6-latki do szkoły?
Ja jestem za. System edukacji nie jest u nas najlepszy, w większosci państw zachodniej Europy edukację zaczynają 6-letnie czy nawet młodsze dzieci. Nawet skłoniłabym się ku temu, żeby o ten uzyskany rok przedłużyć liceum. Istnieje wiele opinii uczniów, nauczycieli, że w liceum jest za mało czasu na realizację materiału.
Głównym argumentem przeciwników reformy jest "odbieranie maluchom dzieciństwa". Czy ten rok dzieciństwa robi tak wielką różnicę? Przecież w obecnej sytuacji, jeśli dziecko urodzi się np. 31.12, to i tak idzie do szkoły rok młodsze od tego, które urodziło się 01.01. I nikt tragedii nie robi. Poza tym, z tego co pamiętam, reformą maja być objęte tylko dzieci z pierwszego półrocza 2003r. Więc tracą tylko pół roku dzieciństwa.
PS. Temat w zasadzie pasuje także do działu "Szkoła". Jeśli dokonałam nietrafnego wyboru, proszę o przeniesienie.
Nakazuje się toczyć bitwę czysto i dokładnie"







. A jeśli chodzi o dowiedzenie się jak to się robi, to srednio w wieku 8 lat się o tym dowiaduje.