 70 tabletkami Deksa, z brakiem doświadczenia,bez wyrobiontej tolerki.
Dlaczego?
Po 1
Małe pytanie. Jak smakowało 70 małych skurczybyków? Jak sie czułaś loadując je? jakie wrażenie w czasie czekania?
Po 2
Matematyka
Wnioskując, że jestes młodą dziewczyną, twoja waga to gdzies 45 kg
zarzuciłaś 70 tabletek po 15 mg deksa, co daje 1050 mg.
Na każdy kilogram twego ciała przypadało 24,4 mg czystego dxmu. Po takiej dawce, następuje całkowita dysocjacja umysłu, znieczulenie organizmu. W takim stanie nie da sie ruszać, myśleć czy nawet oddychać. Nie wierze, że Cie swędziało i ze krzyczałaś, bo bo takiej dawce nic sie nie da zrobić.
Po 3
Co do koleżanki to nawet lekarz nie uwierzy.
140 tabletek to już by była dawka śmiertelna, albo stałe uszkodzenie mózgu, nie mówie o wątrobie. dawka przekraczająca 47 mg/kg
Nie znam nikogo, kto przekroczył taką dawke na kg masy ciała.
Było pare os co osiągneło 30++ mg/kg z doświadczeniem psychodelików, desperantów, stymulantów i innego syfu i żaden nie wspomina tego najmilej.
Poprostu zaskoczyłaś mnie..
Opir Jeśli puściła bełta w ciągu 5-10 minut od zarzucenia (jeśli nie stosowała sie do FAQ deksa, który poleca zarzucać pare tabletek w krótkich odstępach czasu) To efekty byłyby mierne, 1-2 platteue masymalnie.
Po 3 godzinach od spożycia steżenie dxmu w organizmie osiąga stan krytyczny/maksymalny.
Oprócz paru informacji przez nią zamieszczonych moge się tylko przypuszczać co się działo.
Jak dla mnie wszystko wskazuje, że jest to przekoloryzowana historyjka.
ps. Opir pierwsze skojażenie, gdy spojrzałem na Twój awatar, to stan wskazujący na spożycie środków wyskokowych bądź/i odurzających
