Obawiamy się przyszłych dni
Tego że świat przestanie istnieć
Gdy czarny papież zasiądzie na tronie
Katole zwrócą się ku Bogu
A ich prośba będzie brzmieć
"Zabij go ale oszczędź nas"
Po co niewolnik ma robić z nas niewolników?
Skłonią pokłony ku krzyżowi
Memoriał słów wypłynie w śpiewie
Czarny anioł zagra na organach apokalipsy
Z jego oczu wypłynie krew
W której utopi nas.
Rok 2012 rokiem klęsk
Chordy niebiańskich morderców
Zaleje państwa chrześcijan
To oni zobaczą coś czego my innowiercy nie zobaczymy
Księża wzniosą znów dłonie i złapią za miecz
Rozkażą aby modlić się
W strachu zabija własnych synów
Serce odziane w strach przeistoczy się w nienawiść
Ulice zalane modłami
Jasna góra spłonie w krzyku o litość
Na klęczkach pognają tam
By złożyć ofiarę i wznieść czarną sosnę .
Syn zapyta mamę
"Mamo czy bóg na prawdę chce nas zabić?"
A to jego uczyli że on kocha ludzi
Syn marnotrawny nie wróci już na ziemię
Syn marnotrawny nie wróci
On poprowadzi armię i stłamsi krzyk nienawiści!!


