Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1233412 postów.
Liszka napisał:Skoro tak, to zamknijmy dzieci do 9 roku życia w przedszkolach. 6 lat to idealny wiek na rozpoczęcie edukacji szkolnej.
Liszka napisał:Peggy Brown napisał:
A czy gdy pada śnieg, leje deszcze też wychodzą na plac zabaw ?
Oczywiście, kiedy pada śnieg dzieci mogą bawić się na podwórku szkolnym.
Liszka napisał:A dlaczego nie? Są na ogrodzonym terenie. Nie ma zadnych przeciwwskazań co do wychodzenia z dziećmi ma plac zabaw, czy podwórko/dziedziniec, pewnie nasłuchałaś się wymówek od nauczycieli na ten temat, a każda jest lepsza od wyjścia z dziećmi na dwór.

mgirl

Nineku napisał:Drugą sprawą są przepełnione szkoły, mały sześciolatek na pewno będzie zlękniony widząc tak duże grupy rówieśników i dzieci starszych.
Nineku napisał:Dzieci potrafią być okrutne względem innych i jeśli nie będzie uwagi nauczyciela, te młodsze mogą dostać w kość, od zabierania popularnych teraz telefonów po mp3, modną kurtkę, etc.
Przecież nauczyciel podczas dyżuru na przerwie nie upilnuje (licząc optymistycznie 20 dzieci w klasach, dajmy po cztery profile, trzy klasy roczników) 240 dzieci na przerwie...
Darcia K napisał:To też się da załatwić. Przykładowo, w mojej szkole teren przedszkola jest odgrodzony drzwiami od reszty szkoły i dzieci nie wychodzą, owszem, biegają po swoim korytarzu, ale nie wychodzą, a jak próbują wylecieć, to za nimi leci nauczyciel i ucieczka zakończona fiaskiem. Taka sama sytuacja zresztą ma się w podstawówce 1-3. Tak samo zerówka u mnie jest w jednej sali, gdzie jest też kibelek, dzieci nie mają prawa podczas zajęć wyjść z tej sali nawet do sklepiku po batonika czy też picie. Wszystko da się załatwić, wydaje mi się, że to zależy od tego, jak bardzo obrotny jest dyrektor danej placówki
Nineku napisał:Przecież nauczyciel podczas dyżuru na przerwie nie upilnuje (licząc optymistycznie 20 dzieci w klasach, dajmy po cztery profile, trzy klasy roczników) 240 dzieci na przerwie...
Nineku napisał:Dzieci potrafią być okrutne względem innych i jeśli nie będzie uwagi nauczyciela, te młodsze mogą dostać w kość, od zabierania popularnych teraz telefonów po mp3, modną kurtkę, etc.
Na. napisał:Kto jak nie rodzice będzie wiedział lepiej czy dziecko jest w stanie sprostać wymaganiom szkolnym?

mgirl

Na. napisał:Więc może pierwszym krokiem powinno być przystosowanie szkół do możliwości dzieci, a nie dzieci do możliwości szkół?
Na. napisał:Kto jak nie rodzice będzie wiedział lepiej czy dziecko jest w stanie sprostać wymaganiom szkolnym?
Pewnie, rząd wie lepiej.Rodzice nie są zbyt obiektywni, więc nie do końca tylko oni powinni decydować, kiedy ich dziecko ma iść do szkoły.
wolnaczeczenia napisał:Pewnie, rząd wie lepiej.
wolnaczeczenia napisał:To rodzice odpowiadają za dziecko, są jego nabliższymi ludźmi i to im najbardziej zależy na dobru dziecka.
Peggy Brown napisał:Rodzice nie są zbyt obiektywni, więc nie do końca tylko oni powinni decydować, kiedy ich dziecko ma iść do szkoły.
Ja też jestem oszołomem, ale wybitnie głupim, bo jestem też za zniesieniem obowiązku szkolnego (oczywiście nie od razu, a stopniowo, "uwalniając" kolejne etapy edukacji od góry). Nie wiem, dlaczego, ale kiedy ktoś mnie do czegoś zmusza, to się denerwuję.wolnaczeczenia napisał:Ja jestem jednym z tych oszołomów, którzy namiętnie krytykują ten chory pomysł.
Na. napisał:Co w sytuacji gdy dziecko urodzone na końcu roku X ma do opanowania taki sam materiał jak dziecko urodzone rok wcześniej na początku roku Y.
Na. napisał:Te badania też nie są do końca dobre. Narażają dzieciaki na dodatkowy stres.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości