przez Necronomicon » 16 Cze 2011, 18:20
Mój ulubiony kawałek...
Być może ktoś czytał go na jednym z portali...
Nie wiem dlaczego, lecz po tym utworze się wypaliłem.
Mija tyle czasu, a nawet na zjaraniu nic mi nie przychodzi do głowy.
Dlatego określam go "Kresem Swojej Twórczości"
Ostrzegam, wiersz dość chory.
„Fermentująca Moralność jako Zbieg Sumienia.”
Zamknięty w klatce fermentującego szkła.
Na ścianach rozbryzgana czerwieni zagłada.
Schizofrenia rodzi chore wizje wstępujące do muru obojętności.
Dawno zapomniany smak radości, szczęścia, miłości.
Pogrążam się w tej otchłani nicości, multum jasności znajduje swoje ego
w zawiłości, momentalnych fermentujących ciągłości.
Uśmiech skradziony przez wypaczone Dewiacje, Markiz de Sade
a więc rodzą się wariację, libertynizm ku chwale, glorii, ku
bólu zaspokajającym moje chore rządzę
Dokąd podążę idąc po bezkresnym morzu niebiańskich gwiazd, czy warto
zboczyć z obranej drogi, ścieżki, planu na mapie choć raz
Więc a więc pas vis a vis strach jako kochanek heteroseksualnego umysłu.
Oddaję się bez namysłu rządzą instynktu.
Kolejne ofiary mojej wypaczonej jaźni, sam Nietzsche w moich oczach się błaźni.
Nadczłowiek, Homosuperior, Istota Doskonała, różniąca się tym, iż taka sama.
Pas a pas karty odkryte, istota doskonała, mimo to taka mała, taka samotna.
Wolna myśl uciekająca ku wędrówkom po chodniku piekła, poszukująca Moralności
jako Zbiega uwolnionego na zawsze, wieki wieków amen.
W psychice sieje się zamęt, lament, płacz resztek sumienia, żar, ogień nicości.
Już nie do zgaszenia, pokryty bruzdami codzienności monotonii, kryjówka odnaleziona
W Agonii, jak dźwięki niegdyś godne polifonii, różne brzmienia ciemiężcy stracenia.
Kara śmierci udana, wykonana, resztka ograniczeń ziemią przysypana
Spoczęła ona na wieki, świat już lekki w tysiącu wirujących barw bieli i czerni.
Świat już lekki w tysiącu barw czerni i bieli, wszechwiedzący ponoć wiedzieli.
Brak odpowiedzi na sens własnego bytu, pośród zgiełku, zachwytu własnym ego.
Ego tak bardzo doskonałym, teraz i przed laty takim samym.
"Cóż znaczy jedna osoba mniej na tym świece.?."
Theodore Robert Bundy
"Szczur potrafi zrobić sporo ohydnych rzeczy, ale nie przerżnie innego zdechłego szczura. Tylko człowiek może pomyśleć, by pieprzyć kogoś kto właśnie umarł."